Informacje

Holandia: Porażająco niska kara dla zbrodniarza z ISIS

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 23 lipca 2019
  • 18:07
  • 2
  • Tagi: Holandia ISIS prawo terror
  • Powiększ tekst

Sąd w Holandii skazał we wtorek urodzonego w tym kraju bojownika Państwa Islamskiego (IS) na 7,5 roku więzienia za zbrodnie wojenne w Iraku i Syrii - podała holenderska agencja prasowa ANP. Był to pierwszy taki proces dżihadysty w Holandii.

24-letni Oussama Achraf Akhlafa, który walczył w szeregach IS w Iraku i Syrii w latach 2014-2016, został skazany również za przynależność do organizacji terrorystycznej.

Proces odbywał się w ramach tzw. jurysdykcji uniwersalnej, która pozwala na ściganie m.in. zbrodni wojennych niezależnie od miejsca ich popełnienia.

Zarzuty wobec Akhlafy dotyczyły złamania prawa międzynarodowego w dziedzinie konfliktów zbrojnych poprzez naruszenie godności osobistej ofiar wojennych oraz przynależności do organizacji terrorystycznej. Sąd przypomniał, że mężczyzna pozował do zdjęć obok zwłok zabitego przez IS mężczyzny powieszonego na drewnianym krzyżu i opublikował to zdjęcie na Facebooku. Zdaniem sądu naruszył w ten sposób godność zmarłego, łamiąc tym samym Konwencję Genewską chroniącą ofiary wojenne.

W tym samym procesie skazany został również 24-letni, także urodzony w Holandii, Reda Nidalha, który usłyszał wyrok 4,5 roku więzienia za przynależność do organizacji terrorystycznej.

Dotychczas nie powołano międzynarodowego trybunału, który sądziłby za zbrodnie popełnione w czasie rozpoczętej w 2011 roku wojny domowej w Syrii. Wymiary sprawiedliwości kilku europejskich państw wszczęły jednak postępowania wobec swoich obywateli, którzy dołączyli do organizacji dżihadystycznych na Bliskim Wschodzie. Był to pierwszy w Holandii procesie dżihadysty z IS.

Według danych europejskiej agencji policyjnej Europol do Iraku i Syrii w celu walki w szeregach IS wyjechało ok. 5 tys. Europejczyków, głównie z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Belgii i Holandii. Około 1,5 tys. z nich powróciło na Stary Kontynent.

SzSz(PAP)

Komentarze