Informacje

Pracownicy firmy  / autor: Pixabay
Pracownicy firmy / autor: Pixabay

Pekao: Odbicie zatrudnienia wyhamowało w lipcu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 18 sierpnia 2021, 16:40

  • Powiększ tekst

Rozpoczęte w maju, napędzane wygaszeniem pandemii oraz znacznym poluzowaniem restrykcji, odbicie zatrudnienia wyhamowało. Nie wiadomo, czy jest to chwilowa zadyszka, czy też rynek pracy dochodzi do pewnej granicy możliwego odbicia – napisano w komentarzu Banku Pekao do środowych danych GUS.

Jak poinformował GUS w środę, w lipcu 2021 r. przeciętnie zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 1,8 proc. r/r i wyniosło 6361,7 tys. W stosunku do czerwca 2021 r. zatrudnienie pozostało na podobnym poziomie, podczas gdy w czerwcu i maju zatrudnienie w stosunku do poprzednich miesięcy rosło po 0,3 proc.

„Spadek dynamiki rocznej jest konsekwencją wygaszania efektu bardzo niskiej bazy odniesienia z ubiegłego roku. Co ważniejsze jednak, lipiec przyniósł jedynie niewielki przyrost zatrudnienia w porównaniu do poprzedniego miesiąca (o 2,4 tys.), co odbieramy jako pewne rozczarowanie. Rozpoczęte w maju, napędzane wygaszeniem pandemii oraz znacznym poluzowaniem restrykcji, odbicie zatrudnienia wyhamowało. Na tę chwilę jednak ciężko stwierdzić, czy jest to tylko chwilowa zadyszka, czy może przy obecnych uwarunkowaniach epidemicznych rynek pracy dochodzi do pewnej granicy możliwego odbicia” – napisano w komentarzu Banku Pekao do środowych danych GUS.

Ekonomiści tego banku spodziewają się jednak, że druga połowa roku przyniesie dalszą poprawę sytuacji na rynku pracy, choć tempo odbudowy zatrudnienia będzie wolniejsze niż w ostatnich miesiącach.

„O dobrych perspektywach dla rynku pracy świadczy ciągle rosnąca liczba publikowanych ofert pracy. Do poziomu sprzed pandemii brakuje jeszcze ok. 80 tys. zatrudnionych. Do pełnej odbudowy rynek pracy potrzebuje kontynuacji ożywienia gospodarczego bez powrotu do pandemicznych restrykcji - w pozytywnym scenariuszu poziom zatrudnienia sprzed pandemii powinniśmy osiągnąć na przełomie I i II kwartału 2022 r. Na horyzoncie pojawia się jednak rosnące ryzyko czwartej fali zakażeń Covid-19 spowodowane rozprzestrzenianiem się wariantu delta koronawirusa, co wstrzymuje większy optymizm” – wskazano w komentarzu Banku Pekao.

GUS podał także dane o płacach. W lipcu przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 8,7 proc. r/r i wyniosło 5851,87 zł brutto.

Jak oszacowali ekonomiści Baku Pekao, oznacza to spadek tempa wzrostu wynagrodzeń, bo w czerwcu dynamika roczna sięgała 9,8 proc. Stwierdzili także, że tempo wzrostu płac okazało się nieznacznie wyższe niż spodziewał się rynek, bo szacunki mówiły o wzroście o 8,6 proc.

„Okres bardzo niskich baz odniesienia z roku ubiegłego mija, stąd roczna dynamika płac obniża się, ale i tak utrzymuje się na podwyższonym poziomie. Otwarta gospodarka i zmniejszenie niepewności związanej z pandemią pozytywnie wpływa na poziom wynagrodzeń. W lipcu mieliśmy podwyżkę płac w JSW, co z kolei trochę podbiło dynamikę wynagrodzeń w górnictwie” – oceniono w komentarzu Pekao.

Ekonomiści tego banku szacują, że przy utrzymującym się wzroście gospodarczym i kurczącym się zasobie wolnych pracowników na rynku dynamika płac będzie utrzymywać się na podwyższonym poziomie.

„W całym 2021 r. prognozujemy, że nominalne wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosną o ok. 7,5 proc. r/r. Jednakże, wysoka inflacja powoduje spadek siły nabywczej wynagrodzeń, a ryzyko wystąpienia efektów drugiej rundy rośnie. Przy prognozowanej w najbliższych miesiącach inflacji oscylującej w okolicach 5 proc. dynamika realnych wynagrodzeń obniży się w kierunku 2 proc. r/r.” – stwierdzono w komentarzu Banku Pekao.

Czytaj też: GUS: Pogorszenie nastrojów konsumenckich w sierpniu

PAP/kp

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych