Informacje

Fot.Mainrc/sxc.hu
Fot.Mainrc/sxc.hu

Listy zastawne dałyby gospodarce zastrzyk finansowy w wysokości 330 mld zł

Polska Agencja Prasowa

  • Opublikowano: 21 września 2013, 08:42

  • Powiększ tekst

Udrożnienie systemu emisji listów zastawnych wsparłoby gospodarkę i uwolniło część z 330 mld zł zamrożonych w kredytach hipotecznych - uważa prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

Listy zastawne oferowane są w Polsce przez banki hipoteczne zwykle inwestorom instytucjonalnym, zgodnie z wymogami ustawy. Ich zabezpieczeniem są wierzytelności hipoteczne.

Pietraszkiewicz poinformował w rozmowie z PAP, że spłaty tych wierzytelności przez kredytobiorców umożliwiają bankowi hipotecznemu, który wyemitował listy zastawne, spłacanie zobowiązań wobec inwestorów. "Jako papiery wartościowe są one wysokiej próby i przez to poszukiwane przez inwestorów. Oferuje się je inwestorom na rynkach kapitałowych i dzięki temu banki mogą uzyskać środki, których nie mogą kupić w dostatecznych ilościach na polskim rynku" - mówił szef ZBP.

W jego ocenie zwiększeniu emisji listów zastawnych sprzyjałoby: ułatwienie transferu aktywów z banków komercyjnych do banków hipotecznych poprzez redukcje opłat oraz zmiany regulacyjne obniżające koszty zarządzania ryzykiem.

"Uwolnienie w ten sposób choć części środków finansowych, dziś związanych kredytami hipotecznymi - a jest to ok. 330 mld zł, dałoby znaczący impuls kredytowy dla naszej gospodarki" - dodał.

Tymczasem na obecnym poziomie kredytowania polskiej gospodarki sektor bankowy musi pożyczać pieniądze od banków-matek. "W szczytowym momencie (2010 r.) było to blisko 180 mld zł. Nie możemy sobie pozwolić na nadmierne finansowanie polskiej gospodarki poprzez pożyczanie środków lub pozyskiwanie depozytów transgranicznych (poza granicami kraju - PAP). To w pewnych warunkach może destabilizować sytuację w naszym kraju, jak również podwyższać koszty" - stwierdził Pietraszkiewicz.

Tłumaczył, że zwiększeniu możliwości emisji listów zastawnych powinno towarzyszyć umożliwienie na większą skalę emisji obligacji przez banki oraz sekurytyzowanie dobrych aktywów bankowych. Chodzi o emisję papierów dłużnych na podobnych zasadach, jak przy emisji listów zastawnych. "W tym przypadku jednak emitentem nie jest bank posiadający prawo do spłaty wierzytelności hipotecznych, ale spółka specjalnego przeznaczenia, która w warunkach polskich nazwana została funduszem sekurytyzacyjnym" - wyjaśnił szef ZBP.

Dodał, że fundusz sekurytyzacyjny, emitując certyfikaty inwestycyjne, oferowane na rynku publicznym lub niepublicznym, pozyskuje środki na zakup portfela wierzytelności hipotecznych od banku. Portfel taki uprawnia fundusz do uzyskiwania wszystkich spłat kredytów hipotecznych i wywiązania się z zobowiązań wobec inwestorów.

"Niedostateczny rozwój tych instrumentów na polskim rynku stanowi istotną barierę rozwoju finansowania naszej gospodarki. Prace nad tymi potrzebnymi rozwiązaniami trwają nieznośnie długo, ze stratą dla całej gospodarki. Ponadto opóźniają dobre przygotowanie banków do spełnienia wymogów regulacyjnych i podwyższają koszty finansowania klientów" - podsumował prezes ZBP.

Z początkiem 2012 r. z inicjatywy Komisji Nadzoru Finansowego rozpoczęto dyskusję z udziałem wszystkich podmiotów rynku finansowego i kapitałowego poświęconą niezbędnym rozwiązaniom gwarantującym zmianę struktury refinansowania kredytów hipotecznych. Prace grupy roboczej zakończyły się w kwietniu br., a ich wyniki trafiły m.in. do resortu finansów.

"Celem działania zespołu było zdiagnozowanie barier w rozwoju rynku bankowych instrumentów dłużnych oraz wypracowanie rekomendacji działań, które mogłyby przyczynić się do jego rozwoju" - poinformowało PAP biuro prasowe MF.

Dodano, że przedstawione przez zespół rekomendacje działań mają w znacznej części "charakter systemowy i horyzontalny, a ich realizacja wymagałaby przeprowadzenia szczegółowych analiz wzakresie potencjalnych skutków budżetowych".

Resort finansów podał też, że obecnie nie prowadzi prac legislacyjnych w tym zakresie.

Pierwsze listy zastawne w Polsce wyemitowano w XVIII wieku na Śląsku.

(PAP)

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych