Informacje

Rosyjska armia / autor: PAP/EPA/YURI KOCHETKOV
Rosyjska armia / autor: PAP/EPA/YURI KOCHETKOV

INWAZJA NA UKRAINĘ

Nowa ofensywa? Rosja już gromadzi żołnierzy!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 6 maja 2024, 13:36

  • Powiększ tekst

Rosyjska armia zgromadziła około 50 tys. żołnierzy w obwodach biełgorodzkim, kurskim i briańskim, w pobliżu granicy z Ukrainą; może to świadczyć o planach ofensywy na północno-wschodnią część sąsiedniego kraju, w tym Charków - powiadomił amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Rosyjskie Zgrupowanie Wojsk „Północ”, rozbudowywane w regionach przy granicy z Ukrainą, jest tworzone głównie przez siły Leningradzkiego Okręgu Wojskowego, który w lutym został wyodrębniony z Zachodniego Okręgu Wojskowego.

Czym dysponuje rosja?

Obecnie Rosjanie dysponują - w ramach tego zgrupowania - około 31 tys. żołnierzy w obwodzie biełgorodzkim, blisko 11 tys. w obwodzie kurskim i ponad 8 tys. w obwodzie briańskim. Można też założyć, że zgromadzili w tych trzech regionach do 395 czołgów, ponad 900 wozów bojowych i blisko 1 tys. dział artyleryjskich - przekazał ISW, powołując się na ustalenia ukraińskiego eksperta wojskowego Kostiantyna Maszowca (https://tinyurl.com/586dj3vj).

Amerykański ośrodek analityczny przywołał również niedzielną wypowiedź rosyjskiego generała Michaiła Tieplinskiego, że jeden z batalionów sił powietrznodesantowych, który wcześniej brał udział w walkach w obwodzie zaporoskim na Ukrainie, został przerzucony do odwodu kurskiego. ISW podkreśla, że nie jest w stanie zweryfikować tych informacji.

Wysocy rangą przedstawiciele rosyjskich struktur siłowych uważają, że zajęcie Charkowa byłoby realistycznym celem wojskowym, w przeciwieństwie do dalszej ofensywy w głąb Ukrainy - donosił 26 marca niezależny rosyjski portal Meduza.

Po Charkowie - koniec wojny?

W ocenie serwisu władze na Kremlu mogą planować natarcie na Charków, poprzedzone kolejną falą mobilizacji. Według tych informacji gdyby Rosjanie zdobyli miasto, prawdopodobnie ogłosiliby sukces inwazji na Ukrainę i być może przystąpiliby do stopniowego zakończenia wojny.

Nowa mobilizacja

22 marca rosyjski opozycyjny portal Wiorstka zaalarmował, że resort obrony w Moskwie planuje masowy pobór do armii i przygotowuje się do potajemnej mobilizacji, by okrążyć i zdobyć Charków. Powiadomiono, że do wojska ma zostać powołanych nawet około 300 tys. ludzi.

Ta liczba jest zgodna z szacunkami władz w Kijowie. 3 kwietnia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że Kreml przygotowuje dodatkową mobilizację 300 tys. żołnierzy, a termin tego przedsięwzięcia wyznaczono na 1 czerwca.

ISW ocenił w najnowszej analizie, że sukces ewentualnej operacji charkowskiej wydaje się mało prawdopodobny, ponieważ Rosjanie nie dysponują wystarczającym potencjałem militarnym, który umożliwiałby zajęcie tak dużego miasta.

Przed inwazją Rosji na Ukrainę, rozpoczętą w lutym 2022 roku, liczący ponad 1,4 mln mieszkańców Charków był drugą co do wielkości metropolią w kraju. Od blisko dwóch lat obiekty w Charkowie są regularnie ostrzeliwane przez wojska agresora. Do jednego z najtragiczniejszych ataków doszło 23 stycznia br., gdy w mieście zginęło 10 cywilów, w tym ośmioletnia dziewczynka. W nocy z 5 na 6 kwietnia śmierć poniosło tam sześcioro osób.

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Projekt „Likwidacja”. Koniec z finansowaniem PFN

Ale idzie awantura! Rząd chce zakazu wielu typów polowań

Polski gigant przejmuje słynny czeski alkohol!

Na te działki zrobiła się moda. Stawki ostro w górę!

Pod koniec marca kilkaset tysięcy mieszkańców Charkowa zostało pozbawionych elektryczności po zmasowanym rosyjskim ataku rakietowym na ukraińską infrastrukturę energetyczną.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych