Informacje

autor: PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO/ POOL
autor: PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO/ POOL

Merkel kłamie na Ukrainie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 1 listopada 2018
  • 17:15
  • 5
  • Tagi: biznes polityka sankcje
  • Powiększ tekst

Kanclerz Niemiec Angela Merkel w czwartek podczas wizyty roboczej w Kijowie poparła przedłużenie sankcji nałożonych przez Unię Europejską na Rosję za jej rolę w konflikcie na wschodzie Ukrainy i za  aneksję Krymu.

Niemcy będą opowiadać się za przedłużeniem sankcji - oświadczyła szefowa niemieckiego rządu na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką w Pałacu Maryjskim.

Merkel, która po przylocie do Kijowa została przyjęta przez ukraińskiego przywódcę z wojskowymi honorami, dodała, że unijne restrykcje mogą być łagodzone w przypadku postępów w realizacji porozumień mińskich, obliczonych na uregulowanie konfliktu w Donbasie.

Jednak obecnie na wschodniej Ukrainie „niestety nie ma trwałego rozejmu, umierają żołnierze” - podkreśliła.

Czytaj także:Nazwisko Merkel powinno być synonimem zakłamania

Ukraiński przywódca zauważył, że w Donbasie w walkach między ukraińskimi siłami rządowymi a siłami prorosyjskich separatystów giną także „kobiety i dzieci”. „Sytuacja w Donbasie pozostaje napięta” - ocenił.

Poroszenko skrytykował zaplanowane na 11 listopada wybory na kontrolowanych przez separatystów obszarach jako „bezwartościowe” i „sfałszowane”. „Jedynym rozwiązaniem tego konfliktu są uczciwe, transparentne i demokratyczne wybory według ukraińskiego prawa” - zaznaczył.

Prezydent Ukrainy odniósł się również do sankcji finansowych, jakie władze w Moskwie wcześniej tego dnia nałożyły na wiodących ukraińskich polityków.

Na Ukrainie znalezienie się na tej liście (osób objętych rosyjskimi sankcjami - PAP) to swego rodzaju nagroda, a przynajmniej tak jest to postrzegane. Osoby, które nie dostały się na tę listę, są bardzo urażone - powiedział Poroszenko.

Rosja wprowadziła w czwartek sankcje wobec 322 obywateli Ukrainy - w tym ministrów, deputowanych i sędziów - oraz wobec 68 ukraińskich podmiotów prawnych. Restrykcje przewidują blokowanie aktywów na terytorium Rosji i zakaz wywozu kapitału z Rosji na Ukrainę.

Moskwa podejmuje te kroki w celu „przeciwdziałania nieprzyjaznym działaniom ze strony Ukrainy wobec rosyjskich obywateli i podmiotów prawnych” - głosi decyzja w tej sprawie, podpisana przez premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa.

Wśród osób objętych sankcjami jest m.in. szef MSW Ukrainy Arsen Awakow, minister obrony Stepan Połtorak, szef sztabu sił zbrojnych Wiktor Mużenko, prokurator generalny Jurij Łucenko, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ołeksandr Turczynow, szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Wasyl Hrycak, a także byli premierzy: Arsenij Jaceniuk i Julia Tymoszenko czy przewodniczący ukraińskiego parlamentu Andrij Parubij.

Podczas wizyty w Kijowie Merkel ma się jeszcze spotkać z premierem Wołodymyrem Hrojsmanem i przewodniczącymi frakcji w ukraińskim parlamencie (Radzie Najwyższej). Rozmowy te - jak pisze agencja dpa - najpewniej będą dotyczyły stosunków niemiecko-ukraińskich oraz konfliktu na wschodzie Ukrainy.

SzSz (PAP)

Komentarze