Informacje

Fot.wikipedia.org
Fot.wikipedia.org

Wiceminister finansów zapewnia, że klauzula będzie doprecyzowana

Polska Agencja Prasowa

  • Opublikowano: 25 sierpnia 2014, 07:31

  • Powiększ tekst

Resort finansów zapowiada, że doprecyzuje definicję klauzuli dot. unikania opodatkowania przewidzianą w projekcie noweli Ordynacji podatkowej. Na krytykę rozwiązania odpowiada, że unikanie podatków to przywilej elity finansowej, a państwo nie może tolerować takich nadużyć.

Pracujemy nad doprecyzowaniem treści klauzuli. Chodzi o dookreślenie pojęcia "znacznej korzyści", jakie znalazło się w zaproponowanym przez nas przepisie. Pod uwagę brane są różne rozwiązania, rozważamy m.in. kwotowe określenie tego progu -

powiedział PAP wiceminister finansów Janusz Cichoń, odpowiedzialny za przygotowanie projektu.

Zmiany w treści przepisu wprowadzającego klauzulę mają być gotowe w ciągu dwóch tygodni.

Pomysł klauzuli napotkał falę krytyki ze strony biznesu. Przedstawiciele przedsiębiorców przekonywali w toku konsultacji projektu, że klauzula przeciw unikaniu opodatkowania jest dla nich bardzo niekorzystna i może negatywnie wpłynąć na stan polskiej gospodarki. Np. Konfederacja Lewiatan napisała w swej opinii, że "niejasne sformułowania użyte w definicji mogą budzić wątpliwości z punktu widzenia konstytucyjności i wypełnienia standardu jasnego - i co należy podkreślić - tak ważnego przepisu".

Mamy do czynienia w ostatnich latach z narastającym problemem stosowania różnych konstrukcji sztucznych, pustych, które prowadzą do tego, by ograniczyć zobowiązania podatkowe. Nie możemy udawać, że nic się nie dzieje. Inne państwa się tutaj zabezpieczyły, my jeszcze nie -

powiedział Janusz Cichoń.

Jak wskazał, spośród krajów OECD oprócz Polski, tylko Grecja, Chile, Meksyk i Dania nie mają klauzuli przeciw unikaniu opodatkowania, gdyż państwa nie mogą sobie pozwolić na tolerowanie tego typu praktyk.

Przykładowo Wielka Brytania wprowadziła swoją klauzulę rok temu i nie słychać, aby brytyjska gospodarka się tego powodu zachwiała -

dodał.

W dotychczasowej wersji projektu MF klauzula stanowi, że "unikaniem opodatkowania jest zastosowanie w sposób zamierzony sztucznej konstrukcji prawnej, której głównym celem było uzyskanie, nieprzewidzianej w przepisach prawa podatkowego oraz sprzecznej z celem i istotą tych przepisów, znacznej korzyści podatkowej przez podmiot tworzący lub współtworzący sztuczną konstrukcję prawną".

Wśród wariantów zmiany rozważanych przez resort finansów jest propozycja Rządowego Centrum Legislacji. Zgodnie z nią pojęcie "znacznej korzyści" doprecyzowano by poprzez określenie kwoty zmniejszenia zobowiązań podatkowych, od jakiej dana konstrukcja prawna zostanie uznana za unikanie opodatkowania. RCL proponuje próg ok. 330 tys. zł. Inna, proponowana przez Ministerstwo Gospodarki, możliwość to wprowadzenie opcji, zgodnie z którą "znaczna korzyść" oznaczałaby, że uiszczony podatek był niższy o 25 proc. od należnego.

Jak zaznaczył wiceminister finansów, międzynarodowe doświadczenia pokazują, że nie można uciec od ogólnego sformułowania definicji unikania opodatkowania.

Nie możemy skatalogować uciekania przed podatkami, bo rajów podatkowych jest kilkadziesiąt. W zasadzie codziennie można stworzyć nowy schemat sztucznej konstrukcji prawnej, więc nie da się w zamkniętej liście opisać tych działań, które spełniają cechy unikania opodatkowania. Żaden kraj na świecie w ten sposób do zwalczania opodatkowania nie podchodzi -

tłumaczył Janusz Cichoń.

