Zbiornik retencyjny za około 2-3 mln zł ma pomóc mieszkańcom osiedla Hańcza w Suwałkach (Podlaskie), którym ulewy kilka razy w roku powodują podtopienia domów. Zbiornik ma być gotowy za rok

Ulewy już kilka razy tego lata podtopiły kilkadziesiąt domów na osiedlu Hańcza. Gromadząca się na ulicach woda spływa wówczas do wielu domów. Mieszkańcy muszą wylewać wodę z piwnic wiadrami. Niektórzy bezskutecznie gromadzili przed domami worki z piaskiem, by zapobiec kolejnym podtopieniom. Ulica Warszawska podczas ulew staje się nieprzejezdna, a jadące nią samochody grzęzną w głębokiej wodzie. Tak jest od wielu lat.

Poszkodowani mieszkańcy zaapelowali do władz Suwałk, by te zrobiły porządek z systemem odprowadzania wody w tej części miasta.

Kamil Sznel z biura prasowego prezydenta poinformował, że władze miasta postanowiły zareagować w tej sprawie w trybie pilnym. Dodał, że Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji uznało, że najlepszym wariantem będzie budowa zbiornika retencyjnego. Zbiornik powstanie przy ul. Krakowskiej i będzie miał poj. ponad 4 tys. metrów sześciennych.

Według Sznela, wybudowany zbiornik retencyjny odbierze nadmiar wody z ulic sąsiadujących z ulicami Warszawską i Ełcką. Inwestycja będzie kosztowała miasto ok. 2-3 milionów złotych. Magistrat planuje wybudować zbiornik w połowie 2018 roku.

Do tego czasu podejmowane będą doraźne interwencje. Prezydent Suwałk polecił prezesowi Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, by przy każdych dużych opadach w pogotowiu czekały beczkowozy, które mają wypompowywać wodę z ulic po to by zniwelować problem podtopień.

SzSz (PAP)