Informacje

Darmowe projekty domów od rządu? Sprawdzamy

Artykuł sponsorowany

  • Opublikowano: 5 marca 2024, 14:59

    Aktualizacja: 5 marca 2024, 15:08

  • Powiększ tekst

Znaczne uproszczenie formalności związanych z postawieniem własnego domu, w tym budowa domu do 70 m2 powierzchni zabudowy na zgłoszenie, czyli bez konieczności ubiegania się o pozwolenie na budowę, były jedną ze sztandarowych inicjatyw poprzedniej ekipy rządzącej w kwestii budownictwa jednorodzinnego. Elementem, który od początku wywoływał bardzo wiele emocji, była zapowiedź przygotowania darmowych projektów domów, które każdy może pobrać ze strony Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego.

Czas pokazał, że mimo dużego początkowego zainteresowania inwestorów i mediów program ten nie wywołał rewolucji w polskim budownictwie jednorodzinnym. Domy na zgłoszenie cieszyły się umiarkowaną popularnością i nie zdominowały krajobrazu. Jedną z przyczyn była ich niewielka powierzchnia zabudowy - na początku dopuszczalnym limitem było 70 m². Wiele osób podnosiło zarzut, że takie budynki są zbyt małe dla rodziny 2 + 1, a zwłaszcza 2 + 2, dlatego ogłoszono konkurs na przygotowanie projektów większych domów.

Jakie propozycje darmowych projektów znajdziemy na stronie GUNB?

Pod koniec lutego 2024 roku budynków powyżej 70 m² jest tam zaledwie 11, a każdy z nich posiada wariant będący lustrzanym odbiciem. To skromna oferta, jeśli weźmiemy pod uwagę, że na rynku dostępnych jest kilkanaście tysięcy projektów gotowych.

Czy warto skorzystać z darmowego projektu domu ze strony GUNB?

Jeśli taki projekt trafi idealnie w czyjś gust, to warto to zrobić. Musimy jednak pamiętać, że tak samo, jak typowy projekt “pudełkowy”, stanowi on jedynie część projektu budowlanego, który jest niezbędny do rozpoczęcia prac na placu budowy. Oznacza to, że po pobraniu projektu musimy znaleźć architekta, który dokona adaptacji projektu do naszej działki, sprawdzi go pod kątem zgodności z zapisami MPZP lub WZ, dostosuje do panujących na niej warunków geologicznych, przeprowadzi analizę oddziaływania obiektu i przygotuje projekt zagospodarowania terenu. A to tylko kilka z jego obowiązków!

Oczywiście, że za jego usługi będziemy musieli zapłacić. Jego wynagrodzenie może znacznie wzrosnąć, jeśli zdecydujemy się na wprowadzenie istotnych zmian w układzie lub konstrukcji domu. Jeśli możemy wybierać jedynie z 11 darmowych projektów, to może się okazać, że zmiany, które chcielibyśmy nanieść, są naprawdę rozległe.

Czy darmowy projekt to jednak jakaś oszczędność?

Skoro mówimy już o kosztach - typowy projekt gotowy to dziś od 0,5% do 1,0% kosztów całej inwestycji. To relatywnie niewiele, bo ten wybór będzie miał wpływ na nasz komfort życia i funkcjonowania przez kolejne kilkadziesiąt lat. Tym bardziej decydowanie się na daleko idące kompromisy w celu zaoszczędzenia relatywnie niewielkiej kwoty jest co najmniej dyskusyjne. Zwłaszcza, że mówimy tutaj o sumie mniejszej niż cena telewizora do salonu, o wyposażeniu kuchni lub łazienki nie wspominając. A w tym przypadku na pewno nie zadowolimy się wyborem jednego z kilkunastu wzorów czy modeli.

Jak wybrać najlepszy projekt domu?

Poszukiwanie wymarzonego domu warto z całą pewnością rozpocząć od przejrzenia oferty portali oferujących projekty gotowe, żeby wiedzieć, co naprawdę nam odpowiada i czego nie chcemy. Dużo łatwiej będzie znaleźć idealny przyszły dom wśród kilkunastu tysięcy dostępnych propozycji, niż wśród kilku darmowych opcji do pobrania. Choćby dlatego, że w przypadku lepszego początkowego dopasowania koszty związane z naniesionymi przez nas zmianami będą dużo niższe.

Niewątpliwie piętą achillesową darmowych projektów domów powyżej 70 m2 jest właśnie bardzo ograniczony wybór - to zaledwie kilkanaście projektów, na dodatek zbliżonych do siebie stylistyką. Dopiero znaczące powiększenie tej oferty do kilkuset propozycji w różnych stylach sprawiłoby, że stałaby się naprawdę atrakcyjna i dawałaby możliwość wyboru inwestorom.

Wybór projektu domu to jedna z najważniejszych decyzji w naszym życiu. Należy podejmować ją po dokładnej analizie naszych oczekiwań i potrzeb, unikając wszelkich pochopnych działań, ponieważ z ich skutkami będziemy musieli żyć na co dzień przez kolejne lata. Tym bardziej poszukiwanie oszczędności i godzenie się na daleko idące kompromisy na tym etapie budowy należy postawić pod dużym znakiem zapytania. Nasz przyszły dom to nie sukienka czy koszula kupiona pod wpływem emocji na wyprzedaży, “bo było tanio”. To przyszłe miejsce do życia dla nas i naszej rodziny. Wszelkie decyzje związane z jego wyborem należy podejmować bardzo rozważnie, po starannym namyśle i dyskusji w gronie przyszłych domowników.

Wojciech Rynkowski

Ekspert Extradom.pl

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych