Informacje
Prezydent Francji Emmanuel Macron liczy, że porozumienie Francja-Niemcy w sprawie motoryzacji zaakceptuje Unia Europejska / autor: PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS
Prezydent Francji Emmanuel Macron liczy, że porozumienie Francja-Niemcy w sprawie motoryzacji zaakceptuje Unia Europejska / autor: PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

Motoryzacyjna oś Berlin-Paryż kontra Bruksela

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 17 października 2026, 13:22

  • Powiększ tekst

Rządy Francji i Niemiec poinformowały w piątek, że osiągnęły porozumienie ws. wspólnego stanowiska dotyczącego przemysłu motoryzacyjnego. Dwa kraje chcą złagodzenia unijnych  limitów dotyczących emisji CO2 z nowych aut do 2035 roku, a także ustaliły kryteria dotyczące produkcji „Made in Europe”.

Komisja Europejska proponowała ostatnio, by poziom emisji CO2 z nowych samochodów spadł w 2035 roku o 90 proc. w porównaniu z rokiem 2021. Warunkiem przy tym dla producentów aut miałoby być używanie alternatywnych paliw (e-paliw i biopaliw) i używanie stali niskowęglowej. Decyzja ta miała pomóc europejskiemu przemysłowi motoryzacyjnemu w konkurencji z Teslą i chińskimi pojazdami elektrycznymi.

Teraz Francja i Niemcy porozumiały się, że cel zostanie wyznaczony na poziomie 90 proc. emisji, ale bez tych zakładanych przez KE rekompensat. Jak zauważa agencja Reutera, złagodzenie wymogów spełnia w zasadzie postulaty niemieckich producentów aut.

Agencja AFP podkreśla, że porozumienie jest przy tym kompromisem : Francja zgodziła się na elastyczność w sprawie aut spalinowych, zaś Niemcy zaakceptowały bardziej restrykcyjne kryteria preferencji europejskiej, które określają, które auta będą dopuszczane do przetargów publicznych czy dopłat.

Zamiast „Made with Europe ” będzie „Made in Europe”

Wcześniej Berlin bronił zasady „Made with Europe ” (wyprodukowane wspólnie z Europą),  która włączałaby liczne kraje partnerskie. Teraz Niemcy zgodziły się na ostrzejsze kryteria, których żądał Paryż - „Made in Europe”. W przypadku przemysłu motoryzacyjnego „Made in Europe” miałoby oznaczać, że producentem jest firma z Unii Europejskiej bądź kraju, który na dzień 1 stycznia 2020 roku był częścią wspólnego rynku UE. Oznacza to, że porozumienie otwiera drzwi np. dla Wielkiej Brytanii.

Prezydent Francji Emmanuel Macron w komentarzu na serwisie X zapewnił, że cel, jakim jest radykalne zmniejszenie emisji CO2 jest niezmienny. Drugim niezmiennym celem - jak dodał - jest to, by we Francji i UE powstawało w przyszłości więcej aut elektrycznych.

Wyraził nadzieję, że francusko-niemieckie ustalenia doprowadzą szybko do porozumienia z innymi partnerami. Paryż i Berlin będą musiały przekonać do niego inne kraje „27”, a także Parlament Europejski.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP), sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Kara dla właścicieli pomp ciepła. Nawet 5000 zł mandatu

Bankructwo polskiego giganta spożywczego. Nagły zwrot!

Prawie pół miliona Polaków „nabitych” w pellet!?

»»George Simion. Czy Rumunia to republika bananowa? – oglądaj „RH+ Rozmowy Czarneckiego” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych