Informacje

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

Demografia zmiecie bezrobocie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 18 lutego 2014, 19:07

    Aktualizacja: 18 lutego 2014, 19:08

  • Powiększ tekst

Czy już za kilka lat Polska nie będzie musiała się mierzyć z bezrobociem, a z brakiem rąk do pracy? Prognozy demograficzne nie pozostawiają złudzeń – z roku na rok rynek pracy może kurczyć się nawet ok. 200 tys. osób. Do tego wszystkiego sytuację pogarsza duża skala emigracji, której na razie nic nie jest w stanie powstrzymać.

- W celu zapobieżenia katastrofie na rynku pracy w najbliższych latach konieczna będzie z jednej strony aktywizacja osób, które do tej pory nie podejmowały z różnych przyczyn zatrudnienia, zaś z drugiej strony powinniśmy poważnie przemyśleć kwestię powstrzymania emigracji. Pewnym rozwiązaniem mogłoby być również przyjęcia większej ilości imigrantów. Niemniej jednak atrakcyjność naszego kraju, chociażby w porównaniu z Niemcami, jest dużo mniejsza dla potencjalnych pracowników z zagranicy

– mówi Bartosz Kaczmarczyk, prezes Loyd S.A., do którego należy Polski Holding Rekrutacyjny.  

Według ostatniego spisu powszechnego z 2011 roku liczba ludności w wieku niemobilnym (mężczyźni 45-64 lata, kobiety 45-59 lat) w porównaniu do 2002 roku zwiększyła się o prawie 12 proc., zaś w wieku poprodukcyjnym o ponad 13 proc. Takie dane świadczą o starzeniu się naszego społeczeństwa. Co ciekawe, jak pokazują dane GUS, systematycznie rośnie udział osób pracujących w grupie wiekowej powyżej 55 roku życia. O ile w 2000 roku wynosił on tylko 28,4 proc., to w 2012 roku było to już 38,7 proc.

- Ten wzrost związany jest jednak głównie z ograniczeniem możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury, a nie działaniami aktywującymi najstarszych. Obrazuje to jednoczesny wzrost bezrobocia w tej grupie wiekowej. W końcu 2012 r. osoby powyżej 50 roku życia  stanowiły 22,8 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych, podczas gdy w 2005 roku było to niecałe 16 proc.

– mówi Bartosz Kaczmarczyk.

Problemy związane z brakiem rąk do pracy spowodowane starzeniem się społeczeństwa jeszcze bardziej pogłębia emigracja, która istotnie wpływa na sytuację demograficzną. Za granicą kraju pracuje obecnie około 2 mln Polaków. Co gorsze eksperci przewidują, że do 2018 roku wyprowadzi się kolejne pół miliona.

Pomocne może okazać się rozluźnienie polityki imigracyjnej, gdyż obecnie jej wpływ na nasz rynek pracy jest znikomy. Pomimo wprowadzanych ułatwień w dostępie do rynku pracy oraz poprawy sytuacji gospodarczej, Polska nadal jest stosunkowo mało atrakcyjna dla imigrantów. Obecnie ważne karty pobytu ma ponad 100 tysięcy cudzoziemców, z kolei dalsze 50-70 tys. pracuje nielegalnie. Dodatkowo corocznie podejmuje zatrudnienie sezonowe nawet 200 tys. cudzoziemców.

– Spodziewamy się, że sama imigracja obywateli Ukrainy, którzy obecnie są największą grupą imigracyjną w Polsce, może nie rozwiązać problemu. Jesteśmy krajem przede wszystkim docelowej emigracji krótkookresowej i w najbliższych latach to się raczej nie zmieni

– mówi Bartosz Kaczmarczyk.

Opr. Jas

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych