Upadły gigant mrożonkowy sprzedał zakład
Jeden z zakładów upadłej spółki Eskimos znalazł nabywcę. Syndyk przygotowuje transakcję sprzedaży fabryki w Motodze, której cena ofertowa przekraczała 10 mln zł. Nie wiadomo czy lub jak znacząco różniła się od niej cena sprzedaży – donosi serwis WP Finanse. Znacznie trudniej znaleźć inwestora dla kompleksu produkcyjnego w Sokółce.
Trwa sprzedaż majątku Eskimos, dawnego potentata na polskim rynku mrożonych owoców i warzyw. Spółka, która eksportowała swoje produkty do ponad 20 krajów, ogłosiła upadłość w listopadzie 2025 roku. Jej problemy finansowe związane były m.in. z nierozliczonym rządowym programem interwencyjnego skupu jabłek. Według ustaleń prokuratury, Skarb Państwa stracił na tym programie blisko 100 mln zł. Po nieudanych próbach restrukturyzacji i znalezienia inwestora zainteresowanego przejęciem całego przedsiębiorstwa, syndyk rozpoczął sprzedaż poszczególnych zakładów produkcyjnych. Jak ustaliła redakcja WP Finanse, jeden z obiektów właśnie zmienia właściciela.
Transakcja na ostatniej prostej
Nabywcę znalazł Zakład Przetwórczo-Chłodniczy w Motodze, w gminie Baranów, w woj. lubelskim. Informację potwierdziła Alina Sobolewska, syndyk masy upadłościowej Eskimos, nie chciała jednak ujawnić nazwy nowego właściciela.
Fabryka w Sokółce nadal bez kupca
Znacznie trudniejsza okazuje się sprzedaż drugiego kompleksu należącego do upadłej spółki. Chodzi o zakład przetwórstwa owocowo-warzywnego i chłodnię w Sokółce na Podlasiu. Wcześniejsze wyceny wskazywały, że wartość kompleksu przekracza 17 mln zł netto. Jednak w najnowszej procedurze sprzedaży cenę wywoławczą obniżono do 15 mln zł. Mimo tego nie udało się znaleźć inwestora. Jak przekazała serwisowi WP Finanse Alina Sobolewska, syndyk oczekuje obecnie na upoważnienie rady wierzycieli do organizacji kolejnych przetargów. Jednocześnie zaznaczyła, że zakład w Sokółce może kontynuować działalność do końca 2026 roku.
Potentat w eksporcie mrożonek
Przed problemami finansowymi Eskimos należał do znaczących przedsiębiorstw polskiego sektora przetwórstwa owoców i warzyw. Firma współpracowała z setkami krajowych plantatorów, a jej produkty trafiały na rynki ponad 20 państw. Poważne problemy przedsiębiorstwa rozpoczęły się w 2018 roku. Wówczas Eskimos został operatorem rządowego programu stabilizacji cen jabłek przemysłowych, przygotowanego przez resort rolnictwa i Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Zakładał on interwencyjny skup 500 tys. ton jabłek.
Program stabilizacji zdestabilizował Eskimosa
Przedsięwzięcie finansowano z wykorzystaniem kredytów objętych państwowymi gwarancjami, jednak Eskimos nie zdołał prawidłowo rozliczyć programu. Pojawiły się zaległości wobec sadowników, którzy miesiącami oczekiwali na pieniądze za dostarczone owoce. W 2020 roku zarząd spółki poinformował, że nierozliczone zobowiązania związane z programem doprowadziły przedsiębiorstwo na skraj bankructwa. Sprawą programu skupu jabłek zajęły się CBA i prokuratura. W marcu 2025 roku Prokuratura Regionalna w Warszawie postawiła byłemu ministrowi rolnictwa, Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu, zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z udzieleniem przez KOWR gwarancji bankowych i kredytowych o łącznej wartości 120 mln zł. Ostatecznie pod koniec listopada ub.r. Sąd Rejonowy w Białymstoku ogłosił upadłość Eskimosa. Wśród wierzycieli znaleźli się zarówno przedstawiciele instytucji państwowych, jak i setki rolników.
Zespół wGospodarce.pl; Na podst. WP Finanse
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Rewolucja u giganta bankowego: czy zniknie „żubr”?
Huta i rafineria za miliardy. Strategiczna inwestycja na Śląsku
Nabici w „Czyste Powietrze”! Sądy zalane pozwami
»»Zadyszka na polskich budowach – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.