Informacje

150 tys. Polaków wyemigrowało w 2015 r. do Niemiec

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 4 lipca 2016
  • 09:16
  • 1
  • Tagi: biznes emigracja emigracja zarobkowa Europa Środkowo-Wschodnia Niemcy Polska Unia Europejska
  • Powiększ tekst

Niemal 150 tys. Polaków wyemigrowało w 2015 roku do Niemiec - podał w sobotę "Die Welt" powołując się na dane Federalnego Urzędu Migracji i Uchodźców (BAMF). Ze wszystkich krajów UE do Niemiec przyjechało 685 tys. osób - dwukrotnie więcej niż do W. Brytanii.

Najliczniejszą grupę imigrantów w Niemczech stanowili w zeszłym roku Rumuni - 175 tys. Za Polakami, którzy (148 tys.) zajmują w tej statystyce drugie miejsce, uplasowali się Bułgarzy (72 tys.), Chorwaci (50 tys.) i Węgrzy - 48 tys.

W 2015 roku z zamiarem osiedlenia się przyjechało do Niemiec łącznie 685 tys. obcokrajowców z obszaru Unii. Równocześnie 303 tys. obywateli Unii wyjechało z Niemiec. Saldo migracji z UE wyniosło 382 tys., co oznacza, że Niemcy były najpopularniejszym celem imigrantów.

Rachunek za imigrantów w kasie Berlina czytaj tutaj:

W projekcie budżetu Niemiec na 2017 rok: 19 mld euro na uchodźców, 36,6 mld euro na Bundeswehrę

W Wielkiej Brytanii liczba nowo przybyłych była w zeszłym roku o 184 tys. wyższa od liczby osób, które wyjechały z kraju.

Prawie cztery piąte wszystkich imigrantów w Niemczech z krajów UE pochodzi z Europy Środkowej i Wschodniej.

W Niemczech mieszka obecnie 4,1 mln obywateli innych krajów UE; w Wielkiej Brytanii jest ich 3,1 mln, a we Francji 2,2 mln. Imigranci pochodzą przede wszystkim z Polski, Rumunii i Bułgarii.

"Die Welt" zwraca uwagę, że imigranci z paszportem UE są najczęściej młodzi i ponad przeciętnie wykształceni, a tym samym lepiej przygotowani do konkurowania na rynku pracy od imigrantów spoza Unii. Z krajów środkowo- i wschodnioeuropejskich wyjeżdżają przede wszystkim osoby dobrze wykształcone i pracowite, co stwarza poważne problemy w ich krajach pochodzenia, przede wszystkim w Rumunii i Bułgarii.

PAP, sek

Komentarze