Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com

Kowalczyk: zapasy nawozów są wystarczające

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 25 sierpnia 2022, 11:00

  • Powiększ tekst

Spółki produkujące nawozy i pośrednicy mają w swoich magazynach znacząco ponad 100 tys. ton nawozów, co w zupełności wystarczy na ich stosowanie jesienią, poinformował wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk. Przygotowywany przez rząd mechanizm, który ma zmniejszyć wydatki producentów na zakup gazu, ma być stosowany przy produkcji nawozów na wiosnę przyszłego roku.

To jest znacząco ponad 100 tys. [ton nawozów], w zapasach Grupy Azoty, w zapasach spółki Agrochem, która jest oficjalnym dystrybutorem Grupy Azoty, ale są to też zapasy i w Anwilu, i w innych zakładach. Również dealerzy, którzy kupują i są pośrednikami w sprzedaży nawozów z Grupy Azoty i innych też mają swoje zapasy, więc oceniam, że na jesienne dawkowanie nawozów wystarczy - powiedział Kowalczyk w radiowej Jedynce.

Natomiast to nie jest uspokajające do końca, bo na wiosnę dużo więcej nawozów stosuje się i musimy przygotowywać się, żeby ich nie zabrakło na wiosnę – dodał Henryk Kowalczyk.

Z tego też względu Kowalczyk oraz wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin przygotowują mechanizm interwencji na rynku nawozów, który ma umożliwić ich produkcję, dystrybucję i sprzedaż po umiarkowanej cenie w tym i w przyszłym roku.

Pytany o planowany mechanizm zakupu, Kowalczyk powiedział, że nie chodzi tutaj o preferencyjny zakup nawozów, bo Grupa Azoty musi zachowywać się rynkowo.

Bardziej pracujemy nad tym, w jaki sposób ulżyć grupom, czyli zakładom produkującym nawozu w zakupie gazu i w tym kierunku będziemy szli - dodał.

Dopytywany o dostępność nawozów, Kowalczyk powiedział: „Mogę zapewnić, że nie będzie takiej sytuacji, że rolnicy nie będą mieli nawozów do wysiewu”.

Rozwiązania przygotowane w MRiRW oraz MAP mają zostać przedstawione za tydzień.

Przedwczoraj premier Mateusz Morawiecki poinformował, że zwrócił się o wypracowanie odpowiedniego mechanizmu podażowo-popytowego i cenowego, by móc dokonać interwencji na rynku nawozów, tak by ceny nawozów nie przekładały się na ceny żywności. Mechanizm ten mają wypracować wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk oraz wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Wcześniej Grupa Azoty poinformowała, że w konsekwencji rekordowo wysokich cen gazu ziemnego czasowo zatrzymuje instalacje do produkcji nawozów azotowych, kaprolaktamu oraz poliamidu 6. Spółka kontynuuje produkcję katalizatorów, osłonek poliamidowych, kwasów humusowych, skrobi termoplastycznej oraz kwasu azotowego stężonego.

O tymczasowym wstrzymaniu produkcji nawozów azotowych w związku z „bezprecedensowym i rekordowym” wzrostem cen gazu ziemnego w Europie zdecydował także Anwil z Grupy Orlen, a dziś rano Grupa Azoty podała, że Grupa Azoty Zakłady Azotowe Kędzierzyn - zdecydowała o ograniczeniu z dniem 24 sierpnia pracy instalacji do minimum, tj. do 43% dla jednostki produkcyjnej nawozy.

ISBnews/RO

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych