Analizy

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Chwila uspokojenia na giełdach

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 20 czerwca 2022, 11:30

  • Powiększ tekst

Piątkowa sesja przyniosła w Europie i USA chwilę uspokojenia po olbrzymiej czwartkowej przecenie

Główne rynki na kontynencie bądź lekko spadały (FTSE100: -0,41%), CAC40: -0,06%) bądź równie łagodnie rosły – najsilniejszy spośród głównych indeksów IBEX zyskał 0,84%.

W absencji istotniejszych danych i braku nowych elementów w piątkowych wypowiedziach Jerome’a Powella zdecydowanie najciekawiej wyglądał rynek ropy naftowej, na którym doszło do potężnej wyprzedaży. Cena baryłki WTI, przekraczająca jeszcze w godzinach przedpołudniowych 118 USD zanurkowała gwałtownie, by nowy tydzień rozpoczynać 10 dolarów niżej. Ruch ten, który scementował najgorszy dla spółek energetycznych tydzień od marca 2020 r., nie znajduje wiarygodnego wytłumaczenia, będąc post factum wyjaśniany obawami o coraz bardziej prawdopodobną recesję w dalszej części roku, ale niewątpliwie tworzy średnioterminowo pole do poprawy sentymentu wokół inflacji, oczywiście o ile obecna cena utrzyma się dłużej niż kilka dni. Mijający tydzień okazał się niezwykle zły dla całego spektrum surowców przemysłowych.

WIG20 spadł w piątek o 1,78%, mWIG40 o 1,30%, tylko sWIG80 wzrósł o 0,90%. „Trzy wiedźmy” zrobiły swoje i pomimo długiego weekendu obrót na GPW sięgnął prawie 1,7 mld zł. Sesja wyglądała ciekawie i w pewnym momencie nawet główny indeks był bliski osiągnięcia poziomu neutralnego, ale ostatnia godzina handlu przebiegła całkowicie pod dyktando podaży. Olbrzymie ujemne kontrybucje do WIG20 wnosiły KGHM (-6,24%) i Orlen (-4,44%), ale sprzedawano też chociażby banki. Nie obyło się bez pozytywnych niespodzianek, około trzyprocentowe wzrosty notowały PZU i PGE, a sesję można ocenić jako neutralną, gdy weźmie się pod uwagę, jak silne spadki na rynkach zagranicznych z czwartku GPW miała do rozegrania.

S&P500 zyskało w piątek 0,22%, a NASDAQ 1,43%, co jest dość niezwykłe podczas sesji, która zamykała się wzrostem rentowności amerykańskich obligacji – ewidentnie nadrzędna okazała się tu rotacja wywołana zachowaniem ropy.

Rynki azjatyckie lekko rosną, podobnie jak notowania kontraktów futures, spodziewamy się rozpoczęcia handlu w Europie na lekkich plusach. Dzień nie będzie obfitował w dane, ale w jego trakcie występować będzie dwukrotnie C. Lagarde, wypowie się też J. Bullard, co tradycyjnie może wywoływać pewne turbulencje.

Ciekawie wygląda sytuacja na rynku kryptowalut – Bitcoin walczy o utrzymanie się powyżej 20 tys. USD, a Ethereum powyżej 1 tys. USD, ale szanse na to wydają się ograniczone.

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych