Informacje

PKW: Frekwencja na godz. 17 - 45,94 proc.

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 13 października 2019
  • 19:36
  • 0
  • Tagi: polityka wybory wybory 2019 wybory parlamentarne
  • Powiększ tekst

Państwowa Komisja Wyborcza podała frekwencję wyborczą na godz. 17 - wyniosła ona 45,94 proc. To znacząco więcej niż w wyborach z 2015 r. - o 6,97 pkt. proc., gdy frekwencja wyniosła 38,97 proc.

Zastępca szefa PKW sędzia Sylwester Marciniak poinformował na konferencji prasowej, że w wyborach do Sejmu i Senatu, według stanu na godzinę 17, liczba uprawnionych do udziału wyborach wyniosła 29 mln 623 tys. 460 osób, zaś we wszystkich obwodowych komisjach wyborczych wydano karty do głosowania 13 mln 609 tys. 726 osobom uprawnionym, co stanowi 45,94 proc.

Najwyższą frekwencję - 54,86 proc. - zanotowano w okręgu wyborczym nr 19 - Warszawa, drugą co do wysokości frekwencję w okręgach wyborczych zanotowano w okręgu nr 39 - Poznań i wyniosła ona 52,36 proc. Na trzecim miejscu znalazł się okręg 20 - Warszawa II - z frekwencją 51,76 proc.

Najniższa frekwencja była w okręgu nr 21 - Opole - wyniosła ona 39,54 proc. Na drugim miejscu znalazł się okręg nr 34 - Elbląg - z 40,80 proc. frekwencją, a na trzecim od końca - okręg nr 2 - Wałbrzych - 42,04 proc.

Jeżeli chodzi o województwa, to na godz. 17 najwyższa frekwencja była w województwie mazowieckim - 49,59 proc., na kolejnych miejscach były województwa: małopolskie - 47,98 proc. oraz pomorskie - 47,26 proc.

Z kolei najniższą frekwencję zanotowano w województwie opolskim - 39,54 proc., warmińsko-mazurskim - 41,65 proc. oraz lubuskim - 42,55 proc.

Jeśli chodzi o miasta, największą frekwencję zanotowano w Warszawie - 54,86 proc., Poznaniu - 52,88 proc. oraz w Toruniu - 51,16 proc.

Najniższa frekwencja była w Gorzowie Wielkopolskim - 47,43 proc., Opolu - 47,99 proc. oraz w Kielcach - 48,48 proc.

Członek PKW sędzia Arkadiusz Despot-Mładanowicz wyjaśnił, że pomiędzy godziną 10 a 14 odnotowano w skali kraju 51 incydentów wyborczych; dokonano czterech przestępstw wyborczych.

Jedno z przestępstw, jak mówił sędzia, polegało na malowaniu hasła z agitacją wyborczą na budynku, w którym znajdował się jeden z lokali wyborczych w Kozach. Litery miały ok. 60 cm wysokości, a napis miał długość 20 metrów.

Pozostałe trzy przestępstwa miały związek z wynoszeniem kart wyborczych z lokali. „W Toruniu jeden z wyborców usiłował wynieść kartę z lokalu. Kiedy zostało to wyborcy uniemożliwione, używając słów wulgarnych podarł kartę i taką wrzucił do urny, oddalając się z lokalu” - poinformował Despot-Mładanowicz. W dwóch innych przypadkach - w Giżycku i w Warszawie - wyborcy wynieśli karty do głosowania; obie osoby zostały zatrzymane przez funkcjonariuszy policji.

PAP, Sek

Komentarze