Informacje

www.sxc.hu

Sprawa "Hossa": Sąd go zwolnił, policja musiała łapać a minister przyznał nagrodę funkcjonariuszom

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 17 marca 2017
  • 08:37
  • 1
  • Tagi: gospodarka prawo
  • Powiększ tekst

*Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak podjął decyzję o przyznaniu nagród policjantom z Zespołu Poszukiwań w Poznaniu - tzw. łowcom cieni, którzy zatrzymali "Hossa" - poinformował dziś resort.

Nagrody zostaną wręczone w poniedziałek w MSWiA podczas uroczystości przyznania Krzyży Zasługi za Dzielność. W czwartek wieczorem minister na Twitterze gratulował policjantom zatrzymania "Hossa". "Mam nadzieję, że tym razem sąd zachowa się odpowiedzialnie" - napisał Błaszczak.

W czwartek na stołecznym Żoliborzu funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji we współpracy z policyjnym Zespołem Poszukiwań Celowych z Poznania zatrzymali poszukiwanego listem gończym Arkadiusza Ł., pseud. "Hoss". Lider jednej z największych i najprężniej działających grup zajmujących się wyłudzeniami metodą "na wnuczka" jest podejrzany o oszustwa na ponad 1,4 mln zł.

"Hoss" ukrywał się w wynajmowanym mieszkaniu na Żoliborzu. Aby uniknąć zatrzymania, zmienił wygląd - zgolił włosy i brodę, a także zaczął nosić okulary. Jego syn, w przebraniu robotnika, donosił mu jedzenie. Jak poinformował PAP rzecznik KGP mł. insp. Mariusz Ciarka, podczas zatrzymania policjanci wyważyli drzwi, ponieważ Ł. nie chciał ich otworzyć. Następnie mężczyzna został przewieziony do aresztu.

Po raz pierwszy w tym roku "Hoss" został zatrzymany na początku lutego na warszawskiej Woli. Usłyszał wtedy zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą "na wnuczka" na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł. Według śledczych członkowie jego grupy mają na swym koncie wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach, były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Prokuratura chciała jego aresztowania, ale Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów uznał, że areszt w tej sprawie nie będzie konieczny i wyznaczył mu dozór policji. Wkrótce po tej decyzji "Hoss" zniknął, a prokuratura wytknęła sądowi, że przekroczył czas 24 godzin, który miał na zbadanie wniosku i decyzję. Śledczy wnieśli też do sądu odwoławczego o zmianę decyzji i aresztowanie Ł., do czego sąd okręgowy się przychylił. Od tej decyzji odwołała się jeszcze obrona "Hossa", a poszerzony skład SO rozpoznał w czwartek ich skargę. Zdecydował o podtrzymaniu postanowienia SO.

W połowie lutego, po zniknięciu "Hossa", prokuratura wydała za nim list gończy. W sprawie okoliczności posiedzenia sądu I instancji, które zakończyło się po 24-godzinnym terminie przewidzianym dla sądu na decyzję ws. aresztu, z polecenia prokuratora generalnego trwa śledztwo Prokuratury Krajowej.

"Łowcy cieni" to policyjna grupa istniejąca od 16 lat. W tym czasie wytropili i złapali ok. 1 tys. ukrywających się najbardziej niebezpiecznych przestępców. Ostatnio dzięki działaniom "łowców" udało się wytropić ukrywającego się na Malcie Kajetana P., podejrzanego o brutalne zabójstwo kobiety w Warszawie.

PAP/ as/

Komentarze