Informacje

fot. www.freeimages.com
fot. www.freeimages.com

Od końca marca kosztem 18 mln zł odstrzał dzików w ramach ochrony przed ASF

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 27 lutego 2016
  • 08:07
  • 0
  • Tagi: afrykański pomór świń ASF biznes epidemia Główny Lekarz Weterynarii hodowla koło łowieckie Krzysztof Jurgiel Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi myśliwi rolnictwo trzoda chlewna weterynarz
  • Powiększ tekst

Sanitarny odstrzał dzików wzdłuż granicy z Białorusią i Ukrainą rozpocznie się pod koniec marca. Obejmie on 40 tys. sztuk zwierząt. Zmniejszenie stad dzików ma zapobiec rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń (ASF).

25 lutego weszło w życie rozporządzenie ministra rolnictwa w sprawie odstrzałów dzików. Przewiduje ono docelowo zmniejszenie populacji tych zwierząt tak, by na kilometrze kwadratowym powierzchni znajdowało się najwyżej 0,5 osobnika. Według naukowców, takie zgęszczenie pozwoli na zahamowanie rozprzestrzeniania się ASF.

Wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki poinformował w Sejmie, że sanitarny odstrzał będzie przeprowadzony w 50-kilometrowym pasie wzdłuż granicy z Białorusią i Ukrainą. Obejmie on 312 gmin, z tego 78 objętych restrykcjami. Wyłączone będą parki narodowe. „W sumie zostanie zabitych 40 tys. dzików, tj. znacznie więcej niż obejmują plany łowieckie” - zapewnił wiceminister.

Nad wykonaniem rozporządzenia będą czuwali powiatowi lekarze weterynarii. Odstrzału będą dokonywali myśliwi po zwarciu stosownych umów z kołami łowieckimi. Mają być one podpisane do połowy marca. „Zmniejszanie populacji dzików może potrwać kilka miesięcy” - zaznaczył Bogucki. Tusze zabitych dzików mogą być wykorzystane tylko na użytek własny lub będą utylizowane.

Akcja zmniejszenia populacji dzików będzie kosztowała 18 mln zł. Środki na ten cel pochodzić będą z rezerwy celowej - wyjaśnił Bogucki.

Z kolei minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel podkreśla, że uzgodnienie rozporządzenia nie było proste, zastrzeżenia miał m.in. resort środowiska. Argumentem było zagrożenie chorobą ASF ze strony Ukrainy, gdzie wirus rozprzestrzenia się w sposób niekontrolowany.

Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Krzysztof Jażdżewski potwierdził, że zgoda na odstrzał dzików jest "swoistym kompromisem". Jeżeli chodzi o Białowieski Park Narodowy, to w jego otulinie w końcu marca zostaną ustawione specjalne pułapki na dziki, bo tam nie będzie można do zwierząt strzelać. "Będziemy chcieli, by większość dzików, która wychodzi z parku była wyłapywana przez pułapki". Zainstalowane będą 4 pułapki. Wszystkie wyłapane dziki będą uśmiercane i będą od nich pobierane próbki do celów naukowych. Planujemy w ciągu 3 lat pozyskać w ten sposób 1500 dzików z otuliny parku” - wyjaśnił wiceszef Inspekcji Weterynaryjnej.

"Oceniamy, że to rozporządzenie da spory efekt w zakresie rozrzedzenia stad dzików" - zaznaczył Jażdżewski.

Rolnicy z woj. podlaskiego oczekują, że odstrzał dzików powinien nastąpić jak najwcześniej, bo one niszczą zasiane uprawy rolne.

Do tej pory w Polsce stwierdzono 85 przypadki ASF u dzików (ostatni odnotowano w połowie stycznia br.) i 3 ogniska u świń (łącznie dotyczyło to 16 sztuk trzody), wszystkie znajdują się w pasie 25 km od granicy z Białorusią. Choroba jest śmiertelna dla świń domowych i dzików, nie jest groźna dla ludzi. Kraj, w którym wystąpił ASF, nie można eksportować mięsa i żywych zwierząt w okresie dwóch lat od likwidacji choroby.

PAP, sek

Komentarze