Informacje

fot. ZMPG / autor: fot. ZMPG
fot. ZMPG / autor: fot. ZMPG

Greinke: "Wszystko jest w zasięgu naszych możliwości"

Arkady Saulski

Arkady Saulski

dziennikarz Gazety Bankowej, członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl

  • 28 sierpnia 2018
  • 19:16
  • 4
  • Tagi: Biznes gospodarka Łukasz Greinke Port Gdańsk żegluga śródlądowa ZMPG
  • Powiększ tekst

Aktualnie Port Gdańsk jest odpowiedzialny za stworzenie Studium Wykonalności przywrócenia Wisły do pełnej żeglowności od Gdańska aż do Brześcia” - mówi w wywiadzie dla wGospodarce.pl Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

Arkady Saulski: Port Gdańsk notuje coraz większe wzrosty przeładunków, stając się jednym z kluczowych portów na Bałtyku. Jak ocenia Pan szanse na to, by Port Gdańsk stał się portem numer 1 na Bałtyku?

Łukasz Greinke: Wszystko jest w zasięgu naszych możliwości. Żeby zająć pierwsze miejsce, musimy przede wszystkim zbudować nową infrastrukturę głębokowodną. Przyczyni się do tego między innymi nowe Nabrzeże Północne w Porcie Zewnętrznym, które w tej chwili jest w fazie przetargu. Największym inwestycją, która zdecydowanie zwiększy przeładunki w Gdańsku, jest Port Centralny. Aktualnie wykonawca opracowuje wielobranżową koncepcję projektu. Mamy nadzieję, że szybko przełoży się już w etap opracowania studium wykonalności i dalej na projekt oraz konkretne projekty inwestycyjne w terminale głębokowodne. Cały czas prowadzimy rozmowy i negocjacje z potencjalnymi partnerami z całego świata, którzy są zainteresowani inwestowaniem w Porcie Gdańsk.

A poza Portem Centralnym?

Podpisujemy ostatnie umowy z wykonawcami prac w ramach funduszy unijnych CEF. Przebudowa obejmie zarówno Port Wewnętrzny, jak i Zewnętrzny. Pogłębiamy i modernizujemy kanał portowy, przebudowujemy układ drogowo-kolejowy. Właśnie zaczyna się budowa pierwszego z czterech parkingów, które przy tak dynamicznie rosnących przeładunkach są niezbędne. Jedną z kluczowych inwestycji ogólnopolskich, które wpłyną na rozwój Portu, na pewno jest użeglownienie Wisły. Może nastąpić pewna kongestia w ruchu drogowo-kolejowym, dlatego udrożnienie polskich dróg śródlądowych znacząco przyczyni się do upłynnienia transportu towarów. Na ciąg logistyczny musimy patrzeć z tzw. helicopter view, tzn. widzieć cały system drogowo-kolejowy nie tylko na terenie Portu, ale i w całym kraju. Jeśli umożliwimy sprawny transport i tranzyt towarów będzie zarabiał na tym Port, a w konsekwencji cała gospodarka.. Im więcej towarów, które trzeba przewieźć, tym więcej zarabia na tym biznes transportowy, PKP, rafinerie (bo czymś te pojazdy trzeba zasilić) itd. Jest więc bardzo dużo podmiotów, które będą beneficjentami naszych inwestycji. Nie zapominajmy, że Port Gdańsk rocznie generuje ok. 19 mld zł do budżetu państwa, więc jego rozwój wpływa na cały kraj.

A więc Port Gdańsk nie działa w oderwaniu od reszty środków transportu, następuje synergia.

Jak najbardziej. Dobrym przykładem są inwestycje nasze i PKP-PLK, które spotykają się na granicy administracyjnej Portu. Tam inwestycje drogowo-kolejowe odbywają się jednocześnie. PKP, praktycznie od nowa, buduje stację Port Północny. My z tej stacji wprowadzamy tory do poszczególnych terminali. Ta synergia jest więc konieczna.

Wracając do żeglugi śródlądowej. Port Gdańsk korzysta już z kooperacji na takich rynkach jak ukraiński czy białoruski, ale dzięki użeglownieniu Wisły współpraca mogłaby być chyba szersza, port skorzystałby z nowych klientów?

Aktualnie Port Gdańsk jest odpowiedzialny za stworzenie Studium Wykonalności przywrócenia Wisły do pełnej żeglowności od Gdańska aż do Brześcia. Dokument ten pozwoli również odpowiedzieć na pytanie jaki strumień ładunku będzie mógł być przekierowany na drogę wodną, czyli Wisłę. Port Gdańsk skorzysta na tym w sposób naturalny jako najbliższy port morski na tej drodze. Potencjał Białorusi i północno-zachodniej Ukrainy, czyli tych obszarów, dla których Wisła będzie najszybszą drogą wodną do Portu, to ok. 30 mln ludzi. Zakładając, że siła nabywcza tego obszaru to połowa potencjału polskiej gospodarki, oznacza to, że Wisłą może przypłynąć do Portu Gdańsk dodatkowe 20-25 mln ton towarów rocznie. Jest zatem o co walczyć.

Przy założeniu, iż zmieniłaby się ustawa dotycząca portów, to czy Port Gdańsk byłby zainteresowany „wejściem” w konstrukcję portów rzecznych, tak jak ma to miejsce np. w Niemczech?

Nie chcę wypowiadać się w imieniu ustawodawcy. My jesteśmy gotowi przyjąć każde wyzwanie, bo - jak wielokrotnie podkreślam - nie mamy żadnych kompleksów.

Czy Port Gdańsk, biorąc pod uwagę projekty takie jak Port Centralny i użeglownienie rzek, widzi siebie jako ważnego kooperanta np. w projekcie „Nowego Jedwabnego Szlaku”?

Oczywiście. Już dziś jesteśmy północną bramą Europy na rynki azjatyckie. To do Gdańska zawijają transoceaniczne kontenerowce, które transportują towary z Azji. Wyjście w morze dzięki Portowi Centralnemu czy udrożnienie dróg śródlądowych i połączenie ich z systemami rzek krajów sąsiednich, pozwolą na połączenie rynków naszego bezpośredniego zaplecza m.in. Chinami. To przez Gdańsk przechodzić będzie większość dóbr między Europą a Dalekim Wschodem.

Jak ocenia Pan zachodzące obecnie na zmiany paradygmatu transportowego, z klasycznego północ-południe na nowy: wschód-zachód? Mam tu na myśli projekt Trójmorza i odwrócenie dotychczasowego wzoru transportu. W jaki sposób Port Gdańsk mógłby odgrywać rolę w tej nowej rzeczywistości?

Idea Trójmorza ma na celu rozwój infrastruktury transportowej, gospodarki, energetyki i cyfryzacji w ramach połączenia Adriatyku, Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego. Nie nazwałbym tego zmianą paradygmatu, ale jego dopełnieniem. Jak już mówiłem, stanowimy europejską bramę na rynki azjatyckie, łączymy Europę Środkowo-Wschodnią z innymi krajami bałtyckimi czy europejskimi. W listopadzie ubiegłego roku podpisaliśmy memorandum o współpracy z chorwackim portem Rijeka. Dzięki działaniom w ramach Trójmorza możemy wzmacniać pozycję gospodarczą naszego regionu. Dla Portu rozwój każdej infrastruktury łączącej Polskę z jakąkolwiek częścią Europy jest wartością, bo przynosi kolejne możliwości transportu towarów.

Rozmawiał Arkady Saulski.

Komentarze