Informacje

Podpisanie porozumienia w sprawie sieci elektroenergetycznych  / autor: PAP/Paweł Supernak
Podpisanie porozumienia w sprawie sieci elektroenergetycznych / autor: PAP/Paweł Supernak

Będzie mniejsze uzależnienie od dostaw prądu z Rosji

---

  • 20 czerwca 2019
  • 16:57
  • 1
  • Tagi: kraje bałtyckie sieci elektroenergetyczne synchronizacja UE
  • Powiększ tekst

Premierzy Polski, Łotwy, Estonii, a także prezydent Litwy oraz przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podpisali w czwartek deklarację polityczną na rzecz procesu synchronizacji systemów elektroenergetycznych.

Porozumienie zostało podpisane przed rozpoczęciem dwudniowego szczytu w Brukseli przez premiera Mateusza Morawieckiego, premiera Estonii Juriego Ratasa, premiera Łotwy Kriszjanisa Karinsza, prezydent Litwy Dalię Grybauskaite i szefa KE.

Dokument jest kontynuacją porozumienia podpisanego w czerwcu ubiegłego roku i odnosi się do najważniejszych ustaleń dotyczących procesu synchronizacji, który ma zostać ukończony do 2025 r.

Synchronizacja sieci elektroenergetycznych z Unią Europejską ma pozwolić krajom bałtyckim ograniczyć uzależnienie od dostaw prądu z Rosji.

Obecnie systemy elektroenergetyczne Litwy, Łotwy i Estonii połączone są pierścieniem przesyłowym z Białorusią i Rosją w systemie BRELL. Polska, podobnie jak pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej - Węgry, Czechy i Słowacja - została przyłączona do europejskiego systemu energetycznego w 1995 r.

Podczas spotkania w marcu ubiegłego roku przywódcy państw bałtyckich podkreślili znaczenie procesu synchronizacji jako:

Elementu kluczowego dla fizycznej integracji państw bałtyckich z europejskim kontynentalnym systemem energetycznym, który stanowi ogromny wkład w jedność i bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej”.

Uznali również, że jest to:

Jeden z najbardziej symbolicznych projektów unii energetycznej oraz konkretny wyraz solidarności w ramach bezpieczeństwa energetycznego.

Projekt ma być wsparty ze środków unijnego instrumentu finansowego „Łącząc Europę”.

Z Brukseli Mateusz Roszak i Łukasz Osiński (PAP)

Komentarze