Informacje

E&Y: 43 proc. polskich konsumentów nie korzysta z e-zakupów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 8 października 2019
  • 15:40
  • 0
  • Tagi: biznes handel internet
  • Powiększ tekst

Ponad połowa polskich konsumentów (57%) robi zakupy zarówno w kanale online, jak i offline, ale 43% nie korzysta z zakupów w internecie, głównie ze względu na chęć osobistego obejrzenia i ocenienia produktu, na którą wskazało 68% respondentów badania „Konsument w dobie omni-channel”, przeprowadzonego przez EY. W kanale online szczególnie wolno rozwija się sprzedaż produktów spożywczych.

Największymi barierami dla zakupów w internecie dla konsumentów offline jest chęć osobistej oceny produktu (68%) i jego natychmiastowy odbiór (57%). Aż 43% osób odpowiedziało, że po prostu lubi chodzić na zakupy, a 42% respondentów robiło zakupy w sklepie stacjonarnym, ponieważ było w pobliżu. Niemal co piąty badany (18%) kupuje tylko w sklepie stacjonarnym, ponieważ nie ufa internetowi, a 16% chciało uzyskać osobistą poradę od sprzedawcy - informuje ISBnews.

Z badania EY wynika, że największy udział e- zakupów widać w przypadku elektroniki użytkowej, gdzie 71% osób deklaruje zakup online. Najniższy udział w sieciowym handlu mają artykuły spożywcze - jedynie 10%. W przypadku odzieży, obuwia i „zrób to sam” korzystanie z zakupów w internecie sięga 50%.

Widoczna jest także zależność pomiędzy wiekiem konsumentów a sposobami dokonywania zakupów. 74% badanych w wieku 15-19 lat korzysta zarówno ze stacjonarnych punktów sprzedaży, jak i sklepów online. Jest to najwyższy wynik spośród badanych grup wiekowych. Wskaźnik dla ankietowanych między 20. a 29. rokiem życia oraz tych mających 30-39 lat jest niewiele niższy - ok. 70%. Wraz z wiekiem użytkowanie kanału online spada - dla 40-latków to około 60%. Znaczący spadek widoczny jest natomiast dla osób powyżej 50 roku życia (46%), wśród których internet jako miejsce zakupów jest mniej popularny niż wynosi średnia z badania. W przypadku konsumentów w wieku 60+ z e-handlu korzysta 39% badanych.

Innym czynnikiem wpływającym na popularność zakupów online jest wielkość gospodarstwa domowego.

Co ciekawe, gospodarstwa jednoosobowe i dwuosobowe rzadziej korzystają ze sklepów internetowych, a ich zainteresowanie jest niższe od średniej dla rynku (odpowiednio 33% oraz 46%).

Respondenci badania EY deklarowali, że niezależnie od wykorzystywanego kanału sprzedaży, podejmując decyzję zakupową zwracają uwagę na te same cztery kluczowe czynniki. Największe znaczenie zarówno dla konsumentów omni-channel, jak i offline ma dobry stosunek ceny do jakości oraz wysoka jakość produktu (4,4 pkt). Atrakcyjna cena oceniona została przez konsumentów omni-channel na średnio 4,3 pkt, a w przypadku klientów offline na 4,4 pkt. Szeroki wybór uzyskał w obu grupach średnio 4,3 pkt.

Wskazał, że wbrew oczekiwaniom rynku i ekspertów, częściowy zakaz handlu w niedzielę, obowiązujący od 2018 roku nie spowodował istotnego wzrostu handlu internetowego.

Wartość handlu internetowego osiągnęła szacowaną wartość pomiędzy 35 a 50 mld zł w 2018 roku i według prognoz będzie nadal rosła w tempie powyżej 10% rocznie (źródło: Euromonitor, PMR). Szczególnie szybko - w tempie bliskim 30% w skali roku będzie nadal rozwijał się segment mobilny, w którym urządzeniem łączącym klienta ze sklepem lub usługodawcą staje się smartfon lub tablet, podano w materiale.

Wartość handlu internetowego wyniosła 49 mld zł w ub. roku. Założenie jest takie, że będzie ona wzrastać o 5 mld zł rocznie i wyniesie 60 mld zł w 2020 r. Tymczasem udział handlu produktów spożywczych w internecie stanowi zaledwie 1% całości handlu ogółem. Sprzedaż ta rozwija się powoli, podobnie jak w całej Europie i jak na razie nikt nie znalazł skutecznego sposobu na ten biznes. Główną barierą jest tu proces dostaw powiedział Krzak.

Z badania wynika także, że większość Polaków kupujących artykuły spożywcze, jako źródło posiadanej wiedzy o produktach i cenach wskazuje gazetki reklamowe sklepów stacjonarnych. Osoby te często dowiadują się o nich również z reklam telewizyjnych. Na trzecim miejscu są sklepy stacjonarne. Z kolei kupujący odzież i obuwie najczęściej wskazywali sklepy stacjonarne, w których dokonywali zakupów. W pierwszej trójce znalazły się również gazetki reklamowe tych sklepów oraz informacje od przyjaciół oraz znajomych. Najczęstszym wskazaniem wśród kupujących artykuły „zrób to sam” były gazetki reklamowe sklepów stacjonarnych, sklepy internetowe oraz platformy porównywania cen. W przypadku elektroniki na pierwszym miejscu znalazły się platformy porównujące ceny, na drugim gazetki reklamowe sklepów stacjonarnych, natomiast na trzecim same sklepy internetowe.

Rośnie znaczenie mediów społecznościowych jako źródła informacji o produktach. O ile w przypadku żywności tylko 9% respondentów wskazywało na ten kanał komunikacji, to jeżeli chodzi o elektronikę, aż 27% ankietowanych szukało wiedzy o produkcie w social mediach. (ISBnews)

Komentarze