Informacje

Muchomor czerwony  / autor: Pixabay
Muchomor czerwony / autor: Pixabay

Uwaga na zatrucia grzybami

Filip Siódmiak

Filip Siódmiak

Student dietetyki na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. Pasjonat sportu i zdrowego odżywiania oraz aktywnego trybu życia. W wolnym czasie uwielbia poszerzać swoją wiedzę w oparciu o najnowsze odkrycia naukowe, czym dzieli się z czytelnikami w swoich felietonach

  • Opublikowano: 22 września 2023, 22:00

  • Powiększ tekst

W raporcie Stanu Sanitarnego Kraju za 2022 rok, z danych na temat zatruć grzybami wynika, że najczęściej trujemy się różnymi rodzajami muchomorów.

Krajowy rejestr zatruć grzybami prowadzony jest przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Poznaniu. Obejmuje on jednak tylko i wyłącznie te przypadki, które zostały zgłoszone przez szpitale oraz przychodnie lekarskie. Toteż najprawdopodobniej nigdy nie uda nam się określić dokładnej liczby przypadków zatruć grzybami w naszym kraju. Jak czytamy w raporcie, w 2022 r. zatruciu w Polsce uległo 18 osób, w tym 17 poddano hospitalizacji.

Muchomor czerwony

Na pierwszym miejscu listy figurują 3 zatrucia muchomorem czerwonym oraz muchomorem plamistym. Wszystkie te przypadki skończyły się hospitalizacją. Co ciekawe, najbardziej trującym w Polsce grzybem, czyli muchomorem sromotnikowym zatruły się także trzy osoby. Sumując to, liczba zatruć grzybami wzrosła w porównaniu do dwóch poprzednich lat (8 przypadków w 2020 oraz 6 przypadków w 2021), z kolei w 2019 było ich 27. A kto „truje się” najczęściej? Po równo, to znaczy 5 przypadków odnotowano w grupie wiekowej do 15 roku życia. Tyle samo w przedziale wiekowym 21-45 oraz 46-60. Natomiast tylko 3 zgłoszono u osób powyżej 60 roku życia.

Czemu należy ich unikać?

Przytoczone przypadki zatruć dotyczą 3 mężczyzn, którzy trafili do szpitala w Łodzi, po tym jak niczego nieświadomi zjedli muchomory czerwone. „Na szczęście nie były to zatrucia zagrażające życiu, ale wymagały interwencji lekarskiej na oddziale intensywnej terapii” -mówił wówczas prof. Waldemar Machała, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

W zeszłym roku zrobiło się głośno za sprawą pewnej internetowej influencerki, która w swoich mediach społecznościowych przechwalała się, że zbiera oraz spożywa muchomory czerwone. Jak można było się spodziewać, wywołało to natychmiastową i stanowczą reakcje środowiska lekarskiego. Głos w tej sprawie zabrała na przykład dr Ewa Stawiarska, znana w sieci jako „Doktorka_od_7_bolesci”. Lekarka tak opisała wówczas działanie muchomora czerwonego:

„W badaniach prowadzonych w ostatnich latach opisano u ludzi trwające kilkanaście godzin pobudzenie, po którym następował sen. Występują także ciężkie formy zatrucia z możliwością wystąpienia porażenia ośrodka oddechowego (w badaniach zostały opisane m.in. u pacjentów syberyjskich uzdrowicieli)”.

Najczęstszymi wymienionymi przez nią objawami zatrucia muchomorem czerwonym są między innymi zaburzenia percepcji słuchowej i wzrokowej, lęk i pobudzenie psychoruchowe. Dlatego niezwykle istotne jest, aby zbierać tylko te grzyby, co do których bezpieczeństwa jesteśmy całkowicie pewni. Nie warto ryzykować własnym zdrowiem, a czasami nawet życiem.

Filip Siódmiak

Czytaj też: Szkody w uprawach krzewów owocowych. Rząd pomoże

Czytaj też: „Salmonelle, pestycydy i miotoksyny w ukraińskim zbożu”

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych