Informacje

Jan Krzysztof Ardanowski / autor: PAP/Rafał Guz
Jan Krzysztof Ardanowski / autor: PAP/Rafał Guz

Ardanowski chce zakończyć wyzysk rolników

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 17 czerwca 2019
  • 20:07
  • 2
  • Tagi: Ardanowski biznes ceny skupu gospodarka rolna rolnictwo rolnicy
  • Powiększ tekst

Szef resortu rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski broni rozwiązań, które mają doprowadzić do ustalania cen przy skupie produktów od rolników. Jego zdaniem zakończy to „wolną amerykankę” na rynku i pozwoli skończyć z wyzyskiem rolników

W poniedziałek Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków zaapelowała do premiera Mateusza Morawieckiego oraz szefa resortu rolnictwa o wycofanie się z planowanych rozwiązań, zgodnie, z którymi minister rolnictwa miałby ustalać dwa razy do roku ceny referencyjne skupu produktów rolnych. Chodzi o projekt ustawy o organizacji niektórych rynków rolnych oraz ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi.

Stowarzyszenie wskazuje, że zgodnie z projektem ceny miałyby być ustalane dwa razy do roku - do 15 czerwca i 15 grudnia. Odgórne regulowanie cen, z tak dużym wyprzedzeniem czasowym do samej transakcji sprzedaży, nie będzie mogło uwzględniać wszystkich warunków rynkowych, które pojawią się w danym sezonie. Takie nierynkowe rozwiązania doprowadzą ostatecznie do osłabienia konkurencyjności polskiego soku zagęszczonego i mrożonek, a to negatywnie przełoży się na sytuację finansową zarówno małych, jak i większych gospodarstw sadowniczych czy samych przetwórców - przekonuje Unia.

Zdaniem organizacji, projektowane przepisy, ingerujące w zasady działania wolnego rynku, mogą spowodować chaos na rynku.

Ardanowski w przekazanym przez resort oświadczeniu podkreślił, że przez lata rolnicy, sadownicy byli oszukiwani i okłamywani.„Przez lata, pomimo wielokrotnych prób nie byli w stanie dojść do porozumienia w sprawie umów kontraktacyjnych i zapłaty za dostarczane surowce - zaznaczył Ardanowski.

Dodał, że „bezczelnie” wykorzystywany był brak zorganizowania producentów rolnych przez co oferowano im ceny poniżej kosztów produkcji. Dobitnie pokazała to sytuacja po ubiegłorocznych zbiorach. Nawet działania, podejmowane przez jedną z firm stabilizującą rynek jabłek (Eskimos - red.) przemysłowych, starano się torpedować - ocenił minister rolnictwa.

Zdaniem Ardanowskiego projekt nowych przepisów nie podoba się Krajowej Unii Producentów Soków, gdyż nie odpowiada im koniec wolnoamerykanki i koniec monopolu.

My nie pozwolimy na okradanie rolników. Rząd nie odstąpi od uregulowania tej sytuacji” - zapewnił Ardanowski.

Szef resortu rolnictwa wskazał, że umowy kontraktacyjne muszą być zawierane, a ceny kształtowane w rozsądnych przedziałach. Stowarzyszenie neguje też fachowość Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej - Państwowego Instytutu Badawczego zarzucając mu nierzetelność. Naukowcy opracowali propozycje przedziałów cenowych na podstawie średnich cen z ostatnich 10 lat, z uwzględnieniem analizy bieżących kosztów produkcji. Nie dziwi, że uczciwa analiza kosztów im nie odpowiada, bo zmniejszą się ich nieuzasadnione zyski - zaznaczył.

Dodał, że przedziały cen rekomendowanych zapewniają uczciwe warunki negocjacji.

UOKiK wkracza dopiero wówczas, gdy te progi zostaną przekroczone. W proponowanych rozwiązaniach znalazł się także zapis pozwalający na ustalenie niższych cen, ale pod warunkiem wyrażenia na nie pisemnej zgody przez rolnika sprzedającego swoje produkty. Według Stowarzyszenia te wszystkie propozycje to zamach na wolny rynek. Nie, to nie zamach na wolny rynek, ale skończenie z wyzyskiem ze średniowiecza - podkreślił Ardanowski.

Minister dodał, że nawet Mirosław Maliszewski z PSL, którego trudno podejrzewać o popieranie PiS-u, uważa proponowane rozwiązania za właściwe.

Garstka osób nie będzie więcej oszukiwała polskich rolników - podsumował minister rolnictwa.

PAP, mw

Komentarze