Po 2,5 rocznym postępowaniu Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał wypłatę ponad 1 300 000 zł i 11 236 miesięcznej renty. Wyrok nie jest prawomocny.

Mały Robert z pewnością z pewnością nie był typem dziecka, które uwielbia samotne zabawy w domowym zaciszu. Odkąd tylko zaczął chodzić, jasnym stało się, że bardziej od pluszowych misiów i resoraków interesują go wspólne szaleństwa z kumplami z piaskownicy. Niestety, świat chłopca nagle legł w gruzach. Świat, którego nawet nie zdążył poznać.

W sierpniu 2010 roku, Robert był pasażerem samochodu prowadzonego przez jego matkę. Kobieta, wjeżdżając na skrzyżowanie równorzędne nie ustąpiła pierwszeństwa innemu pojazdowi. Ten moment nieuwagi kosztował 4,5 latka niemal wszystko. Lekarzom udało się uratować jego życie, ale na skutek nieodwracalnego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, maluch zmaga się dziś z niedowładem wszystkich czterech kończyn oraz niewydolnością oddechową.

Ubezpieczyciel: renta się nie należy.

Do dziś dziecko jest karmione przez pompę żywieniową i podłączone do respiratora. Nie jest w stanie samodzielnie usiąść i wymaga stałej opieki osób trzecich. Mimo to, ubezpieczyciel zarządził jedynie jednorazową wypłatę kwoty 180 000 zł w ramach zadośćuczynienia, bez prawa do renty. Taka decyzja zdecydowanie przekreślała szanse Roberta na rekonwalescencję i normalnie życie, dlatego ojciec chłopca postawił wziąć sprawy w swoje ręce.

Europejskie Centrum Odszkodowań S. A. (EuCO), działając w imieniu 4,5 latka, reprezentowanego przez swojego ojca, w lutym 2011 roku wniosło pozew przeciwko Ubezpieczycielowi, wnioskując o wypłatę kwoty 1 320 000 zł (wraz z odsetkami) w ramach zadośćuczynienia oraz 16 400 zł miesięcznej renty dla chłopca. Pozwany wnioskował o oddalenie powództwa, twierdząc że wypłacona kwota 180 000 zł jest adekwatna do poniesionej szkody, a przyznanie renty jest nieuzasadnione, gdyż koszty opieki i rehabilitacji ponoszone są przez NFZ.

Sąd: ponad 1 300 000 zł jednorazowej wypłaty oraz 11 236 zł miesięcznej renty!

Sąd Okręgowy w Gdańsku, mając na względzie skalę krzywdy poniesionej przez małoletniego Roberta, 19 września tego roku, przychylił się do wniosku Kancelarii Radców Prawnych EuCO i nakazał Ubezpieczycielowi wypłatę  820 000 zł wraz z odsetkami na poczet zadośćuczynienia oraz ustanowienie miesięcznej renty w wysokości 11 236 zł (począwszy od lipca 2011). Całkowita kwota zadośćuczynienia wyniosła w sumie niespełna 1 000 000 zł, gdyż Sąd uwzględnił wypłacone wcześniej 180 000 zł na rzecz poszkodowanego chłopca.

Niestety, na całym świecie sytuacje, w których sumy wypłacane w ramach ubezpieczenia są zdecydowanie nieadekwatne w stosunku do doznanej szkody, są codziennością. Ważne, aby poszkodowani zdawali sobie sprawę, że decyzje ubezpieczeniowych gigantów nie są ostateczne. Jeśli ze względu na ich złożony charakter, nie chcemy prowadzić samotnych batalii sądowych, warto zwrócić się do firm specjalizujących się w dochodzeniu należnych nam odszkodowań.

Aleksander Biernacki
e-mail: a.biernacki@toktu.pl