Informacje

Minister Witold Waszczykowski, fot. materiały prasowe MSZ
Minister Witold Waszczykowski, fot. materiały prasowe MSZ

Bruksela będzie 13 stycznia debatować o stanie praworządności w Polsce. Szef MSZ odrzuca zarzuty Komisji Europejskiej

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 3 stycznia 2016
  • 23:44
  • 9
  • Tagi: Jean-Claude Juncker Komisja Europejska media media publiczne Ministerstwo Spraw Zagranicznych MSZ Niemcy polityka Trybunał Konstytucyjny ustawa Witold Waszczykowski
  • Powiększ tekst

Komisja Europejska przeprowadzi 13 stycznia debatę na temat praworządności w Polsce; będzie to pierwszy etap procedury ewaluacji w związku z przyjęciem kontrowersyjnej noweli ustawy ws. mediów publicznych - poinformował w niedzielę w komunikacie rzecznik KE. Szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski w rozmowie z niemieckim "Bildem" odrzuca zarzuty wysuwane przez Komisję Europejską pod adresem polskiego rządu w związku ze zmianami w polskich mediach i w Trybunale Konstytucyjnym.

"Przewodniczący (Jean-Claude) Juncker wyznaczył na 13 stycznia pierwszą debatę na temat sytuacji rządów prawa w Polsce" - głosi krótki komunikat KE.

Debata ta otworzy proces ewaluacji, która stanowi element procedury przyjętej w marcu 2014 roku, której celem jest zapewnienie poszanowania prawa przez państwa członkowskie Unii - napisała AFP.

"Na tym etapie jest zbyt wcześnie, by spekulować na temat następnych możliwych etapów (...) Prowadzimy intensywny dialog z naszymi polskimi partnerami" - dodał rzecznik KE.

Drugim etapem, jeśli problem nie zostanie rozwiązany w sposób zadowalający, może teoretycznie być jakaś rekomendacja Komisji - pisze AFP, nie precyzując, czego może ona dotyczyć.

Tymczasem szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski w rozmowie z tabloidem "Bild", największą i najpopularniejszą gazetą Niemiec odrzuca zarzuty wysuwane przez Komisję Europejską pod adresem polskiego rządu w związku ze zmianami w polskich mediach i w Trybunale Konstytucyjnym.

"Chcemy tylko wyleczyć nasz kraj z kilku chorób, aby mógł ponownie wyzdrowieć" - powiedział Waszczykowski, uzasadniając zmiany w mediach publicznych.

"Poprzedni rząd realizował tam (w mediach) określony lewicowy program. Tak jakby świat według marksistowskiego wzorca musiał automatycznie rozwijać się tylko w jednym kierunku – nowej mieszaniny kultur i ras, świata złożonego z rowerzystów i wegetarian, którzy używają wyłącznie odnawialnych źródeł energii i walczą ze wszelkimi przejawami religii. To ma niewiele wspólnego z tradycyjnymi polskimi wartościami" - wyjaśnił szef polskiej dyplomacji.

Minister podkreślił, że PiS stawia na pierwszym miejscu "to, co porusza większość Polaków - tradycję, świadomość historyczną, umiłowanie ojczyzny, wiarę w Boga i w normalne życie rodzinne pomiędzy mężczyzną a kobietą". Jak dodał, w okresie Bożego Narodzenia "świętujemy ciągle jeszcze narodziny Jezusa", co jest "szokiem" dla wierzących w postęp przeciwników rządzącej w Polsce formacji.

Waszczykowski bronił też działań podjętych przez nowy rząd wobec Trybunału Konstytucyjnego. "Istniejący TK nie jest instancją niezależną. Jest politycznie ukierunkowaną instytucją, która dotychczas oceniała ustawy według politycznych kryteriów" - powiedział. Dodał, że Donald Tusk jako premier nie zrealizował 48 orzeczeń TK. "Wtedy żaden unijny polityk nie protestował" - zauważył minister. Jego zdaniem TK po reformie jest bardziej demokratyczny.

Waszczykowski ostro skrytykował wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa, który 30 grudnia wysłał do niego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry list ws. projektu tzw. ustawy medialnej.

"Ten list bardzo mnie zdziwił" - powiedział minister. "Urzędnik UE, który objął urząd dzięki politycznym stosunkom, pisze do demokratycznie wybranego rządu. Skąd rości sobie do tego prawo?" - pyta szef MSZ i dodaje: "Pan Timmermans nie jest dla mnie uprawnionym (posiadającym legitymację) partnerem".

Timmermans w piśmie do ministrów Waszczykowskiego i Ziobry prosił o jak najszybsze przedstawienie Komisji Europejskiej informacji dotyczących projektu ustawy i wykazanie, jak przepisy unijne, mówiące o konieczności promowania pluralizmu w mediach, były uwzględniane w przygotowywaniu tego projektu.

Wypowiedź Waszczykowskiego została opublikowana w niedzielę w internetowym wydaniu "Bilda" w ramach większego tekstu poświęconego sytuacji w Polsce.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP), sek

O propozycji komisarza Oettingera ws. kontroli unijnej nad Polską czytaj tutaj:

Niemcy chcą unijnego nadzoru nad Polską, bo nie podobają im się zmiany w mediach publicznych

Komentarz Janusza Szewczaka czytaj tutaj:

Niemcy chcą najwyraźniej upokorzyć nowy polski rząd, tak jak niedawno zrobili to z Grecją

Komentarze