Informacje

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Nawałnice: PZU zakończył likwidację szkód

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 23 maja 2019
  • 19:02
  • 0
  • Tagi: Biznes gospodarka nawałnice PZU
  • Powiększ tekst

Powszechny Zakład Ubezpieczeń zakończył likwidację szkód zgłoszonych w gminie Wojciechów, przez którą przeszła trąba powietrzna - poinformowała w czwartek w komunikacie spółka. Wszyscy poszkodowani klienci już otrzymali lub niezwłocznie otrzymają świadczenia z polis - dodano.

Jak czytamy w komunikacie, „dzięki uruchomieniu szybkiej ścieżki postępowania w przypadkach gwałtownych zjawisk pogodowych, PZU zakończyło obsługę wszystkich zgłoszonych szkód z obszarów dotkniętych trąbą powietrzną”.

Spółka poinformowała, że wszyscy poszkodowani klienci już otrzymali lub niezwłocznie otrzymają świadczenia z polis.

Tak błyskawiczna reakcja i sprawne działanie było możliwe dzięki zaangażowaniu pracowników i mobilnych ekspertów PZU, którzy pomagali mieszkańcom Palikij Pierwszych, Cyganówki i Stasina przygotować niezbędną dokumentację i dopełnić wszelkich formalności na miejscu szkody” - powiedział cytowany w komunikacie prezes zarządu PZU Paweł Surówka. „Nigdy nie zostawiamy naszych klientów w sytuacji, która wymaga natychmiastowego działania i pomocy” - dodał.

Trąba powietrzna przeszła we wtorek przez gminę Wojciechów około południa. Na skutek nawałnicy, która zrywała dachy, linie energetyczne, łamała drzewa, uszkodzone są 82 budynki - 26 mieszkalnych i 56 gospodarczych. Spośród uszkodzonych budynków mieszkalnych pięć ma zerwane dachy, a gospodarczych - 28. Największe straty poza Stasinem są w Palikijach Pierwszych i Cyganówce.

Mieszkańców wsi, przez które przeszła nawałnica, odwiedzili we wtorek premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Beata Szydło oraz wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek. Premier Morawiecki zapowiedział dodatkową pomoc rządową i zapewnił, że zostaną zapewnione środki dla wszystkich mieszkańców, którzy ucierpieli po przejściu nawałnicy.

PAP/ as/

Komentarze