Komentarze na temat artykułu

Gość Wolny 10 stycznia 2017 roku
13:24

Należ na to spojrzeć z drugiej strony. To dzięki długowi publicznemu każdy obywatel ma teraz 26,000 zł w kieszeni. Problem tylko jest w długu publicznym w walutach obcych, czyli zadłużenie zagraniczne które wpływa na kurs polskiego złotego.

Gość 10 stycznia 2017 roku
20:44

Co ty pi**lisz? Kto ma 26000 w kieszeni? W której, w prawej czy lewej?

Gość 10 stycznia 2017 roku
20:45

Gość wolny jak krew z nosa.

Gość Wolny 11 stycznia 2017 roku
2:17

Na początku 2016 roku dług publiczny Stanów Zjednoczonych przekroczył 19 bilionów dolarów. Nikt w Ameryce nie płacze z tego powodu. Gdyby rząd nie miał "długu" to miałbyś ty te długi ale prywatnie. Pozdrowienia dla wolnych Polaków.

Gość 11 stycznia 2017 roku
19:21

Dług można zaciągać do momentu, do którego jest możliwa jego obsługa, gościu "wolny". Argentyna, Grecja... coś ci to mówi?

Gość Wolny 11 stycznia 2017 roku
23:49

Argentyńska waluta była związana z dolarem (czyli sztucznie zależna od dolara "fixed exchange rate"). Powodowało to drenaż aktywów rezerwowych Banku Narodowego Argentyny. Dodatkowo duża część długu była denominowana w dolarach. Co jest wielkim błędem. Waluta Argentyny nie była więc walutą suwerenną. Argentyna jednak zrobiła co powinni zrobić, odzyskała suwerennosć walutową, chociaż to się nie podoba "niektorym". Argentyna bardzo dobrze sobie radzi teraz. Grecja nie ma własnej waluty tylko Euro, więc jest całkowicie zależna od "obcych". Tylko ECB (Bank Centralny Europy), który jest sterowany prze Niemcy może rozwiazać problem Grecji umażając przynajmniej część długu ale oni nie chca tego zrobić. Nie ma innej drogi. Grecja nie jest wiec suwerenem we własnym kraju. Polska jest na szczeście dalej suwerenem walutowym, ale część długu jest w walutach obcych. To nie jest dobrze ale jeszcze to nie jest "straszny" problem. To tyle na dzisiaj.

Gość 12 stycznia 2017 roku
21:07

Pewnie, że nie "straszny", w końcu dzięki własnej walucie i rzeszy odpowiedzialnych ludzi u władzy, mamy wiele wariantów wyjścia z sytuacji. Najwyżej emerytury będą znowu płacone w milionach, a chleb będzie kosztował parę tysięcy złotych. Oszczędności Polaków się trochę "zdewaluują", ale kto by się tym przejmował.

Gość Wolny 12 stycznia 2017 roku
23:33

To prawda niestety jest też takie ryzyko,że ktoś kto trzyma polski dług w walutach obcych może zachwiać wartościa złotówki. Dlatego pożyczanie "u obcych" i w obcych walutach jest niebezpieczne i było i jest całkowicie niepotrzebne.

32484