Informacje

autor: Marta Kightley, wiceprezes NBP Źródło: PAP / Marcin Obara
autor: Marta Kightley, wiceprezes NBP Źródło: PAP / Marcin Obara

Wiceprezes NBP: Gospodarkę czeka miękkie lądowanie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 16 stycznia 2023, 10:45

    Aktualizacja: 16 stycznia 2023, 10:51

  • Powiększ tekst

”Gospodarkę czeka miękkie lądowanie”, powiedziała wiceprezes NBP o inflacji, euro i cenie chleba w wywiadzie dla Business Insider Polska.

Nasza gospodarka cały czas zaskakuje na plus. Ona jest silna, dobrze i szybko dostosowuje się do zmieniającej się sytuacji. Z wielu powodów będziemy obserwowali wkrótce procesy dezinflacyjne. W końcu się stało to, co zapowiadaliśmy, czyli że wzrost inflacji się zatrzyma, a później pojawią się jej spadki. Natomiast nie wycofujemy się z tego, że początek tego roku przyniesie wyższą roczną dynamikę cen, mówi w wywiadzie dla Business Insider Polska Marta Kightley, pierwsza wiceprezes Narodowego Banku Polskiego.

Pytana o możliwość wystąpienia 20-proc. inflacji w styczniu lub lutym, Kightley przekazała

W styczniu i lutym zobaczymy zapewne wyższą inflację, ale od marca powinna się ona obniżać i ten trend powinien się utrzymać w kolejnych miesiącach i latach”. „Mówię: powinien, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć czy pojawi się jakiś kolejny szok, wydarzenie, które zmieni ten scenariusz i spowoduje kolejny wzrost cen” – zastrzegła. „Zgodnie z naszą ostatnią projekcją inflacja będzie obniżać się stopniowo – zresztą podobnie jak w wielu krajach – i wróci do średniookresowego celu w 2025 r., dodała wiceprezes NBP.

W ocenie Kightley wciąż dość nieźle radzi sobie produkcja przemysłowa, firmy nadal są konkurencyjne na rynkach międzynarodowych. Wciąż istotny jest także wpływ obywateli Ukrainy na polską gospodarkę. Generowany przez nich popyt wynika nie tylko z tego, co konsumują w Polsce, aby się utrzymać, ale także z tego, w co zaopatrują rodaków w kraju. Widać oczywiście, że o ile konsumpcja dóbr trwałego i półtrwałego użytku wygląda obecnie gorzej, to sprzedaż produktów np. spożywczych, pierwszej potrzeby, wciąż jest mocna.

Jak zaznaczyła wiceprezes NBP, zacieśnienie polityki pieniężnej, które miało miejsce w Polsce, jest bardzo silne. Ono będzie jeszcze trwało i będzie jeszcze silniejsze, bo wpływ wakacji kredytowych będzie słabł. Do tego na naszą gospodarkę wpłynie też zaostrzenie polityki monetarnej dookoła polskiej gospodarki oraz ogólne pogorszenie światowej koniunktury.

Pewnie nie wejdziemy w recesję rozumianą jako długotrwały spadek aktywności gospodarczej, choć roczna dynamika PKB może w I kwartale tego roku być ujemna, do czego przyczyni się także wysoka baza z początku ubiegłego roku” - oceniła. „(…) Pamiętajmy, że źródłem wysokiej inflacji są nadal w dużej mierze czynniki zewnętrzne, które dodatkowo negatywnie wpływają na polską gospodarkę. Wszyscy są zgodni, że należy trwale obniżyć inflację. Należy zrobić to jednak bez wywoływania długotrwałej recesji i istotnego wzrostu bezrobocia, co poprzez efekt histerezy mogłoby dodatkowo obniżać potencjał polskiej gospodarki, podkreśliła.

Wydaje nam się, że nie będzie istotnego wzrostu bezrobocia, a ograniczenie inflacji za pośrednictwem rynku pracy dokona się głównie poprzez spadek realnych płac. To jest lepsza i bezpieczniejsza opcja niż spadek zatrudnienia. Wzrost bezrobocia byłby istotny, gdyby hamowanie gospodarki było silne i długotrwałe. I tego trzeba uniknąć, bo ostatecznie na wzroście bezrobocia zawsze tracą najsłabsi, podsumowała.

Czytaj też:Liczba wakatów spadła we wszystkich województwach

businessinsider,jb

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych