Informacje

Fot. Freeimages/Maarten Kruit
Fot. Freeimages/Maarten Kruit

Jak biodiesel zatruwa Europę? Wyciekły informacje o fatalnej polityce energetycznej UE

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 8 czerwca 2016
  • 12:54
  • 3
  • Tagi: biodiesel klimat olej napędowy polityka środowisko UE Unia Europejska
  • Powiększ tekst

W Europie samochody spalają blisko połowę rocznej produkcji oleju palmowego. Tymczasem tzw. biodiesel jest dużo bardziej szkodliwy niż zwykły olej napędowy.

Do sieci wyciekły dane, z których wynika, że w 2014 roku na terenie Unii Europejskiej samochody osobowe oraz ciężarowe spaliły 45 proc. rocznej produkcji oleju palmowego.

Dane pochodzą od Stowarzyszenia producentów olejów roślinnych Fediol, jednak podobne informacje posiada federacja organizacji pozarządowych z UE – Transport&Environment, działająca na rzecz czystego transportu i środowiska.

Tymczasem Komisja Europejska ustaliła, że olej napędowy uzyskiwany z oleju palmowego jest trzykrotnie bardziej szkodliwy dla środowiska niż ropa naftowa. Przede wszystkim dlatego, że przyczynia się do zaniku lasów w Azji, Ameryce Łacińskiej i Afryce z powodu przeznaczania gruntów pod uprawę oleju palmowego.

Europa olej palmowy importuje, a jego zużycie dynamicznie wzrasta. W okresie 2010-2014 popyt na biodiesla wzrósł u nas sześciokrotnie.

– Wiemy teraz dlaczego przemysł powstrzymywał publikację tych danych, one pokazują niewygodną prawdę o europejskiej polityce w zakresie biopaliw. Doprowadza ona do karczowania lasów, powoduje wzrost emisji spalin z transportu, nie okazuje żadnej pomocy europejskim rolnikom i nie przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa energetycznego Europy. Jakby mało było Dieselgate, to teraz mamy Biodieselgate – powiedział Jos Dings, dyrektor zarządzający Transport& Environment.

Jednocześnie spada wykorzystanie oleju palmowego do celów nieenergetycznych, takich jak produkcja żywności czy kosmetyków. W latach 2010-2014 jego produkcja do tych celów spadła o ok. 33 proc.

W 2014 roku 60 proc. całkowitej produkcji oleju palmowego trafiło do energetyki, przede wszystkim do transportu (45 proc.). Unia Europejska jest drugim największym importerem oleju palmowego na świecie.

– Powinniśmy zrezygnować z I generacji biopaliw po 2020 r. Co więcej, powinniśmy już skończyć z ekstrawagancją biopaliwową, która przynosi jedynie szkodę środowisku naturalnemu i pomimo tego nadal zaliczana jest do paliw o zerowym współczynniku emisji spalin jako element osiągnięcia naszych celów klimatycznych. Póki nie skończymy z subsydiami dla biopaliw, lepsze rozwiązania nie będą miały szansy zaistnieć – podsumowuje Jos Dings.

/mk

>> Czytaj również: KE zmusi Polskę do zaostrzenia prawa dotyczącego zdjęć budynków?

Komentarze