Komentarze na temat artykułu

Gość 7 listopada 2014 roku
15:20

Bierecki i SKOK-i mu płacą to piszę co mu każą, ciekawe bo rzekoma Gazeta Bankowa jest finansowana przez SKOK-i

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 6 listopada 2014 roku
17:28

No i widzisz Panie Grzechu, że pewnie że przeszli do banków, jeśli byli to np. tacy specjaliści, o których pytał się np. pos. Artur Zawisza w tej interpelacji. http://orka2.sejm.gov.pl/IZ5.nsf/main/406E6624 lub pos. Dariusz Seliga w tej http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/7D931A82 Odpowiedzi były mało wyględne. http://orka2.sejm.gov.pl/IZ5.nsf/main/69FC7611 lub ich brak http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/INTop/23524?OpenDocument

Grzechu_comeback 5 listopada 2014 roku
13:26

Do pana dobrze poinformowanego MARCINA... Pewnie ci co odeszli z GINB przeszli do banków, czyli i tak koledzy spotykają się z kolegami... "gorsze warunki" wcale nie musi oznaczać złe warunki, prawda panie Marcinie ;) Czy GINB był taki idealny? Raczej nie, skoro jego śmietanka odeszła do banków.... no i mamy to co mamy! :)

Grzechu_comeback 5 listopada 2014 roku
13:11

Autorowi wyciekła z pamięci "kwestia" POlityczna, tzn kto za jakim rozwiązaniem głosował... Niech szanowni czytelnicy sami sprawdzą.... I niech wyręczą autora i wyczytają sobie argumentację głosujących. Kluza jakby nie patrzeć to "swój" chłop... w końcu w pisowskim rządzie się znalazł... Autorowi chyba niedługo znowu przyjdzie przepraszać, bo pewne insynuacje tutaj mają miejsce, jakoby Staszek dzięki urzędowi stał się milionerem... a tak nie było, prawda panie Autorze? Chwyt w stylu portalu parówkowego, szkoda, że taki poziom sobie Autor wybrał jako docelowy. Ponadto naiwnym bardzo jest wiązanie liczby afer z faktem konsolidacji nadzorów.... bo co niby to uzasadnia? BRAK tego w tekście... taka tam kolejna odsłona "naTemat" :) "Kropką nad I" byłaby sugestia, że to UKŁAD "Staś i koledzy" zaplanował skok na kasę, ale to może padnie w kolejnej odsłonie serialu insynuacji.... Panie Autorze, choroba NIEPRZEWIDYWANIA kłopotów i machlojek na rynku fiansowym to choroba WSZYSTKICH nadzorów.... Ostatnio Planete proponuje widzom film o madofie, czy jak mu tam. Jest też tam wątek o nadzorze amerykańskim wraz z treścią przesłuchania jego przedstawiciela.... Rączki opadają, ale NIKT pracy nie stracił. Sytuacja jak z Amber Goldem, choć to wydarzyło się później. Kredyty walutowe "szły" nie tylko w Polsce. Inne nadzory nie widziały jak zmieniał się CHF 30, 40ści lat wstecz? A na taki okres oferowano kredyty hipoteczne. Najbardziej naiwne założenie w analizie zmienności CHF to takie, które będzie zakładało identyczną zmienność jaka wystąpiła wcześniej i to już powinno zwrócić uwagę WSZYSTKICH nadzorów krajów, gdzie franki upychano... Wszędzie "Staś i chłopaki" mieli swoje wtyki? W końcu Autor nie zadaje sobie trudu by choć zadać pytanie o NADZÓR nad KNyFem.... Jest czy go nie ma? Może tutaj trzeba coś zmienić, skoro za PISu KNyF działał i co nikt nie sprawdzał czy Staś słusznie coś naobiecywał??? Kiedyś coś treściwego można było tutaj przeczytać....

Gość 4 listopada 2014 roku
12:19

POWINNO SIĘ POZAMYKAĆ TYCH PSEUDO URZĘDNIKÓW Z KNF KTÓRZY DZIAŁAJĄ NA SZKODĘ OBYWATELI ART 286 $1 KK

A 3 listopada 2014 roku
23:48

POLISOLOKATY to Oszustwo ! Zgodnie z Kodeksem Karnym (Dz.U. z 1997 nr 88 poz. 553 Brzmienie od 27 stycznia 2014): Art. 286. §1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzania własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd, albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Gość 31 października 2014 roku
11:00

https://piotrbein.wordpress.com/2014/10/27/breaking-pl-ochotnicy-z-obu-stron-konfliktu-na-ukrainie-rozpoczeli-bezposrednie-rozmowy-commanders-of-volunteer-fighters-from-both-sides-of-ukrainian-conflict-talk-about-storming-kiev/

Gość 31 października 2014 roku
9:50

DoMarcinaNazwiskoZnaneRedakcji. I dlatego, jak ich tam wszystkich pytasz w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej o ich wykształcenie, doświadczenie zawodowe, kwalifikacje, przebieg kariery zawodowej, to cię zaraz objadą, że albo ci tych informacji nie dadzą albo że to informacja przetworzona i to ty musisz im tłumaczyć po co ci to potrzebne. Ciekawe co tym tak przykrywają? Jakieś może dyplomy licencjata kupione w powiatowych szkółkach wyższych gotowania, prania i sprzątania? Doświadczenie polegające na roznoszeniu ulotek banków, firm doradztwa finansowego, firm ubezpieczeniowych...? Czy też karierę w bankowości, jako... operator mopa? Ciekawe....

Gość 30 października 2014 roku
23:34

http://marszalek.sejm.pl/sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=6F39F22D&view=null http://marszalek.sejm.pl/sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=6E594969 http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=638549E0&view=null http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=5341EC43&view=null

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 30 października 2014 roku
21:46

Na str. 40 Informacji na końcu akapitu do którego odniósł się Przewodniczący KNF, zamieszczone zostało stwierdzenie, że w miejsce 85 pracowników GINB, którzy odeszli zatrudniono 60 osób z różnym doświadczeniem bankowym oraz 27 stażystów." Koniec cytatu. 60 osób z różnym doświadczeniem? To może jacy kasjerzy z okienek bankowych? Młodsi asystenci w pionach telemarketingu? Dziewuszki z call-center? Czy może akwizytorzy usług i produktów bankowych? A te 27 stażystów, to ci spadochroniarze z MF'u?

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 30 października 2014 roku
21:41

Dane na temat rotacji kadry w innych nadzorach nie zostały podane, gdyż zdaniem NIK nie dysponowała takimi danymi. Intencją NIK nie było prowadzenie analiz porównawczych dotyczących rotacji zatrudnienia. Wskaźniki te nie mają istotnego znaczenia, bowiem bez względu na ich wysokość ważne jest prawidłowe funkcjonowanie Urzędu. Tymczasem w działalności UKNF zostały stwierdzone uchybienia wynikające ze zmian kadrowych. Z tego względu przedstawiona została skala zmian, które miały wpływ na te uchybienia. NIK nie zgadza się przy tym z uwagą, że brak jest informacji, że w miejsce wieloletnich pracowników GINB, nie mających doświadczenia w pracy na rynku bankowym zatrudniono osoby legitymujące się takim doświadczeniem....

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 30 października 2014 roku
21:37

No a już kończąc, bo późno, to najweselsze są konkluzje zawarte w załączniku nr1 do Sprawozdania NIK z kontroli "Realizacja zadań związanych z zapewnieniem stabilności sektora bankowego", że: "Przewodniczący KNF podniósł, że zapis w Informacji o wynikach kontroli o utracie przez nadzór bankowy w latach 2007-2009 ponad 1/3 doświadczonej kadry nie był uzupełniony o informację, jaka część tych pracowników przeszła na emeryturę. Nie poinformowano również o średniej rotacji w nadzorach nad dojrzałymi rynkami w Europie oraz że w miejsce wieloletnich pracowników GINB, nie mających doświadczenia w pracy na rynku bankowym zatrudniono osoby legitymujące się takim doświadczeniem. [No koledzy nowo zatrudnieni mieli nadzorować swoim kolegów w bankach? Hehe. To ile to wspólnych biesiad by przepadło? - przyp. mój] Spośród 421 pracowników GINB, którzy na mocy art. 74 ust. 4 ustawy z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym z dniem 1 stycznia 2008 r. stali się pracownikami Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, na wcześniejszą emeryturę odeszło siedmiu, tj. 1,7% tej grupy. Nie był to zatem udział znaczący...

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 30 października 2014 roku
21:20

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że na początku organizowania nadzoru były takie wice, które NIK opisał w "Wystąpieniu pokontrolnym", że: "Zdaniem NIK, w związku ze zmianami organizacji nadzoru bankowego, miały miejsce niekorzystne zjawiska ograniczające efektywność jego wykonywania. Nadzór bankowy w latach 2007-2009 utracił ponad 1/3 doświadczonej kadry. Odejścia pracowników spowodowane m.in. niepewnością co do kształtu nadzoru w nowej strukturze instytucjonalnej oraz zaoferowaniem przez UKNF gorszych warunków zatrudnienia niż oferowane dotąd pracownikom GINB przez NBP, miały niekorzystny wpływ na wykonywanie zadań inspekcyjnych, licencyjnych oraz wprowadzenie corocznego badania i oceny nadzorczej wszystkich banków." Na mieście chodziło, że ludzie z GINBu i dawnej KPWiG rano, jak przychodzili do roboty, to drżeli przed tym, co wykombinują spadochroniarze z MF'u i gdzie się lepsza część żłobu znajdzie.

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 30 października 2014 roku
20:14

No i ekipa z PiS'u (na mieście chodziło, że to ekonomiści pobożni... bo z KUL'u) jak już zrobiła wycinkę, to się zabrała za reformę instytucjonalną... z wiadomym skutkiem, który trwa do dziś. Swego czasu latało, że ludzie z Departamentu mieli w szufladach przygotowane swoje wypowiedzenia na wypadek, gdyby mieli się stamtąd pospiesznie ewakuować. Ja wiem, czy tak było naprawdę? Może....

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 30 października 2014 roku
20:02

Jak już czerwonoskórzy byli po delirce z aferą Rywina, to w traumie coś tam pod koniec kadencji zaczęli mamrotać o jakimś tam zintegrowanym nadzorze, lecz tak niewyraźnie, że nikt ich szczególnie słuchać nie chciał. Przyszła nowa ekipa z PiSu i... całą parą zabrała się za... robienie porządków instytucjonalnych. Mianowicie, jeden z byłych dyrektorów* Departamentu Instytucji Finansowych wrócił kiedyś z zagranicy z delegacji..., został wezwany na dywanik... i przestał być dyrektorem... Wiadomo, karton, zdanie kluczy do sejfu i pozbawienie wszelakich atrybutów władzy... (*Taki co to w jednym z wywiadów powiedział kiedyś, że jako dyrektor to byłby i współpracował nawet z Renatą Begger, gdyby ona była wiceministrem finansów)

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 30 października 2014 roku
19:54

... Koalicja UW-AWS się szczęśliwie rozleciała, ówczesny AWS się częściowo przezimował w KNUiFE, cała reszta UW w KPWiG i KNB, inni poszli dalej gdzieś na zaplecze. Wreszcie..., nadeszli czerwonoskórzy, którzy szczęśliwie zapomnieli o reformach i rewolucjach instytucjonalnych i zabrali się za bajki i baśnie z 1001 nocy (względnie, klechdy staropolskie) i siedli do gryzmolenia "Agendy Warsaw City 2010", co to... mieliśmy prześcignąć, wiadomo... Ot tak na wiwat, na wystrzał polansowali się jako rozwijacze rynku kapitałowego. Ta cała Agenda, jest tak wstydliwym gryzmołem, że nawet internet ma to gdzieś głęboko zakopane w.... :)

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 30 października 2014 roku
19:47

Oczywiście, ówczesnemu szefowi KPWiG się to podobało pozostałym szefom organów nadzorczych już mniej. Wiadomo, czuli, że mogą stracić swoje poletka i dominia, a pozycja KPWiG była bodajże najsilniejsza (no może było trochę konkurencji z byłą Komisją Nadzoru Bankowego)... i pl. Powstańców Warszawy 1 wyczuł, że nadchodzi nadarzająca się okazja do powiększenia swojego imperium o fundusze emerytalne, firmy ubezpieczeniowe i banki. Oczywiście, z tym się też wiązała kwestia odpowiednio większego budżetu, zwiększenia liczby etatów (specjaliści, asystenci, sekretarki....) i tworzenia "wewnętrznych" latyfundi. Politycznie dobrze było do tego mieć w rządzie sojusznika w postaci ministra właściwego ds. instytucji finansowych.... i KPWiG tak miała. Co powiedzieli na Świętokrzyskiej 12 to w Alejach Ujazdowskich było to chętniej wysłuchiwane niż to co powiedziano na Niedźwiedziej 6E czy może nawet na Świętokrzyskiej 11/21....

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 30 października 2014 roku
19:36

DoPaniMarto. Dalej MF proponowało przygotowanie i przyjęcie odpowiednich nowelizacji aktów prawnych mających na celu wprowadzenie instytucjonalnych zmian w zakresie organizacji i kompetencji organów nadzoru,w tym w pierwszej kolejności rozważenie powołania nadrzędnej instytucji gwarantującej funkcjonalną lub(i) organizacyjną współpracę organów nadzoru nad rynkiem ubezpieczeniowym oraz rynkiem funduszy emerytalnych, a w przyszłości być może również nad wszystkimi segmentami rynku finansowego. Zwrócenie uwagi na kompleksowość i złożoność ewentualnej reformy instytucjonalnej i w związku z tym ostrożne podejmowanie jakichkolwiek decyzji w tym zakresie oraz poważne zadbanie o przyjęcie właściwych rozwiązań formalnych....

Marcin(nazwisko znane Redakcji) 30 października 2014 roku
19:27

DoPaniMarto. Ale taka wiedza z inside'a jest najlepsza a nie oklepane frazesy i komunały. Tu jednak wie Pani co nie co, czyli że dzwoni lecz nie wie Pani, w którym kościele. Otóż, o integracji instytucji nadzoru mowa już była w styczniu 2000 r., kiedy pod auspicjami ówczesnego Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, którego przewodniczącym był ówczesny szef Unii Wolności, wiceprezes Rady Ministrów, minister finansów, prof. Leszek Balcerowicz, powołany został w dniu 6 stycznia 2000 r. Międzyresortowy Zespół ds. harmonogramu rozwoju rynku kapitałowego w Polsce do roku 2001. Przewodniczącym tego Zespołu został ówczesny szef KPWiG. Zespół ten w jednym z punktów prac miał zająć się integracją instytucji nadzoru nad rynkiem kapitałowym Ministerstwo Finansów zakładało przeanalizowanie możliwości integracji nadzoru nad rynkiem usług ubezpieczeniowych oraz rynkiem ubezpieczeń emerytalnych, następnie instytucji nadzorujących rynek usług bankowych i ubezpieczeń zdrowotnych, a w dalszej kolejności instytucji nadzorujących rynek papierów wartościowych,w aspekcie arbitrażu regulacyjnego, działalności konglomeratów finansowych oraz integracji funkcjonalnej na rynku usług finansowych.

Gość 30 października 2014 roku
18:51

https://www.youtube.com/watch?v=4SKYWWJdYUc#t=14 Michalkiewicz jest zawsze bezbłędny

Gość 29 października 2014 roku
23:01

http://www.dailymotion.com/video/x1272pc_cos-o-sensie_news takie niestandartowe podejście.

Pani Marto 29 października 2014 roku
20:45

Pani komentarz to tandeta. ERYSTYKA się kłania. Durniów coraz mniej. A wiedze ma pani bardzo szczegółową. Może ona pochodzić tylko z inside'a. Przypomnę pani i innym starą dykteryjkę: Jak pomyślałeś to nie mów, jak powiedziałeś to nie pisz, jak napisałeś to nie podpisuj, jak podpisałeś to niczemu się nie dziw. Ciekaw jestem co z tej dykteryjki pani zrozumie?

Marta 29 października 2014 roku
18:38

Stanisław Kluza, podsiadł w fotelu Przew. KNF Cezarego Mecha, oraz zwolnił z UKNF Pawła Pelca, dyr. zarządzającego pionem ubezpieczeniowym oraz Iwonę Dudę, jego Zastępczynię w KNF więc jest wrogiem!!!

Marta 29 października 2014 roku
18:36

Autorem (akuszerem) powstania KNF, jest Cezary Mech, ówczesny Podsekretarz Stanu w MF, wspomagał go Krzysztof Sosnowski, radca w Dep. Instytucji Finansowych MF, Iwona Duda, Dyr. Dep. Instytucji Finansowych oraz Paweł Pelc. Kluza dokończył tylko to co ta ekipa "wzajemnej adoracji" zaczęła. Na szczęście pozbyła się ich prof. Zyta Gilowska, Min. Fin. i Wiceprezes RM z rekomendacji PIS. Ale Cezary Mech i Paweł Pelc, są teraz Prezesem i V-ce Prezesem Agencji Raitingu Społecznego Sp. z o.o., należącej do SKOK Holding SARL w Luksemburgu i publicystami Gazety Bankowej i w wgospodarce.pl, więc o nich ciszo sza!!!!!

Gość 29 października 2014 roku
13:42

Zgadzam się z Gościem piszącym o zbytniej emocjonalności tego artykułu. Podoba mi się portal i czytam regularnie ciekawe i rzeczowe artykuły, ale i takie jak powyższe, które w mojej opinii wynikają nie z sedna problemu ale z opcji, która wspiera ten portal, a która jest "na wojennej" ścieżce z KNF. Co więcej bardzo mi się podoba argumentacja Gościa, która jest rzeczowa. Nie rozumiem drugiego Gościa, który zamiast rzeczowo argumentować swoją niezgodę atakuje swojego rozmówcę. Naprawdę niski poziom i duża emocjonalność w wypowiedziach...większa niż w artykule rzekłbym. Te wszystkie zwroty typu "chcesz iść przed sąd" , "nie jesteś taki anonimowy jak Ci się wydaje", "KNF Ci płaci". Już po pierwszym takim szkoda gadać i dalej argumentować. Jednak gratuluje wytrwałości Gościowi nr 1. ps. taka moja uwaga...jeżeli krytykuje powiedzmy polską ligę piłki nożnej, to: 1. nie znaczy, że cała dyscyplina jest do bani, 2. jestem fanem siatkówki, a jej działacze płacą mi za takie działania. Więcej zrozumienia krytyki życzę!

Gość 28 października 2014 roku
21:23

Przyganiał kocioł garnkowi...

Gość 28 października 2014 roku
21:18

Ad 5. PiS stworzył Komisję Nadzoru Finansowego i wyznaczył Kluzę na jej przewodniczącego. A tak ogólnie to dosyć mam już Twojego ciągłego obrażania mojej osoby, zatem dziękuję i nie kontynuuję dyskusji, gdyż Twoje zachowanie jest zwykłym trollowaniem

Gość 28 października 2014 roku
19:20

Ad.3. Kompetencje KNF w sprawie AG byly duzo wieksze. Dlaczego nie opublikowali na przyklad tak obszernego raportu jak ostatnio o SKOK? Ad.4. Czlowieku czy ty naprawde chcesz stanac przed sadem za takie insynuacje? Ten twoj zalosny wywod upowaznia Cie do publicznych przeprosin za gloszenie nieprawdy. Ad.5.Zapytaj w Do Rzeczy co sie dzialo wlasnie po publikacji o Kwasniewskich. PS KNF to typowa formacja obrotowa. Od kilkunastu lat pracuje tam ta sama ekipa. PiS chcial te struktury rozbic ale zadzialal mechanizm "co nas nie zabije, to nas wzmocni". Poza tym jak mniemam to jest dopiero poczatek calego cyklu tekstow. Wstep, ktory juz wbudzil poploch w UKNF. Dlatego czekamy na wiecej.

Gość 28 października 2014 roku
17:55

POsraela ciag dalszy.....

Gość 28 października 2014 roku
17:36

@Steffen ogólnie oczywiście masz rację. Ja tylko pisałem, że GW bardziej kamufluje artykuły sprzyjające interesom Agory (np. walczy z reklamami wielkopowierzchniowymi, aby ochronić interesy swoich billboardów). Nie robi tego mniej, ale bardziej się z tym kryje.

Steffen 28 października 2014 roku
16:42

Odnosnie komentarzu o Agorze: akurat Wyborcza robi jawnie gorsze rzeczy, niz pisanie prawdy. Drukowanie rzeczywistosci, tak sie to nazywa.

Gość 28 października 2014 roku
16:13

Jeśli nie jesteś w stanie zobaczyć emocji w słowach oraz zobaczyć, które określenia są obraźliwymi atakami personalnymi (inwektywami), to nie bardzo da się z Tobą dyskutować. Odniosę się zatem tylko do spraw merytorycznych: Ad 3. W sprawie Amber Gold KNF zrobił to, co było w jego kompetencjach, czyli wpisał na listę ostrzeżeń. To prokuratura miała obowiązek ścigać działalność Amber Gold i to ona nie wywiązała się ze swoich obowiązków. Ad 4. Przytoczone przeze mnie dane upoważniają do stwierdzenia, że ten portal finansowany jest z pieniędzy SKOKów Ad 5. Mówisz nieprawdę (nie wiem czy kłamiesz, czy się po prostu mylisz). Polecam numer 35 tygodnika: http://dorzeczy.pl/id,1488/nr-35-Kwasniewscy.html tam masz napisane negatywnie o "geszeftach" Kwaśniewskich. P.S. Zauważ, że powyższy artykuł de facto nie atakuje PO, które od pewnego czasu zaczyna upolityczniać działania KNF, ale PiS, gdyż to za czasów PiS powstał KNF i pan Kluza był jego szefem właśnie z nadania tej partii.

Gość 28 października 2014 roku
15:30

No to w "puntach" (bez emocji oczywiście): Ad.1. Co za różnica? Retoryka pozostaje ta sama, używasz bezpodstawnych określeń dla wywołania określonego efektu. Ad.2. Nikt Cię nie pyta o listę artykułów na niskim poziomie. Najpierw twierdzisz, że jest ich "wiele", a potem, że starasz się ich nie zapamiętywać. Gdyby było ich "wiele", to nie musiałbyś ich zapamiętywać, a już tym bardziej szukać. Ad.3. Te określenia, nie wyrażają emocji tylko ocenę sytuacji, co jest bardzo charakterystyczne dla tekstów publicystycznych, w których autorzy wyrażają swoją opinię na temat jakiegoś zjawiska czy osoby. Co do Amber Gold, to sam sobie odpowiedz: co dały te super zabiegi KNF, wpisanie na listę itd.? Ludzie zostali po chamsku orżnięci na oczach "supernadzoru". Naprawdę uważasz, że KNF był taki bezradny? Ad.4. Pomijam wiarygodność źródła pt. "Wikipedia". Tak czy inaczej, jeśli przytoczone przez Ciebie dane upoważniają kogokolwiek do twierdzenia, że SKOK-i stoją za publikacją powyższego tekstu, to gratuluję dobrego poczucia humoru. Ad.5. Ha, ha, ha... Pisząc o "umowie zabezpieczenia niezależności redakcji" Do Rzeczy masz na myśli zakaz przedstawiania w negatywnym świetle państwa Kwaśniewskich. A to dobre! Na koniec dobra rada: przestań się kompromitować publicznie, bo wcale nie jesteś taki anonimowy, jak Ci się wydaje.

Gość 28 października 2014 roku
13:36

Pojawiło się kilka wątków, więc może w puntach. 1. Mam nadzieję, że nie zapędziłeś się jeszcze tak bardzo, że dostrzegasz przepaść pomiędzy sformułowaniami "żałosny piarku", a "emocjonalny artykuł" (bo tylko tego sformułowania z wymienionych przez Ciebie użyłem). 2. Listy artykułów na niskim poziomie nie mam, bo staram się ich nie zapamiętywać, bo i po co. Jeśli jednak o to poprosisz, to mogę poszukać. 3. Artykuł powyższy jest emocjonalny, co obrazują sformułowania "stanie się ona [KNF] synonimem finansowej degeneracji i zepsucia", "dochrapią się miana >>Kolegów Naciągaczy Finansowych<<", czy "szatański produkt" odnośnie polisolokat. Dodatkowo niemerytoryczne jest atakowanie KNF w sprawie Amber Gold, w której winne były wszystkie inne instytucje państwa i przede wszystkim partia rządząca (PO), ale KNF zachował się akurat ok, wpisując Amber Gold na listę potencjalnych oszustów. Jeśli Ci zależy przykładów niemerytoryczności z tego jednego tekstu mogę Ci wymienić więcej. 4. To moje "dochodzenie", to sprawdzenia na Wikipedii do kogo należy spółka Fratria (wydawca tego portalu). Nie licząc niewielkiej części akcji należących do redaktora Karnowskiego, jest to spółka Apella. Później wszedłem na oficjalną stronę tej spółki, na której wymienione są realizowane przez nich projekty oraz w zakładce "O nas" pada m. in. zdanie "Apella wywodzi się z założonej w 2005 roku firmy Media SKOK, powołanej do prowadzenia obsługi marketingowej dynamicznie rozwijającego się systemu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych". Nie ma tu nic tajnego ani spiskowego. 5. Kapitał za pomocą którego utworzono Do Rzeczy jest niepewny, co przyznaje sam naczelny tej gazety. Dlatego właśnie tworząc spółkę Orle Pióro umieszczone zostały w umowie zabezpieczenia niezależności redakcji, a to jest najważniejsze przy tworzeniu prasy.

Gość 28 października 2014 roku
13:28

I tego sie trzymajmy!

Gość 28 października 2014 roku
12:52

Gówno mnie obchodzi kto finansuje ten portal i jakie emocje targają naczelnym. Czytam Wgospodarce.pl bo pisze cała prawdę i tylko prawdę o tym syfie, który rządzi Polską. Jedyny serwis z jajami, dużymi jajami.

Gość 28 października 2014 roku
12:47

Brakuje Ci argumentów? To stosuj retorykę "emocjonalny artykuł", "artykuł na zlecenie", "ktoś chytrze finansuje ten portal i wpływa na treści". Sam sobie zaprzeczasz. Nie pozwalasz innym stosować wybiegów, których sam używasz. Wymieniasz całą masę artykułów, które są twoim zdaniem ciekawe, wartościowe i te akurat nie są pisane pod dyktando dziwnych właścicieli portalu. Problemem dla Ciebie jest "wiele" (kolejne słowo wytrych) artykułów na poziomie bardzo niskim czyli emocjonalnym, a co za tym idzie niemerytorycznym. Czego rzekomo przykładem jest "artykuł" powyższy... To teraz po pierwsze: w którym miejscu ten materiał jest niemerytoryczny? Po drugie: gdzie tu emocje? Po trzecie: od kiedy to emocje w tekście świadczą o jego niskim poziomie? A i gratuluję wyboru "Do Rzeczy" - idąc pana tropem (czego nikomu nie polecam), należałoby się głęboko zastanowić kto ten tygodnik finansuje i stwierdzi po gruntownym "dochodzeniu" przeprowadzonym w pańskim stylu, że ten tygodnik finansuje WSI. Bo przecież PMPG, kolega Lisiecki i jego dawni mocodawcy. Wiadomo. Konkluzja: popierasz pan ubecką nomenklaturę. Zatem nic dziwnego, że i krytyczne (nie emocjonalne, tylko najzwyczajniej w świecie krytyczne) teksty o KNF tak pana uwierają.

Gość 28 października 2014 roku
11:12

Nie możesz dyskutować, to stosuj ataki personalne i zarzucaj sprzedajność... (np. "żałosny piarku"). Czytam ten portal, gdyż zawiera on zarówno wiele wartościowych tekstów, choć zawiera także wiele artykułów na poziomie bardzo niskim (emocjonalnym). Na przykład ostatnio był ciekawy artykuł Rafała Kawalca o tworzeniu armii obywatelskiej, a także na przyzwoitym poziomie są zwykle teksty o wolnym rynku. Z drugiej strony istnieje też wiele artykułów bardziej emocjonalnych niż merytorycznych, czego przykładem jest powyższy artykuł i ogólnie artykuły naczelnego. Onet (i cała grupa TVN, do której należy) nie jest medium bezstronnym. Ja od liceum (czyli od 10 lat) czytałem Rzepę, później Uważam Rze, a teraz Do Rzeczy oraz Nową Konfederację. I w mojej opinii były to najbardziej merytoryczne gazety w tych czasach, gdy je czytałem.

Gość 28 października 2014 roku
10:27

Ale "niestety sie tutaj dzieje", sama prawda żałosny piarku z KNF-u. Więcej hejtu, bo blado wypadacie. KNF nie zaplaci :(

Gość 28 października 2014 roku
10:21

Ale Ci ludzie niewdzięczni... zarobili na polisolokatach i narzekają.... ? Coz za niewdziecznosc :))) KNF ma refleks szachisty korespondencyjnego !!!

Gość 28 października 2014 roku
10:08

ale po co te wszystkie komentarze o stronniczości portalu. Idźcie na onet, tam jest bezstronnie... Albo do Związku Banków Polskich - jeszcze bardziej bezstronnie będzie o KNF. Po co tu się denerwować? A może prawda boli?

Gość 28 października 2014 roku
9:20

Nie jestem pracownikiem budżetówki, w tym w szczególności KNF. Polisolokaty były sposobem na częściowe obejście podatku Belki. Kredyty we frankach są niżej oprocentowane i (jak kiedyś policzył mi mój kolega, który wziął taki kredyt) są one opłacalne w przypadku kredytów na długi termin (20-30 lat). Jeśli się wie, co się robi, to oba powyższe instrumenty są korzystne. Co do sprawy finansowania portalu przez SKOKi: właścicielem spółki Fratria wydającej magazyn wSieci, a także portale wPolityce i wGospodarce jest spółka Apella, która realizuje projekty reklamowe (tylko?) dla SKOKów. Samo w sobie takie finansowanie nie jest złe, dopóki nie wpływa na artykuły umieszczane w prasie, co niestety tu się dzieje :(

Gość Wtorkowy 28 października 2014 roku
8:01

Ciekawy artykuł, ale nie ma zaskoczenia. W urzędach gdzie są duże pieniądze tam nie ma zasad, przynajmniej dla swoich. Jeden z wielu wadliwych elementów naszego państwa, o którym prawda jest znana od dawna, tylko co z tego? Tak musi być gdy władza pochodzi od złej i głupiej ordynacji wyborczej, a nie od społecznego poparcia. Próby naprawy czegokolwiek bez usunięcia przyczyn są bez sensu. Tymczasem mamy w PL histerię sukcesu z 2% PKB, a w Belize ostatnie PKB tylko 8,7%. TAK dla JOW!

Gość 28 października 2014 roku
7:56

Aha, no to bardzo prosta, rzekłbym wręcz prymitywna wykładnia... Niestety fałszywa. Jeśli się dobrze orientuję, to KNF kontroluje SKOKi od 2 lat. Tez czytam ten portal i jakos nie zauwazylem, zeby od dwoch lat pojawialy sie tutaj artykuly krytyczne wobec KNF. Owszem jest ich coraz wiecej i sa bardziej merytoryczne (a nie emocjonalne) ale zaledwie od kilku miesiecy i nie z powodu SKOK-ow lecz noweg szefa, ktory jest ciety na KNF pd wielu, wielu lat. A to, ze Panu wiadomo... Panie a mi jest wiadomo, ze Pan w KNF pracujesz i co? Co do Amber Gold to co z tego, ze prokurature zawiadamiali??? Jak widac po SKOK-ach czy FM Banku, mogli duzo wiecej. A tak blacha na dupe i jestesmy bezpieczni. Polisolokaty? Franki? Dopiero po fakcie orżnięcia milionow Polakow wydaja swoje zenujace rekomendacje... To chyba najlepszy dowod na to, ze dzialali z premedytacja.

Gość 28 października 2014 roku
7:33

A artykuły te zwykle nie zawierają konkretów. KNF było jedyną instytucją, która krytykowała Amber Gold przed wybuchem afery (wpisała ją na listę Ostrzeżeń publicznych). Polisolokaty i tym bardziej kredyty frankowe były zaś przydatnymi instrumentami finansowymi dla osób, które potrafiły zrozumieć korzyści i ryzyka z nimi powiązane. Dlaczego w imię ochrony gorzej zorientowanych należy zakazywać wszystkim korzystanie z tego typu instrumentów (co zresztą nie jest chyba w gestii KNF)?

Gość 28 października 2014 roku
7:18

Po prostu czytam ten portal od dłuższego czasu i w momencie, gdy KNF zaczął kontrolować SKOK, to zaczęło się pojawiać mnóstwo artykułów o zabarwieniu emocjonalnym atakujących KNF. To, że SKOKi finansują ten portal jest mi wiadome od początku. Nie musiało to jednak oznaczać tego typu artykułów, a niestety oznacza... Tak jawnie nie robi tego nawet Agora.

Do Gościa z 6:17 28 października 2014 roku
7:05

A to ciekawa teza... Jakbym slyszal Dajnowicza z UKNF. Jemu wszystko co ma na celu wyciagniecie na swiatlo dzienne brudow KNF, kojarzy sie ze SKOK-ami. Panie prorok, przestan Pan z fusow wrozyc. Albo konkrety, albo won do swoich

Gość 28 października 2014 roku
6:17

Po tym artykule widać, że portal finansowany jest z funduszy SKOK.

Gość 27 października 2014 roku
23:45

Brawo za artykul! KNF rozdaje i zabiera z korzyścią tylko dla siebie!

Halsky 27 października 2014 roku
22:20

Panie Redaktorze Bravo za artykuł, w końcu ktoś się odważył napisać prawdę, warto dodać w kolejnym odcinku jak KNF przymknęło oko oraz pozwoliło na anulowanie akcji polskim akcjonariuszom spółki cedc gruba sprawa, kompletnie ten urząd nic nie zrobił w tej sprawie, (chciałem napisać nic dobrego)

Gość 27 października 2014 roku
21:17

...bo KNF finansują podmioty nadzorowane, sama zaś KNF "podlega" Prezesowi Rady Ministrów...

Gość 27 października 2014 roku
21:15

Do Don Clusso. Kawa już na stole a i mleczko się rozlało. Przeczulonemu przypominam stare powiedzenie: Mądrej głowie dość po słowie.

Przeczulony 27 października 2014 roku
21:02

Ta gra wstępna wygląda jak zaproszenie do składania ofert przez zainteresowanych tym co znajdzie się lub nie w kolejnych odcinkach.

Don Clusso 27 października 2014 roku
20:22

Nooo... zapowiada się arcyciekawie. Czyżby ktoś się w końcu odważył wywalić kawę na ławę?

Gość 27 października 2014 roku
20:18

Ta historyjka jako żywo przypomina powstanie FED. Skutki zresztą też.

Były pracownik KNF 26 marca 2015 roku
17:07

Wszystko co tutaj jest napisane to brednie. Znam system Skok również z praktyki i wiem dokładnie czym to pachnie. Panie Surmacz nie powinien Pan pisać tych bredni. Jest to bardzo nie uczciwe w stosunku do ludzi, którzy pracują w KNF. Muszę przyznać że aby dostać pracę w KNF trzeba sobą coś prezentować. To jest zupełnie inna liga, nie dla ludzie ze SKOK, którzy ze swoją wiedzą co najwyżej mogą sprzedawać kapustę na targu. I na koniec - jeżeli Pan wierzy w te rzeczy o których Pan pisze jest Pan zwykłym idiotą, w innym przypadku ma Pan bardzo nieczyste sumienie lub robi Pan to tylko dla pieniędzy

17066