Informacje

Rakiety na straży polskiego nieba

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 12 kwietnia 2017
  • 09:44
  • 0
  • Tagi: biznes obronność Polska Grupa Zbrojeniowa przemysł zbrojeniowy

Formalności związane z pozyskaniem systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego zasięgu o kryptonimie „Wisła” wchodzą w decydującą fazę. Resort obrony skierował do administracji amerykańskiej zaktualizowane zapytanie ofertowe w sprawie zakupu systemu rakietowego Patriot

O potencjalnym zakupie systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Patriot mówi się nie od dzisiaj. To system, który został sprawdzony w warunkach bojowych, a obecnie jest na wyposażeniu armii 13 państw.

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, która odbyła się 31 marca, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz poinformował, że resort skierował do administracji USA zaktualizowane zapytanie ofertowe (tzw. Letter of Request). To dokument zawierający szczegółową specyfikację techniczną sprzętu, który ma zostać kupiony. Jego wysłanie oznacza wejście dialogu polsko-amerykańskiego na kolejny poziom. Zanim dojdzie do zakupu, konieczne będzie wydanie przez administrację USA stosownych zgód. Chodzi o 8 baterii zestawu rakietowego Patriot, którego producentem jest jeden z wiodących na świecie koncernów zbrojeniowych – amerykański Raytheon. Polska jest zainteresowana pozyskaniem najnowocześniejszej wersji systemu, który będzie wyposażony m.in. w radar dookólny wykorzystujący podzespoły bazujące na technologii azotku galu, a także w ultranowoczesny sieciocentryczny system zarządzania polem walki IBCS. Warto zwrócić uwagę na ostatni punkt. IBCS to system, którego jeszcze nie ma na wyposażeniu amerykańskiej armii. US Army dopiero będzie go wdrażać. Co więcej, wdrożenie to będzie się odbywało równolegle w polskich Siłach Zbrojnych. Rakiety, w które będzie wyposażony system Patriot, będą w stanie razić cele oddalone o 100 km. To sprzęt, który będzie bronił polskiego nieba przed samolotami i wrogimi rakietami.

Liczymy na to, że od momentu przekazania tego zapytania ofertowego, które po zaktualizowaniu zawiera nasze bieżące warunki, po zakończeniu rozmów na ten temat, czyli mniej więcej w końcu tego roku, zostanie podpisana umowa na pozyskanie systemu antyrakietowego Patriot. Jeżeli oczywiście warunki zostaną dotrzymane i jeżeli oczywiście będą one zgodne z tym zapytaniem ofertowym, jakie składamy – powiedział szef MON Antoni Macierewicz podczas konferencji.

Minister Obrony Narodowej podkreślił również, że wysłanie zaktualizowanego zapytania ofertowego do administracji amerykańskiej oznacza, iż państwo polskie stanęło na progu możliwości podpisania jednej z najważniejszych umów dotyczących modernizacji wojska. Zaznaczył jednak, że kwestią kluczową będzie dotrzymanie przez Amerykanów warunków offsetowych.

Podstawowe warunki zostały sformułowane tak, że są zgodne z polską racją stanu i pozwalają zagwarantować bezpieczeństwo państwu polskiemu – dodał szef resortu obrony.

Warunki offsetowe będą miały dla tej transakcji szczególne znaczenie. Jak zapowiedział minister A. Macierewicz, na zakup 8 baterii systemu Patriot państwo polskie przeznaczy blisko 30 mld zł. Znaczna część tych pieniędzy ma jednak zostać w Polsce. A to za sprawą narodowego koncernu obronnego – Polskiej Grupy Zbrojeniowej, która będzie miała 50-proc. udział w produkcji systemu Patriot. List intencyjny zawierający taką deklarację Polska Grupa Zbrojeniowa i amerykański Raytheon podpisały już w ubiegłym roku. Współpraca PGZ i koncernu z Ameryki dotyczy także głębokiego transferu nowoczesnych technologii do polskich spółek obronnych. Na umowie sporo skorzystać może również należący do PGZ Autosan. Jeżeli resort obrony sfinalizuje zakup systemu Patriot, sanocka fabryka zyska szansę na produkcję specjalistycznych kontenerów do baterii rakietowych i tym samym włączona zostanie w międzynarodowy łańcuch dostawców Raytheona.

Stąd też nie dziwi optymizm, z jakim do finalizacji programu dotyczącego pozyskania systemu „Wisła” podchodzi prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej Błażej Wojnicz. Podczas konferencji w MON szef narodowego koncernu obronnego podkreślił, że współpraca z firmą Raytheon może okazać się niezwykle korzystna dla polskiego przemysłu.

Jest to skok technologiczny, który dzięki współpracy z taką znamienitą i dobrą firmą, jaką jest Raytheon, może uzyskać Polska Grupa Zbrojeniowa, a przede wszystkim spółki wchodzące w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, które są naszą największą siłą – powiedział Błażej Wojnicz, szef PGZ. – Mogę państwa zapewnić, że ta współpraca będzie na pewno bardzo korzystna dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, którego reprezentantem jest Polska Grupa Zbrojeniowa – dodał.

W grę wchodzi także udział polskich zakładów obronnych w produkcji rakiet niskokosztowych typu SkyCeptor, które stanowią rozwinięcie rakiet Stunner. To owoc współpracy inżynierów amerykańskich i izraelskich. Rakiety te mogą być produkowane w Polsce na licencji i zastąpić w polskiej wersji systemu Patriot pociski PAC-2/GEM-T, które są o wiele droższe i bardziej skomplikowane w produkcji.

Zakup systemu Patriot to kolejny ruch resortu obrony, mający na celu wzmocnienie bezpieczeństwa polskiego nieba. Pierwsze umowy związane z tym aspektem obronności państwa zostały podpisane już w ubiegłym roku. Najpierw, pod koniec listopada, Inspektorat Uzbrojenia kupił sześć zestawów przeciwlotniczego systemu rakietowo-artyleryjskiego bardzo bliskiego zasięgu „Pilica”. Na każdy zestaw składa się łącznie stanowisko dowodzenia, stacja radiolokacyjna, sześć jednostek ogniowych z ciągnikami artyleryjskimi, dwa pojazdy transportowe i dwa pojazdy amunicyjne. Z kolei w skład każdej jednostki ogniowej wchodzi przeciwlotniczy zestaw artyleryjsko-rakietowy ZUR-23-2SP Jodek z podwójnymi armatami 23 mm oraz rakietami przeciwlotniczymi krótkiego zasięgu Grom/Piorun. Wartość tej umowy to blisko 750 mln zł, a zrealizuje ją konsorcjum spółek zrzeszonych pod szyldem Polskiej Grupy Zbrojeniowej. „Pilica” przeznaczona jest do obrony obiektów wojskowych i cywilnych przed atakiem z powietrza. Zasięg dział „Pilicy” to 5 km.

Z kolei w grudniu ub.r. Inspektorat Uzbrojenia i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały umowę dotyczącą pozyskania przez wojsko przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych „Piorun” (1300 rakiet i 420 wyrzutni). „Piorun” to zestaw, który obsługiwać może jeden żołnierz, odpalając rakietę z ramienia i rażąc cele znajdujące się na pułapie 4 km. To broń stworzona z myślą o zwalczaniu wrogich samolotów, śmigłowców, dronów i rakiet skrzydlatych. Wartość podpisanej umowy wynosi blisko miliard złotych, a zestawy rakietowe wyprodukuje skarżyska spółka Mesko. Na tym jednak nie koniec. W planach Ministerstwa Obrony Narodowej jest też pozyskanie systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej krótkiego zasięgu o kryptonimie „Narew”, a także zakup nowoczesnego systemu rakietowego ziemia-ziemia o kryptonimie „Homar”.

Komentarze