Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

KE sceptyczna wobec porozumienia z Grecją

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 10 lutego 2015
  • 15:06
  • 1
  • Tagi: biznes Bruksela Grecja Komisja Europejska kryzys Unia Europejska
  • Powiększ tekst

Ministrowie finansów państw strefy euro zjadą w środę do Brukseli na nadzwyczajne obrady, by dyskutować o sytuacji Grecji, której nowy rząd domaga się restrukturyzacji długów. KE studzi oczekiwania przewidując, że na spotkaniu nie będzie żadnego porozumienia.

"To będzie pierwsza możliwość dyskusji w ramach eurogrupy z nowym rządem greckim. (...) Nasze oczekiwania w sprawie zawarcia jakiegokolwiek finalnego porozumienia są niskie" - powiedziała na dzisiejszej konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka KE Mina Andreewa.

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker poprosił, by w spotkaniu ministrów finansów państw strefy euro, które rozpocznie się w środę późnym popołudniem wzięli udział wiceszef KE ds. euro Valdis Dombrovskis oraz komisarz UE ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovici.

Juncker zapewnia, że chce by Grecja nadal była członkiem klubu posługującego się wspólną walutą. W wywiadzie dla niemieckich mediów przypominał, że przez trzy lata był szefem eurogrupy starając się, by Grecja nie opuściła strefy euro.

"Teraz, gdy sytuacja jest spokojniejsza nie ma powodu, żeby rozważać taki scenariusz. Przeciwnie pracujemy, by utrzymać Grecję w strefie euro" - zaznaczyła Andreewa, odnosząc się do słów szefa KE. Rzeczniczka przypomniała, że toczą się intensywne rozmowy z greckimi władzami, jednak nie chciała rozważać, jakie opcje mogą być położone na stole w środę.

Do 16 lutego Grecja powinna wystąpić o przedłużenie programu udzielania jej pomocy kredytowej, który wygasa 28 lutego. Bez niego Grecja nie może liczyć na wsparcie finansowe eurogrupy czy MFW, a jej szanse na uzyskanie dostatecznych środków na wolnym rynku kredytowym są niewielkie.

Nowy rząd w Atenach nie chce tymczasem pomocy finansowej objętej szeregiem warunków dotyczących oszczędności budżetowych i reform strukturalnych; apeluje jednak do unijnych partnerów o udzielenie jej "finansowania pomostowego", które pozwoli mu na przygotowanie planu uzdrawiania gospodarki i restrukturyzacji długu.

W ostatnich dniach minister finansów Grecji Janis Warufakis odwiedził w tej sprawie kilka stolic europejskich, a także Frankfurt gdzie swoją siedzibę ma Europejski Bank Centralny. Jego wysiłki nie przyniosły jednak zbyt wiele. Partnerzy Grecji w strefie euro cały czas sceptycznie podchodzą do postulatów Aten.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel mówiła w poniedziałek w Waszyngtonie, że Ateny muszą przedstawić "zrównoważoną propozycję", jak zamierzają spłacić swój dług i przeprowadzić reformy. Powtórzyła jednocześnie, że podstawą do dyskusji z Grecją są programy uzgodnione przez tzw. trojkę, a więc ekspertów Europejskiego Banku Centralnego, Komisji Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

We wtorek minister obrony Grecji Panos Kammenos oświadczył, że jeśli nie uda się wypracować nowego porozumienia ze strefą euro, jego kraj może zwrócić się o pomoc finansową do kogoś innego, np. USA lub Chin. Kammenos jest szefem Niezależnych Greków, nacjonalistycznego ugrupowania sprzeciwiającego się narzuconym Grecji warunkom programu ratunkowego; partia ta jest koalicjantem lewicowej Syrizy premiera Aleksisa Ciprasa.

W latach 2010-2014 Grecja otrzymała od UE i MFW 240 mld euro w ramach programów ratunkowych, które pomogły jej uniknąć niewypłacalności. Pomoc obwarowana była jednak warunkami - przeprowadzenia daleko idących reform i radykalnych oszczędności.

PAP/ as/

Komentarze