Jednym z efektów aktywnych działań rządu, zawartych w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, jest widoczna już konsolidacja rozproszonej dotąd branży elektromobilności. Innym jest ożywienie w branży biotechnologii, wygenerowane przez zmiany w zasadach finansowania technologii ratunkowych – powiedziała Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju, podczas Konferencji wGospodarce.pl pod hasłem „Na drodze zrównoważonego rozwoju”

Jedną z podstaw polityki gospodarczej rządu jest Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, przygotowana przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Jednym z jej elementów jest czynne oddziaływanie rządu na polskie firmy i przedsiębiorców poprzez instytucje rozwojowe, skupione wokół Polskiego Funduszu Rozwoju. Podczas dzisiejszej Konferencji wGospodarce.pl, odbywającej się pod hasłem „Na drodze zrównoważonego rozwoju”, spróbowaliśmy podsumować efekty tych aktywnych działań rządu i instytucji publicznych.

Nasze firmy to przede wszystkim firmy małe i średnie, które ze względu na swoje rozdrobnienie mają problemy ze współpracą. Ale dzięki skazaniu w strategii konkretnych branż już widzimy, że firmy z tych branż zaczynają się konsolidować i rozpoczynają współpracę ze sobą. Dobrym przykładem może być branża elektromobilności. Wystarczyło uruchomienie programu mającego na celu stworzenie nowej generacji pojazdu do transportu miejskiego o napędzie elektrycznym oraz uruchomienie finansowania tego programu, aby pojawiły się pierwsze efekty konsolidacji i współpracy. Tu trzeba pamiętać, ze stworzenie jednego autobusu wymaga kooperacji od 18 do 21 firm. Dodatkowo dzięki zmianom w zasadach wydawania środków przez fundusz ochrony środowiska, który obecnie współfinansuje wyłącznie zakup autobusów bezemisyjnych, widzimy też zmiany w strukturze zamówień publicznych – powiedziała Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju.

Jako inny przykład wskazała ona sektor biotechnologii, który w Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest również wskazany. Tutaj do pobudzenia zmian wystarczyły tylko zmiany w zasadach wydatkowania pieniędzy przez NFZ.

Wystarczy niewielka zmiana w tzw. suwaku wydatków NFZ, aby można było obudzić branżę. Dzięki zmianom w zasadach finansowania technologii medycznych widać takie rozwój w biotechnologii i leków biopochodnych, jako że mogą one liczyć na klienta w postaci strony publicznej – powiedziała Emilewicz.

Zapowiedziała także ustawę, która ma umożliwić finansowanie tworzenia centrów kompetencyjnych, które będą mogły wykorzystywać polskie firmy oferujące rozwiązania z zakresu smartgrid i smarmeteringu. Są to usługi na najwyższym poziomie, ale małym polskim firmom często brakuje środków na budowę linii produkcyjnych, które mogłyby umożliwić zdobycie rynków. Teraz, dzięki Platformie 4.0, jaka powstanie dzięki ustawie, będą mogły korzystać z takich linii oferowanych przez centra kompetencyjne.

Z kolei Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, zwrócił uwagę na sfinansowane w ramach PFR inwestycje w infrastrukturę i przemysł, których wartość wynosi 8 mld zł. Część inwestycji jest związana z programami, wynikającymi właśnie z SOR.

Ostatnio dokapitalizowaliśmy Zakłady Cegielskiego, które obecnie zajmują się również napędami do aut elektrycznych. Pomagamy również we wdrożeniach programów sektorowych, takich jak Polskie Meble czy Luxtorpeda, którego celem jest rozwój produkcji polskich pojazdów szynowych . Do końca tego roku zaangażujemy się w 6 takich programów – powiedział Paweł Borys.

Jak dodał, instytucje podległe PFR-owi zajmują się kontynuacją programów, które cieszą się dużym zainteresowaniem przedsiębiorców, jak choćby finansowanie de minimis, z którego korzysta aż 100 tys, podmiotów.

W drugiej połowie roku zostanie uruchomiona największa w regionie platforma do finansowania innowacji. Zaczęliśmy od uruchomienia funduszu Starter, ale do końca roku uruchomimy jeszcze 5 takich funduszy i myślę, że program Start in Poland przesunie rynek finansowania innowacyjności w naszym kraju na wyższy poziom – powiedział Borys.

Ale polscy przedsiębiorcy potrzebują nie tylko finansowania i wsparcia dla innowacyjnych technologii, ale często po prostu brakuje im infrastruktury.

Zarządzamy specjalnymi strefami ekonomicznymi w Mielcu i Tarnobrzegu. To, co oferują strefy, stanowi rodzaj wsparcia. I nie chodzi tutaj tylko o ulgę podatkową, ale o dostęp do infrastruktury, który zapewniamy, do internetu czy też – do odpowiedniego przydziału mocy, bo przy dużych inwestycjach moc bywa sporym problemem. I w efekcie tych działań mielecka strefa wydała w I kwartale tego roku najwięcej zezwoleń na działalność. To jednocześnie działania aktywizujące polskie firmy, jako że spośród 16 zezwoleń 11 zostały wydane właśnie polskim firmom – powiedział Marcin Chludziński, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.

Są jednak przypadki, kiedy infrastruktura jest i jest wykorzystywana przez przedsiębiorców, ale ze względu na obawy samorządowców wiąże się to z dużymi utrudnieniami dla przedsiębiorców.

Przez ostatnie lata wmawiano nam, że politycy jedynie mogą nie przeszkadzać biznesowi, bo wszystko załatwi niewidzialna ręka rynku. Tymczasem ja uważam, że można inaczej, że państwo może interweniować i pomagać. Przykładem może być sprawa starej części Huty Stalowa Wola, gdzie działa kilkadziesiąt przedsiębiorców, wpłacających do budżetu miasta ponad 17 mln zł. Huta jako zakład zbrojeniowy była monitorowana, co powodowało, że przedsiębiorcy i ich pracownicy, aby wjechać na teren huty do swoich zakładów, musieli przejechać przez bramkę, co wiązało się z mytem od każdego pracownika i przedsiębiorcy. Myśmy te drogi przejęli i otworzyli bramki. Z punktu widzenia samorządu to decyzja nieracjonalna w krótkim okresie, bo generująca koszty, ale uważam, że dzięki tej decyzji te firmy będą mogły działać normalnie i w długim terminie miasto na tym skorzysta – powiedział Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli.

Jednak są i sfery, gdzie interwencja administracji – zarówno państwowej, jak i publicznej – mogłaby zasadniczo ułatwić działanie inwestorów.

Inwestujemy w światłowody. Dzisiaj od decyzji o uruchomieniu inwestycji do podłączenia pierwszego klienta upływa aż 9 miesięcy – z czego fizyczne budowanie sieci zabiera tylko 3 tygodnie. Cała reszta to przygotowywanie dokumentacji, uzgadnianie projektów budowlanych i dostępu do dróg oraz dyskusje różnego rodzaju. Jeśli zadbamy o to, aby inwestorów traktować bardziej po partnersku i jeśli sprawimy, że szybciej będzie można uzyskać pozwolenie na budowę i szybciej porozumieć się w sprawie dostępu do dróg, to inwestycji będziemy mieli po prostu więcej. Ja, jeśli będę mógł zrobić inwestycję w trzy miesiące, a nie w dziewięć, będę mógł pozostałych 6 miesięcy poświęcić na inwestycje w innych rejonach – powiedział Maciej Nowohoński, członek zarządu Orange Polska.

Dla pozyskiwania firm oraz ludzi, zajmujących się tworzeniem nowych rozwiązań ma znacznie nie tylko dobra infrastruktura, ale również reputacja kraju jako ośrodka, gdzie takie technologie się rozwijają. A reputacja Polski w tym zakresie jest coraz lepsza.

Nie mamy jeszcze tak silnej reputacji jak Izrael czy Estonia, ale jesteśmy na najlepszej drodze. I zorganizowany w Warszawie Kongres Innowatorów czy udział Polski w Targach w Hanowerze są najlepszymi sposobami, aby taką reputację osiągnąć. My także, jako Google, chcemy pokazywać to, co się dzieje u nas i chcemy o tym mówić. Myślę, że warto zwrócić uwagę, że wszystkie te kraje, które taką wysoką reputację osiągnęły, szukały swoich momentów. I tutaj pojawia się kolejna okazja, bo Polska niedługo będzie świętować 100-lecie odzyskania niepodległości. To jest moment, w którym warto nie tylko mówić o historii, ale również o tym, gdzie obecnie jesteśmy. To świetna chwila, aby pokazać światu naszą kulturową i gospodarczą tożsamość – powiedziała Marta Poślad, dyrektor ds. regulacyjnych w Google Polska.

Pełen zapis dyskusji o systemie wsparcia dla przedsiębiorców i inwestorów, jaka odbyła się w trakcie Konferencji wGospodarce.pl „Na drodze zrównoważonego rozwoju”, jest dostępny TUTAJ

tytuł