Wskazał jednocześnie, że prawo to nie będzie wymierzone w drobnych ani nawet średnich przedsiębiorców, czy zwykłych podatników, lecz w duże korporacje, bo w praktyce - mówił - tylko one dysponują środkami na zakładanie fikcyjnych spółek i obsługę prawną takiego mechanizmu.

Unikanie opodatkowania przy wykorzystaniu sztucznych transakcji, rajów podatkowych jest przywilejem elity finansowej. Korzystają z tego osoby fizyczne, które mają bardzo dużo podatku do zapłaty, a także wielkie korporacje. Np. założenie spółki-wydmuszki na Cyprze i kupno gotowego schematu prawnego prowadzącego do uniknięcia w Polsce podatku kosztuje około 50 tys. zł. Trzeba mieć duże dochody, żeby to się opłacało. To nie dotyczy przeciętnego śmiertelnika -

powiedział.

Dodał też, że zupełnie nieuzasadnione są obawy zgłaszane np. przez firmę doradczą Deloitte, która przewidywała, krytykując propozycję, że klauzula mogłaby znaleźć zastosowanie np. do twórców. Często otrzymują oni część swojego wynagrodzenia z tytułu przeniesienia praw autorskich, dzięki czemu płacą niższy podatek. W tym typie aktywności zawodowej - ocenił - to zupełnie naturalne.

Organem wydającym decyzje w tej sprawie będzie Ministerstwo Finansów. Nie przewidujemy możliwości delegowania uprawnień, jeśli chodzi o stosowanie klauzuli, do urzędów skarbowych. Patrząc na doświadczenia innych krajów takich spraw może być rocznie najwyżej kilkadziesiąt -

zaznaczył Cichoń.

Jak mówił, elastyczność stosowania klauzuli nie oznacza jej uznaniowości. Obiektywizm w jej stosowaniu ma - według niego - zapewnić powoływana przez premiera Rada ds. Unikania Opodatkowania, która ma być niezależnym, dwunastoosobowym gronem eksperckim. Według projektu w jej skład mieliby wejść sędziowie NSA w stanie spoczynku, przedstawiciele nauki oraz reprezentant doradców podatkowych i Rzecznika Praw Obywatelskich.

W sprawach spornych pomiędzy daną firmą a Ministerstwem Finansów opiniować będzie Rada. Jeśli wypowie się negatywnie o decyzji MF, to decyzję trzeba będzie dodatkowo uzasadniać. Na każdym etapie sporu decyzja ta nie będzie wykonana -

powiedział Cichoń.

Kolejnym rozwiązaniem, które ma ograniczyć niepewność związaną z ogólnym sformułowaniem klauzuli, będą tzw. opinie zabezpieczające wydawane przez Ministerstwo Finansów. Mają one gwarantować, że określone działania podatnika nie będą unikaniem opodatkowania.

Chcemy, by klauzula miała przede wszystkim wymiar prewencyjny. Dała sygnał, że tego rodzaju sztuczne konstrukcje będą nielegalne i będą się wiązały z konsekwencjami -

konkludował wiceszef resortu finansów.

W Ocenie Skutków Regulacji MF wyliczyło, że bezpośrednie efekty finansowe zastosowania klauzuli związane z wydanymi przez ministra finansów decyzjami można szacować na: 50 mln zł w 2016 r., a 100 mln zł w 2017 r. i w latach następnych. Jak twierdzi ministerstwo, zauważalne jest zwłaszcza nadmierne nieuzasadnione zwiększanie kosztów uzyskania przychodów, co powoduje z kolei spadek wysokości dochodów do opodatkowania, przy czym ok. 10,5 proc. podatników CIT generuje ok. 97,5 proc. kosztów.

Ministerstwo planuje, że projekt zmian w Ordynacji podatkowej trafi do Sejmu w październiku, a większość zmian wejdzie w życie w czerwcu 2015 r. Sama klauzula miałaby wejść w życie najwcześniej w styczniu 2016 r.

(PAP)

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych