Informacje

Co czwarta złotówka z BGK trafia do samorządów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 18 października 2019
  • 12:59
  • 0
  • Tagi: Biznes BKG Finanse
  • Powiększ tekst

Z Beatą Daszyńską-Muzyczka, prezesem zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego rozmawia Grażyna Raszkowska.

Mija 95. rocznica powstania Banku Gospodarstwa Krajowego. To okazja, by zapytać o najważniejsze dokonania BGK w rozwoju polskiej gospodarki w przeszłości i obecnie.

Beata Daszyńska-Muzyczka: Chciałabym przede wszystkim podkreślić naszą rolę, gdy zaczynaliśmy działalność, czyli wtedy, gdy Polska wracała na mapę świata, gdy odradzała się II Rzeczypospolita. Może najmłodsze pokolenie tego sobie nie uświadamia, ale wtedy to był prawdziwy cud, polegający na odtworzeniu państwa, jego struktur. I nasi pradziadowie tego dokonali. Polska wychodząca spod trzech zaborów była biedna, tylko 60 proc. społeczeństwa posługiwało się językiem polskim i ogromnie brakowało kapitału. BGK postawił wtedy na kapitał Polaków. Mówimy tu o poświęceniu przede wszystkim osób prywatnych, składających się finansowo na odbudowę polskiej gospodarki. Nasz bank powstał m.in. po to, aby mobilizować wykorzystanie polskiego kapitału, bo trzeba zdawać sobie sprawę, że pójście inną drogą – zdobywania go z pożyczek od państw zachodnich – mogło się skończyć daleko idącymi ustępstwami politycznymi, np. redukcją naszych aspiracji granicznych.

Dziś bank kieruje się nie tylko kryteriami finansowymi, lecz także społecznymi i rozwojowymi.

I właśnie to podejście – polegające nie tylko na osiąganiu zysków i pilnowaniu wyników, lecz przede wszystkim na wsparciu rodzimych celów gospodarczych, realizowanych przez przedsiębiorstwa i samorządy, ma służyć w dalszym ciągu rozwojowi gospodarczemu i społecznemu. Dla nas jest bardzo ważne, jakie problemy rozwiązujemy, poprzez budowę różnych rozwiązań finansowych. Jesteśmy bankiem, którego celem nie jest konkurowanie z innymi bankami, ale tworzenie ekosystemu wspierającego przedsiębiorców.

BGK nie chce konkurować z bankami komercyjnymi?

Gdy spotkałam się po raz pierwszy z kolegami z banków komercyjnych, pytali mnie, czy będę z nimi konkurować. Odpowiedziałam, że nie chcę z nimi konkurować, ale zaprosić do współpracy, aby programy i rozwiązania BGK, dołączone do ich produktów, mogły tworzyć jeszcze większą wartość dla biznesu. Powinniśmy być razem odpowiedzialni za dobre rozwiązania finansowe. I tak też rolę BGK postrzegam we współpracy z samorządami. Chyba nie ma samorządu w Polsce, z którym nie współpracowaliśmy.

Samorządy postrzegane jako partnerzy, a nie tylko jako klienci?

Samorząd najlepiej wie, jakie potrzeby ma lokalna społeczność. Siadamy przy stole i zastanawiamy się, jakimi metodami je sfinansować – pożyczką, obligacjami czy zaangażowaniem kapitałowym. Tu wielką rolę odgrywa Fundusz Inwestycji Samorządowych, w którym razem z Państwowym Funduszem Rozwoju jesteśmy inwestorem. BGK ma swoje regionalne przedstawicielstwa w 16 województwach – jesteśmy więc blisko samorządów i przedsiębiorców, rozumiemy zróżnicowane potrzeby regionów.

Na jakie środki mogą liczyć samorządy?

Obecnie dysponujemy 600 mln zł w Funduszu Inwestycji Samorządowych. Jednak – pragnę to podkreślić – nie mamy limitów w finansowaniu celów samorządowych. Wielkość finansowania poszczególnych projektów zależy od indywidualnej jego oceny. O tym, jak wzrasta skala naszego finansowania, świadczą 54 mld zł zaangażowania dłużnego, jakie mamy na koniec lipca tego roku, z czego 13 mld obejmuje nasz udział w projektach jednostek samorządowych i spółek komunalnych. To oznacza, że co czwarta złotówka trafia do tego sektora. Warto pamiętać, że bank nie jest i nie może być charytatywną instytucją zajmującą się rozdawaniem pieniędzy. Finansujemy projekty na zasadach rynkowych, stosując korzystne warunki – takie jak dłuższy okres finansowania czy łączenie form wsparcia, np. kapitałowego z kredytowym.

Jak swoją rolę widzi bank w momencie, gdy zacznie się wyczerpywać jedno z ważnych źródeł finansowania inwestycji samorządowych – środki z Unii Europejskiej?

Faktycznie nowa perspektywa finansowa oznacza nie tylko mniej środków, lecz i wprowadzenie nowego sposobu ich wydatkowania – już nie dotacji, ale formuły zwrotnej, czyli pożyczek. Osobiście jestem zwolennikiem ich stosowania, choćby dlatego, że uczą gospodarowania. Gmina, która nauczy się efektywnie zarządzać pożyczonymi pieniędzmi, będzie je miała na następną inwestycję. Oczywiście pomagamy w zdobywaniu tych umiejętności, nie pozostawimy gmin samym sobie.

BGK jest zaufanym partnerem polskich samorządów.

Czy samorządy poradzą sobie z zachowaniem aktywności inwestycyjnej, gdy dojdzie do redukcji funduszy europejskich? A z taką ewentualnością trzeba się liczyć w nadchodzącej kilkuletniej perspektywie. To jeden z głównych tematów, nad którym zastanawiało się pół tysiąca samorządowców przybyłych na konferencję zorganizowaną w Warszawie przez Bank Gospodarstwa Krajowego. O kierunkach rozwoju samorządów, ich roli w rządowej strategii rozwoju, o finansowaniu inwestycji, zwłaszcza w kontekście przewidywanego zmniejszenia środków z UE w przyszłej perspektywie 2021–2027, mówiono podczas jednego z najważniejszych wydarzeń dla jednostek samorządu terytorialnego, jakim jest coroczna konferencja Banku Gospodarstwa Krajowego. Tym razem odbyła się po raz 14. BGK systemowo angażuje się w pomoc skierowaną do samorządów przede wszystkim poprzez wsparcie finansowe, ale również organizowanie dyskusji, debat i warsztatów podczas konferencji. Tegoroczne wydarzenie było jednak wyjątkowe ze względu na przypadającą 95. rocznicę powstania Banku Gospodarstwa Krajowego. Patronat honorowy nad konferencją objął prezydent RP Andrzej Duda. Prezes BGK Beata Daszyńska-Muzyczka przypomniała, że bank został powołany w rodzącej się po latach niepodległej Polsce, aby wspierać przedsiębiorstwa i samorządy oraz pomóc w strategicznym rozwoju kraju.

– Temu wyzwaniu i zadaniu jesteśmy wierni do dzisiaj – podkreślała prezes BGK, rozpoczynając konferencję, której tematem przewodnim było „Finansowanie rozwoju samorządów – potrzeby i możliwości”.

– Te dwa dni wypełnione są wiedzą i rozmowami na tematy istotne dla samorządowców. Dużą wagę poświęcamy nowej perspektywie budżetowej UE, programom rozwoju budownictwa społecznego, finansowaniu inwestycji w wielu obszarach działalności instytucji publicznych. Z naszym udziałem znaczny strumień pieniędzy z UE trafia do polskich regionów i gospodarki, a zatem ogromnie się cieszymy, że po raz kolejny spotykamy się, by mówić o potrzebach samorządów – podkreślała Beata Daszyńska-Muzyczka.

Możliwości, jakie daje samorządom korzystanie z programów mieszkaniowych realizowanych w BGK, wskazywał wiceprezes BGK Włodzimierz Kocon. Ale zwrócił także uwagę na szerszą perspektywę.

– Wprowadzenie Narodowego Programu Mieszkaniowego określiło spójne podejście państwa do polityki mieszkaniowej, a także jego aktywną rolę we wspieraniu mieszkalnictwa – mówił.

Obecnie bank dysponuje m.in. funduszem dopłat, w którym gminy mogą liczyć na bezzwrotne wsparcie nawet do 60 proc. kosztu inwestycji, tanim kredytem oferowanym m.in. spółkom komunalnym, z preferencyjnym oprocentowaniem. Ostatnie lata ze względu na dynamiczny rozwój gospodarczy Polski otwierają przed samorządami nowe możliwości, ale też nowe wyzwania, które wymagają finansowego zaangażowania: szybką rozbudowę infrastruktury, konieczność wypełnienia luki mieszkaniowej czy zmiany w polityce energetycznej.

Do tych zadań potrzebne są ogromne pieniądze – o tym, jakie potrzeby i luki mogą się pojawić w finansowaniu JST w związku z przewidywanym pomniejszeniem środków z funduszy europejskich, mówiono podczas wielu debat. Wstępem do tych rozważań była analiza scenariuszowa „Utrzymanie intensywności nakładów inwestycyjnych JST w kontekście malejących środków z funduszy europejskich do roku 2030”, którą zaprezentował podczas konferencji Mateusz Walewski, główny ekonomista BGK.

Najważniejsze wnioski płynące z prezentowanych analiz, które – jak podkreślają jej autorzy – mają charakter wyłącznie poglądowy, pokazują, że zarówno województwa, jak i miasta na prawach powiatu w przypadku silnej redukcji napływu środków unijnych powinny korzystać z alternatywnych źródeł finansowania po to, by utrzymać swoją historyczną aktywność inwestycyjną. Natomiast gminy i powiaty mogą się znaleźć w innej zgoła sytuacji. Przygotowany przez BGK scenariusz zakłada, że jeśli utrzyma się relatywnie dobra koniunktura makroekonomiczna – wówczas będą one w stanie utrzymać swoją dotychczasową aktywność inwestycyjną, nawet wtedy gdy napływ środków unijnych będzie skromniejszy.

Komentarze