Informacje

Fot. Solidarnosc.org.pl
Fot. Solidarnosc.org.pl

Strajk potrwa 2 godziny

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 20 marca 2013, 17:51

  • Powiększ tekst

Zapowiadany na 26 marca strajk generalny na Śląsku realnie potrwa dwie godziny w każdym z zakładów, które wezmą udział w akcji. Większość ma strajkować od godz. 6 do 8 rano, ale np. kolej i oświata od godz. 8 do 10 - podali w środę związkowcy.

Najwcześniej, bo już ok. czwartej rano, ma rozpocząć się strajk w komunikacji miejskiej tak, aby około szóstej autobusy i tramwaje wyjechały już na trasy. Jeździć będą wówczas także pociągi, które - jak deklarują związkowcy - staną o ósmej rano. Tym samym w godzinach szczytu dojazdów do pracy i szkoły, między szóstą a ósmą, komunikacja ma działać normalnie.

"Chcemy, by dzieci, uczniowie i studenci mogli bez utrudnień dotrzeć do przedszkoli, szkół i na uczelnie" - zadeklarowali związkowcy w środowym komunikacie.

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy ogłosił strajk w ubiegłym tygodniu, wobec braku porozumienia z przedstawicielami rządu m.in. w sprawie uelastycznienia czasu pracy, założeń ustawy antykryzysowej, wsparcia dla przemysłu energochłonnego oraz utrzymania emerytur pomostowych. Podano wówczas, że strajk potrwa cztery godziny, od 6 do 10 rano.

W środę związkowcy sprecyzowali w komunikacie, że w poszczególnych zakładach i branżach, gdzie przeprowadzono referendum strajkowe i załogi poparły tę formę protestu, odbędą się dwugodzinne strajki. Ich godziny zależą m.in. od tego, w jakim systemie pracują dane zakłady oraz od specyfiki poszczególnych branż.

Komitet poinformował, że strajkom w zakładach pracy będą towarzyszyć pikiety i demonstracje, które odbędą się w sześciu miastach regionu: Katowicach, Jastrzębiu-Zdroju, Rybniku, Siemianowicach Śląskich, Świętochłowicach i Sosnowcu.

W zakładach, które nie mają prawa do strajku, zostaną wywieszone flagi związkowe oraz będą prowadzone inne, niestrajkowe formy protestu.

"Apelujemy do wszystkich pracowników, wszystkich mieszkańców naszego regionu, o wsparcie naszej akcji. Łączą nas wspólne cele" - napisali związkowcy.

Wśród swoich postulatów wymienili: ochronę przemysłu i miejsc pracy na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim, obronę regionu przed społeczną i gospodarczą degradacją, walkę z nadużywaniem tzw. umów śmieciowych, a także walkę o sprawiedliwy system emerytalny, dążenie do naprawy systemu opieki zdrowotnej w regionie oraz właściwego finansowania systemu szkolnictwa.

"Dopiero zapowiedź strajku na Śląsku i w Zagłębiu skłoniła rząd do rozmów; jednak, jak dotychczas, te rozmowy nie przyniosły żadnych zasadniczych rozstrzygnięć w sprawie realizacji naszych postulatów" - napisali przedstawiciele komitetu do mieszkańców regionu.

26 marca w miastach wojewódzkich w całej Polsce mają odbyć się pikiety i demonstracje wspierające akcję strajkową w regionie śląsko-dąbrowskim. W poprzedzających ją referendach wzięło udział blisko 150 tys. osób z ok. 600 zakładów pracy. Ponad 95 proc. z nich opowiedziało się za strajkiem.

PAP

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych