Amerykańska stopa bezrobocia spadła w marcu do najniższego od 10 lat poziomu 4,5% z 4,7% w lutym. Można więc uznać iż bezrobocie w USA jest „papierowe” gdyż przyjęło się, iż jeśli stopa bezrobocia jest poniżej 5% to oznacza to „pełne zatrudnienie” czyli nie pracują tylko osoby które nie muszą lub nie chcą.

Z drugiej strony w marcu przybyło jedynie 98 tys. nowych miejsc pracy, znacznie poniżej oczekiwanego przez analityków wzrostu na poziomie 180 tys. Czyli przestrzał analityków był znaczny, również w porównaniu ze środowym badaniem instytutu ADP na poziomie aż 263 tys. Również lutowy odczyt był zrewidowany w dół z 235 tyś. na 219 tys. a styczniowy z 238 tys. na 216 tys. Pomimo tak słabego przyrostu nowych miejsc pracy jest mało prawdopodobne, aby Rezerwa Federalna zrewidowała swoje prognozy co do 2 podwyżek stóp procentowych w tym roku. Natomiast zaraz po publikacji danych spadło prawdopodobieństwo, iż kolejna podwyżka będzie miała miejsce w czerwcu z 70% do 58%.

Najmocniej na słaby odczyt NFP zareagowało złoto, które zaraz po publikacji osiągnęło 5-miesięczne maksimum na poziomie 1270 dolarów. I to po tym jak rano zyskało 15 dolarów reagując na niespodziewany atak bombowy USA na bazę lotniczą w Syrii, jako działanie odwetowe za użycie broni chemicznej na cywilach. Obecnie złoto koryguje i handluje na poziomie około 1265 dolarów co i tak oznacza dzienny wzrost powyżej 1%.

Dolar który zaraz po danych stracił na wartości do większości walut obecnie skorygował większość strat. Para EURUSD traci 0,2% handlując w okolicy poziomu 1,0620, para USDJPY handluje na neutralnym poziomie w okolicy 110,80 a para GBPUSD traci 0,6% handlując w okolicy poziomu 1,2390. Również dolar nie zyskał w relacji do naszej rodzimej waluty i trzeba za niego płacić wciąż około 3,98 zł. Tak samo amerykańskie indeksy giełdowe ignorują jak na razie mieszane dane z rynku pracy. Indeks S&P500 handluje w pobliżu wczorajszego zamknięcia na poziomie 2367 punktów, a technologiczny NASDAQ w pobliżu wczorajszego zamknięcia na poziomie 5878 punktów.

Ropa naftowa podczas azjatyckiej sesji osiągnęła miesięczne maksimum rosnąc ponad 2% przez ryzyko eskalacji konfliktu na bogatym w złoża tego czarnego surowca Bliskim Wschodzie. Nocny atak rakietowy na syryjskie lotnisko wojskowe był najmocniejszym aktem militarnym Amerykanów podczas 6-letniej wojny domowej w Syrii.

Obecnie ropa oddała większość zysków po tym jak przedstawiciel Departamentu Obrony USA ogłosił, iż atak był jednorazową akcją. Za baryłkę ropy WTI należy obecnie płacić około 52,10 dolarów, jedynie 0,7% drożej niż wczoraj a za baryłkę ropy Brent 55,20 dolarów, jedynie 0,6% drożej niż wczoraj.