Informacje

W 2023 r. zaspokoimy popyt krajowy bez dostaw gazu z Rosji

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 26 września 2019
  • 15:28
  • 1
  • Tagi: bezpieczeństwo energetyka gaz PGNiG polityka
  • Powiększ tekst

W 2023 r. PGNiG będzie w stanie zaspokoić popyt krajowy na gaz w wysokości ponad 24 mld m sześc. - zadeklarował w czwartek wiceprezes ds. handlowych spółki Maciej Woźniak.

Jak mówił na Ogólnopolskim Szczycie Gospodarczym w Siedlcach Woźniak, 24 mld m sześc. gazu w 2023 r. „spokojnie wystarczy”, by pokryć krajowe zapotrzebowanie.

Jak podkreślił, będzie to gaz z bezpiecznych źródeł - z Norwegii, LNG i z krajowego wydobycia. Podkreślał, że PGNiG ma portfel „ekonomicznie korzystnych” kontraktów, bez dostaw „sprzedawanych po cenach oderwanych od rynku”.

Jak zaznaczył, ceny rynkowe gazu są najniższe w historii, natomiast zakupy, do których spółka jest zobowiązana na mocy kontraktu jamalskiego są w tym roku „wyjątkowo dolegliwe”.

Przypomniał, że w kontrakcie tym zapisano powiazanie ceny surowca z cenami ropy, a ten rynek zachowuje się zupełnie inaczej niż rynek gazu.

Podpisany w 1996 r. kontrakt jamalski przewiduje dostawy ok. 10 mld metrów sześc. gazu rocznie. Zgodnie z narzuconą przez Gazprom klauzulą take-or-pay PGNiG musi odebrać co najmniej 8,7 mld m sześc. zakontraktowanego gazu rocznie. Umowa obowiązuje do 2022 r.

Maciej Woźniak dodał, że spółka jest pewna wygranej w arbitrażu z Gazpromem i ten wyrok „przywróci w relacjach z Gazpromem warunki rynkowe”. Wyraził jednocześnie nadzieję, że wyrok będzie jeszcze w tym roku.

Wiceprezes PGNiG ocenił też, że klienci nie odczują wyroku w swoich cenach, bo już dziś kupują gaz po cenach rynkowych, czyli niskich. Jak wskazał, w tym roku nie było narzekań na ceny ze strony sektora chemicznego, bo są one niskie.

SzSz(PAP)

Komentarze