Informacje

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

Rosja policzyła ile pieniędzy potrzebuje na zastępczy import

Polska Agencja Prasowa

  • Opublikowano: 15 sierpnia 2014, 08:18

  • Powiększ tekst

Według wicepremiera Rosji Arkadija Dworkowicza program zastąpienia importu produktów w Federacji Rosyjskiej będzie kosztował od 40 do 50 mld rubli (1,2-1,4 mld dolarów) rocznie - pisze agencja RIA Nowosti.

Przypomina, że Dworkowicz jest odpowiedzialny w rządzie za rozwój kompleks spożywczego.

"Około 20-25 mld rubli trzeba na istniejące projekty i jeszcze drugie tyle rocznie na projekty nowe. Czyli 40 do 50 mld rubli. Ministerstwo rolnictwa twierdzi, że nawet nieco ponad 60 mld, lecz to już ideał" - powiedział Dworkowicz dziennikarzom.

Wg niego chodzi o projekty związane z produkcją szklarniową, a także produkcją mleka, hodowlą bydła i indyków. Dworkowicz uważa, że większość problemów dotyczących zastąpienia importu produktów uda się rozwiązać w ciągu pięciu lat, więcej - od ośmiu do dziesięciu lat - zajmie uporanie się z projektami dotyczącymi bydła i mleka.

Dworkowicz powiedział, że premier Rosji już poparł propozycje dotyczące zastąpienia importu, lecz będą one wymagać też zatwierdzenia na szczeblu głowy państwa, gdyż niezbędne będą przesunięcia w budżecie.

7 sierpnia Rosja wprowadziła zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, UE, Australii, Kanady i Norwegii. W ten sposób odpowiedziała na sankcje zastosowane wobec niej przez Zachód w związku z rolą Moskwy w konflikcie na Ukrainie.

Rosja, jak powiedział we wtorek dziennikarzom w Soczi minister rolnictwa Nikołaj Fiodorow, prowadzi rozmowy z wieloma krajami w celu pokrycia deficytu, który może powstać z powodu wprowadzenia embarga na towary z szeregu innych krajów.

(PAP)

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych