TYLKO U NAS
Butelkowa mafia terroryzuje Budapeszt!
Węgry mają palący problem ze złodziejami butelek objętych kaucją. Zbieracze coraz częściej posługują się przemocą, by zdobyć butelki, które następnie będą mogli wymienić na pieniądze. Niektórzy specjalnie przyjeżdżają do Budapesztu na „gościnne występy”, by wygrzebywać cenne znaleziska z koszy na śmieci lub okradać tubylców z już zebranych opakowań zwrotnych. Zyski z takiego procederu mogą iść w setki tysięcy forintów (100 tys. forintów odpowiada około 1,2 tys. zł), dlatego przestępcy szukający „plastikowych skarbów” gotowi są nawet włamywać się do mieszkań. Zazwyczaj nie szukają gotówki czy kosztowności – interesują ich… opakowania zwrotne (puste i pełne).
Portalu blikk.hu opisał zjawisko tzw. „mafii butelkowej”, które spędza sen z oczu mieszkańcom i władzom Budapesztu. Do węgierskiej stolicy wcześnie rano dzień w dzień przyjeżdżają koleją duże grupy osób, tylko po to, żeby wyciągać butelki objęte kaucją z koszy na śmieci lub przeczesywać w ich poszukiwaniu boczne ulice, parki czy skwery. Wśród zbieraczy szczególnie popularne są weekendy. To właśnie wtedy w stolicy odbywają się liczne imprezy masowe, koncerty i wydarzenia, po których na ulicach i w koszach pozostaje najwięcej butelek.
Szukają „skarbów” nawet w domach
Zbieracze butelek przyznają, że dla nich to dobry interes. Twierdzą, że na ich działalności zyskuje miasto, gdyż z jego ulic znikają śmieci. Innego zdania są włodarze węgierskiej stolicy. Ponadto zbieracze, grzebiąc w śmieciach w poszukiwaniu butelek, często rozsypują na ulicach zawartość koszy. Zdarzały się nawet przypadki, gdy takie osoby włamywały się do budynków mieszkalnych, tylko po to, by dostać się do śmietników i wygrzebać z nich odpowiednie butelki. Po spieniężeniu „łupów” zbieracze coraz częściej gromadzą się nocami w okolicach całodobowych sklepów sprzedających alkohol, gdzie kupują i spożywają na miejscu napoje wyskokowe.
Dramatyczne sceny: „Wyrwali nam trzy torby”
Portal blikk.hu rozmawiał z miejscowymi zbieraczami butelek skarżących się na przyjezdnych, którzy regularnie ich okradają z… ukradzionych butelek. Często są przy tym agresywni. „Wczoraj zarobiliśmy 100 tys. forintów. Duża torba mieści butelki warte ok. 20 tys. forintów, a było ich pięć. Niestety trzy pełne torby nam wyrwali” – relacjonował węgierskim dziennikarzom jeden ze zbieraczy poturbowanych przez nieuczciwych kolegów po fachu. Sygnalista poskarżył się, że on i jego kompani nie mogą oddać do skupu jednorazowo kilku tysięcy butelek, ponieważ mogłoby to zaalarmować policję. Chowają więc worki z butelkami np. w lasach, jednak konkurenci często ich obserwują, a następnie przechwytują zgromadzone „skarby”.
Wyjęcie butelki z kosza to kradzież
Madziarscy dziennikarze przypominają, że śmieci wyrzucone do kosza stanowią własność przedsiębiorstwa zajmującego się ich wywozem. W związku z tym osoba naruszająca przepisy może zostać ukarana grzywną w wysokości do 65 tys. forintów (w przypadku recydywy – 90 tys.). W opinii komentatorów, taka kara nie sprawdza się jako straszak, gdyż jest byt niska w zestawieniu z kwotą zwracaną za każdą butelkę spełniającą warunki, która wynosi na Węgrzech 50 forintów (ok. 60 groszy).
Budapeszt, Lizbona… Kto następny?
Budapeszt nie jest jedyną europejską stolicą, której mieszkańcy domagają się likwidacji systemu kaucyjnego. Podobne nastroje panują w stolicy Portugalii. Lizbończycy mają przy tym poparcie burmistrza, Carlosa Mendeza, który wskazuje na falę społecznego niezadowolenia jaka towarzyszy powszechnemu pojawieniu się w przestrzeni publicznej butelkomatów. Jak powiedział Moedas, były unijny komisarz ds. badań, nauki i innowacji, wprowadzenie 10-centowego zwrotu za każdą butelkę PET i puszkę doprowadziło do chaosu w stolicy i wyzwoliło w społeczeństwie patologiczne zachowania, dlatego jak najszybciej trzeba temu położyć kres. Dodajmy, że na początku września grupa obywateli zainicjowała akcję zbierania podpisów pod petycją do rządu Portugalii o zakończenie obowiązywania systemu kaucyjnego. Podpisało się pod nią już grubo ponad 50 tys. osób.
Oprac. Grzegorz Szafraniec
Na podst.: Blikk, blikk.hu, polsatnews.pl, interia.biznes.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Pracownicy Biedronki: 1000 zł podwyżki i 30 proc. więcej pracowników
Wbrew polskim interesom Tusk chce się zgodzić na unijny budżet
Tanie zamienniki pelletu stają się hitem sprzedaży
»»Polski miód znika ze sklepów – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.