Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria

KO utraciła władzę na Ochocie. Wstrząsające kulisy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 18 kwietnia 2021, 19:00

  • Powiększ tekst

Rada Dzielnicy Ochota zdecydowała się odwołać burmistrz z KO, Katarzynę Łęgiewicz, i powołać na to stanowisko Sławomira Umińskiego z PiS - czytamy na wPolityce.pl

To zmiana bardzo interesująca, gdyż to pierwszy raz, gdy burmistrz tej dzielnicy wywodzi się z PiS-u. Zmiany udało się dokonać poprzez wspólne głosowanie radnych PiS i klubu Zawsze z Ochotą. Dlaczego Ci ostatni zdecydowali się na taki krok? Portal wPolityce.pl zapytał o to radnych tego klubu. Przedstawiają mocne zarzuty pod adresem KO. Porozmawialiśmy także z radną KO, która przedstawia swoje spojrzenie na całą sprawę.

Od roku blokowane są prace Rady Dzielnicy. My nic nie opiniujemy. Odbywają się komisje, ale za nimi nic nie idzie poza wypłatą diety dla radnych. Naszego zdania od roku czasu nikt nie bierze pod uwagę – nie opiniujemy budżetu, absolutorium, przepadają nam ważne uchwały. Jeżeli nie można zwołać Rady Dzielnicy, bo mówi się, że jest pandemia, a dwa dni później organizuje się klub KO, gdzie jest 45 osób i połowa bez maseczek, to bądźmy w tym konsekwentni. Jeżeli mówią, że nie da się zorganizować sesji stacjonarnej, a trzy dni wcześniej na ich wniosek jest zwołana sesja stacjonarna w Ursusie, to jest w porządku? Niech będą konsekwentni we wszystkich dzielnicach — mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Dorota Stegienka z klubu Zawsze z Ochotą, wybrana podczas ostatniego głosowania Rady na wiceburmistrza dzielnicy Ochota.

Ta kadencja od samego początku stanęła na głowie. KO razem z Ochocianami zatracili całkiem kulturę polityczną. Co to znaczy, że „nie damy wam nic”? Tak słyszeliśmy na pierwszej sesji Rady, a my także reprezentujemy mieszkańców i mamy prawo współdecydować

— dodaje.

Dorota Stegienka przedstawia różnicę między radnymi PiS-u a KO.

Bardzo bym chciała, żebyśmy oddzielili wielką politykę od tego, co się dzieje w samorządzie. Rozmowa z dzielnicowymi radnymi z PiS-u, a rozmowa z radnymi KO, to są dwa różne światy. Nie mogliśmy rozmawiać z radnymi KO, bo w ich imieniu zawsze występował radny Szostakowski, który mówił o tym, że oni nie są od dyskusji, tylko od głosowania – powiedział to wprost. Ci radni nie mają prawa głosu, to są zdaniem radnego Szostakowskiego maszynki do głosowania. Radni z PiS-u mają natomiast głos, pewnie pytają się swoich przełożonych o zdanie, ale finalnie to oni decydują, z kim chcą współpracować. To jest ta różnica — podkreśla.

Radny Szostakowski już zapowiedział, mimo że jest mieszkańcem Ochoty, że on będzie wszystkie pieniądze Ochocie zabierał. Gratuluję. Jego buta, arogancja, pewność siebie, doprowadziły do takiej sytuacji — mówi.

Jesteśmy jedyną dzielnicą w Warszawie, gdzie radni miejscy nie wiedzą nawet, za czym głosują. To po co jest Rada Dzielnicy, skoro nie może się wyrazić w żadnej sytuacji? Miasto przesyła do nas uchwały, potem to wszystko wraca albo z jakąś cząstkową opinią Zarządu, która często nie jest zgodna z tym, co chciałaby wyrazić Rada w imieniu mieszkańców — zaznacza.

Stegienka przytacza sytuację związaną z rozszerzeniem Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego na dzielnicę Ochota. Twierdzi, że Rada Dzielnicy nie miała możliwości zabrania głosu w tej sprawie.

Czytaj więcej: [TYLKO U NAS. Dlaczego KO utraciła władzę na Ochocie? Wstrząsające kulisy zmiany. Miały pojawić się groźby. „Wytniemy was z trawą”](TYLKO U NAS. Dlaczego KO utraciła władzę na Ochocie? Wstrząsające kulisy zmiany. Miały pojawić się groźby. „Wytniemy was z trawą”](https://wpolityce.pl/polityka/547514-ko-utracila-wladze-na-ochocie-wstrzasajace-kulisy-zmiany)

wPoltiyce/KG

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych