Informacje

KE: 10 lat od wybuchu kryzysu - ożywienie, ale reformy wciąż potrzebne

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 9 sierpnia 2017
  • 16:00
  • 0
  • Tagi: banki gospodarka Komisja Europejska kryzys polityka strefa euro
  • Powiększ tekst

Dziesięć lat po wybuchu kryzysu, który doprowadził do największej recesji w historii UE, gospodarka bloku jest w dobrym stanie. KE przekonuje, że efekt przynoszą działania podjęte w reakcji na załamanie, ale przyznaje, że potrzeba dalszych reform

Równą dekadę temu, 9 sierpnia 2007 roku, francuski BNP Paribas zamroził rewaloryzacje swoich trzech funduszy, które inwestowały w amerykańskie instrumenty finansowe związane z kredytami hipotecznymi. W kolejnych latach kryzys finansowy przekształcił się w kryzys bankowy, a później w kryzys długu, który dotknął zwłaszcza państwa południa Europy. Do dziś nie może się z niego otrząsnąć Grecja, ale cała UE jest w dobrym stanie.

Dziesięć lat po wybuchu globalnego kryzysu gospodarczego ożywienie europejskiej gospodarki jest mocne. Musimy wykorzystać ten pozytywny moment, aby zakończyć reformę naszej unii gospodarczo-walutowej - oświadczył w środę w komunikacie unijny komisarz ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovoci.

Przyznał, że nie wszystkie działania z przeszłości były odpowiednie - w państwach członkowskich i pomiędzy nimi wciąż narastają różnice ekonomiczne i społeczne. Dlatego Komisja - jak deklaruje Moscovici - powinna pracować w kierunku zbliżania poszczególnych gospodarek do siebie.

Dziś UE jest w zupełnie innym stanie niż krótko po wybuchu kryzysu. Gospodarka "28" rośnie piąty rok z rzędu, podnoszą się inwestycje (choć mimo planu szefa KE Jeana-Claude'a Junckera nie są jeszcze na przedkryzysowym poziomie), a bezrobocie jest najniższe od 2008 r. Poprawił się też stan finansów publicznych - krajom, które musiały się mocno zapożyczać, żeby ratować swoje banki, udało się okiełznać poziomy deficytów.

Komisja podkreśla również, że silniejsze niż przed kryzysem są banki, jednak przyznaje, że wciąż trzeba wiele zrobić, aby przezwyciężyć spuściznę po kryzysie. Choć prace nad unią bankową, które były bardzo intensywne w następstwie kryzysu, przyniosły wiele pozytywnych rozwiązań, wciąż nie udało się ich zakończyć.

Kraje członkowskie stosunkowo łatwo uporały się z przygotowaniem regulacji, które przekierowują obciążenia finansowe (w razie kłopotów banku) z podatników na udziałowców, to nie udało im się porozumieć np. w sprawie wspólnego systemu gwarantowania depozytów. O tym, że do rozwiązania problemów sektora jest jeszcze daleko, świadczyć może też sytuacja włoskich banków, które mają rekordowy odsetek tzw. złych kredytów w swoich portfelach.

Wiceszef KE ds. euro Valdis Dombrovskis podkreślił, że konieczne jest dokończenie unii finansowej oraz zreformowanie gospodarek krajów UE, aby przyspieszyć ich konwergencję.

Powinniśmy dążyć do zrównoważonego podejścia, w którym redukcja ryzyka i jego podział idą w parze - oświadczył w komunikacie.

Komisja podkreśla, że w rezultacie działań na poziomie UE wprowadzono nowe regulacje dotyczące sektora finansowego i zarządzania gospodarczego; strefa euro zyskała swój instrument pomocowy (z którego pożyczek korzysta Grecja), a sektor bankowy - nowy nadzór na poziomie wspólnotowym.

W wyniku tych działań unia gospodarczo-walutowa została w znacznym stopniu przebudowana, a gospodarka europejska, zwłaszcza strefy euro, jest z powrotem w dobrym stanie - zaznaczyła KE.

Choć załamanie gospodarcze zaszkodziło eurolandowi, liczba państw, które go tworzą, wzrosła na przestrzeni ostatniej dekady z 12 do 19.

Spośród ośmiu państw unijnych, które otrzymały pomoc finansową, obecnie Grecja jest nadal w programie pomocowym, jednak i ona ma go zakończyć w 2018 r. Reformy zarządzania na poziomie UE prowadzone energicznie po wybuchu kryzysu przystopowały wraz z jego załagodzeniem.

Powodem są różnice między państwami członkowskimi, które można streścić w jednym zdaniu - bogata Północ obawia się, że będzie płacić na biedne Południe. Widać to w debatach nad kwestią budżetu strefy euro czy wspólnego gwarantowania depozytów.

SzSz PAP

Komentarze