Informacje

flaga ChRL / autor: Pixabay
flaga ChRL / autor: Pixabay

ChRL grozi „drastycznymi środkami” niepodległemu Tajwanowi

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 29 grudnia 2021, 15:00

  • Powiększ tekst

Chiny podejmą „drastyczne środki”, jeśli „siły separatystyczne” na Tajwanie będą dążyły do niepodległości – zagroził w środę rzecznik chińskiego rządowego biura ds. Tajwanu Ma Xiaoguang. Pekin uważa Tajwan za część terytorium ChRL

Czytaj też: Chiny atakują Litwę w zemście za zbliżenie z Tajwanem

Komunistyczne Chiny nasiliły w ostatnich latach działania wojskowe wokół Tajwanu, co demokratycznie wybrane władze w Tajpej oceniają jako próbę zastraszenia. Pekin zwiększył również presję mającą na celu dyplomatyczną izolację wyspy.

Chiny zrobią, co w ich mocy, by osiągnąć pokojowe zjednoczenie z Tajwanem, ale jeśli dążące do niepodległości siły separatystyczne na Tajwanie będą prowokować, wywierać presję lub przekroczą którąś z czerwonych linii, będziemy musieli podjąć drastyczne środki – powiedział Ma.

Według niego prowokacje sił niepodległościowych oraz „zagraniczne interwencje” w tej sprawie będą w nadchodzących miesiącach „ostrzejsze i intensywniejsze”. „W przyszłym roku sytuacja w Cieśninie Tajwańskiej stanie się bardziej złożona i poważna” – ostrzegł.

Władze w Pekinie dążą do przejęcia kontroli nad Tajwanem i nie wykluczają użycia w tym celu siły, jeśli uznają to za konieczne. Według Komunistycznej Partii Chin (KPCh) zjednoczenie z Tajwanem jest warunkiem koniecznym do realizacji wizji „wielkiego odrodzenia narodu chińskiego”, lansowanej przez przywódcę ChRL Xi Jinpinga.

Kwestia tajwańska jest jednym z głównych punktów zapalnych w coraz bardziej napiętych stosunkach Chin z USA. Waszyngton, podobnie jak większość stolic, nie utrzymuje formalnych relacji dyplomatycznych z Tajpej, ale amerykańskie prawo zobowiązuje go do pomagania Tajwanowi w samoobronie w przypadku ataku.

Czytaj też: KUKE i Santander zapewniły 400 mln zł polskiej hucie Cognor

PAP/mt

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych