Informacje

Petrochemia w Płocku, fot. materiały prasowe PKN Orlen
Petrochemia w Płocku, fot. materiały prasowe PKN Orlen

Nowa inwestycja Orlenu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 28 stycznia 2016
  • 20:29
  • 1
  • Tagi: biznes paliwa
  • Powiększ tekst

PKN Orlen analizuje możliwości dywersyfikacji dostaw ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, w tym z Iranu i Iraku. Obecnie spółka odbiera miesięczne ok. 100 tys. ton surowca od Saudi Aramco, dostarczanych do Polski statkami z Arabii Saudyjskiej.

"Mogę powiedzieć, że z firmą Saudi Aramco jesteśmy absolutnie w stałym kontakcie - sprowadzamy miesięcznie jeden statek. Zastanawiamy się nad wzmocnieniem, poszerzeniem tej relacji, ale za wcześnie jeszcze, żeby rozmawiać o szczegółach" - oświadczył podczas czwartkowej konferencji prasowej wiceprezes PKN Orlen ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk.

Pierwsza dostawa ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej dla rafinerii PKN Orlen dotarła do portu w Gdańsku we wrześniu 2015 r. Było to 100 tys. ton surowca zakupionego przez płocki koncern na podstawie umowy spot właśnie od koncernu Saudi Aramco, który jest jednym z największych na świecie podmiotów branży naftowej. Nawiązując do współpracy z Saudi Aramco wiceprezes płockiego koncernu przyznał, że obecnie spółka ta sprowadza jeden statek miesięcznie po 100 tys. ton surowca.

"Mogę też powiedzieć, że monitorujemy sytuację w Iranie i pracujemy nad tym, żeby również sprowadzić statek z Iranu. Także te możliwości dywersyfikacyjne rzeczywiście się pojawiają" - dodał Jędrzejczyk, pytany w czwartek o możliwości pozyskania ropy naftowej z innych źródeł niż długoterminowe kontrakty na surowiec rosyjski.

Wiceprezes PKN Orlen zastrzegł przy tym, że pojawiająca się teza, iż płocki koncern zwiększył ostatnio wolumen dostaw ropy naftowej w kontraktach terminowych "nie do końca jest prawidłowa", ponieważ poziom ten nie odbiega zasadniczo od wcześniejszych umów. "Tak naprawdę mówimy o bardzo podobnym poziomie, albo nawet trochę niższym niż to, co było do tej pory. Także pozostawiamy sobie bardzo podobną przestrzeń, jeśli chodzi o kontrakty spotowe" - wyjaśnił.

Dopytywany o szczegóły planów dywersyfikacji przez PKN Orlen dostaw ropy naftowej, Jędrzejczyk przyznał: "Pracujemy również nad innymi kierunkami. Jak będzie taka możliwość, będziemy oficjalnie informować, gdy takie kontrakty będą zawierane. () Oczywiście Irak jest obszarem naszego zainteresowania".

Odnosząc się do perspektyw na 2016 r. dla cen baryłki ropy naftowej, Jędrzejczyk ocenił, iż trudno obecnie przewidywać ich poziom.

"Z konsensusu analityków wynika, że pojawia się przedział między 30 a 60 USD, ale tak naprawdę nikt z nas chyba nie wie, co się wydarzy. Wszyscy czekają na tak zwane zrównanie popytu z podażą. Rzeczywiście, mamy dużą podaż ropy w tej chwili i 2016 r. powinien być wciąż rokiem, gdzie ten bilans podaży i popytu nie jest w równowadze" - powiedział wiceprezes PKN Orlen, zwracając uwagę na spodziewane przez rynek wolumeny surowca z Iranu.

Jędrzejczyk zaznaczył, że z prognoz analityków wynika jednocześnie, iż pod koniec 2016 r. równowaga między popytem a podażą ropy naftowej powinna być osiągnięta i w 2017 r. powinno nastąpić - jak to ujął - "odbicie, jeśli chodzi o cenę ropy".

PKN Orlen podał w czwartek, że w 2015 r. średnia cena ropy Brent wynosiła 52,4 USD/bbl (baryłkę) i była o 47 proc. niższa niż rok wcześniej, złoty osłabił się względem USD o prawie 20 proc., natomiast marża downstream (rafineria, petrochemia i energetyka) wzrosła o 2,4 USD/bbl do poziomu 13,8 USD/bbl.

Według PKN Orlen zawierając pod koniec 2015 r. dwa nowe kontrakty terminowe z Rosneft i Tatneft na dostawy rosyjskiej ropy naftowej, uzyskał "korzystne warunki cenowe oraz dużą elastyczność w zakresie wolumenów i punktów dostaw surowca". "Obecnie koncern dysponuje optymalną strukturą dostaw długoterminowych i spotowych, by wykorzystywać sytuację rynkową, dążąc do dywersyfikacji zaopatrzenia w surowce na optymalnym poziomie, zabezpieczającym potrzeby produkcyjne" - ocenia spółka.

Z końcem grudnia 2015 r. PKN Orlen podpisał aneks do długoterminowej umowy na dostawy ropy naftowej z rosyjskim koncernem Rosneft Oil Company. Porozumienie zapewnia dostawę od 18 mln ton do 25,2 mln ton surowca, a szacunkowa maksymalna wartość kontraktu to ok. 26 mld zł. Dostawy będą realizowane rurociągiem od 1 lutego 2016 r. do 31 stycznia 2019 r. do rafinerii w Płocku. Spółka posiada także opcję odbioru części dostaw w gdańskim Naftoporcie lub w terminalu morskim w Butyndze na Litwie.

Zawarta w lutym 2013 r. umowa między PKN Orlen a Rosneft Oil Company na ok. 18 mln ton ropy naftowej obowiązuje do 31 stycznia 2016 r. Była to pierwsza umowa zawarta z producentem surowca, a nie z traderem. Według płockiego koncernu, "kontynuacja współpracy z Rosneft Oil Company, na bazie pierwszej w historii długoterminowej umowy na dostawy ropy naftowej bezpośrednio od producenta, poza aspektami handlowymi, gwarantuje stabilność dostaw w dłuższym horyzoncie".

Oprócz aneksu do umowy z Rosneft Oil Company, PKN Orlen ma kontrakt z Tatneft Europe z siedzibą w Szwajcarii, handlowym przedstawicielem rosyjskiej spółki Tatneft, zawarty także w grudniu 2015 r. Zgodnie z tym kontraktem dostawy ropy naftowej bezpośrednio do Płocka realizowane są od 1 stycznia 2016 r. i będą trwać do 31 grudnia 2018 r. Umowa przewiduje dostawę od 3,6 mln ton do 7,2 mln ton surowca, a szacunkowa maksymalna wartość kontraktu to ok. 7,4 mld zł.

W ocenie płockiego koncernu, "przyjęta struktura dostaw umożliwi reagowanie na zmiany na rynku ropy i pozostawia przestrzeń do pozyskiwania surowca z alternatywnych kierunków".

Z końcem 2012 r. PKN Orlen przedłużył na trzy lata kontrakt długoterminowy z grudnia 2009 r. zawarty z Mercuria Energy Trading z siedzibą w Szwajcarii na dostawy ropy naftowej do rafinerii w Płocku. Wartość umowy, obowiązującej od 1 stycznia 2013 r., która wygasła 31 grudnia 2015 r., szacowana była na ok. 26 mld zł. Aneks dotyczył dostaw do płockiego koncernu 3,6 mln ton ropy naftowej rocznie.

PAP/ as/

Komentarze