Informacje

fot. Facebook
fot. Facebook

Prezydent USA rozmawiał z przywódcami Arabii Saudyjskiej, ZEA i Kataru - kryzys uda się zażegnać?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 3 lipca 2017
  • 08:31
  • 0
  • Tagi: Arabia Saudyjska Donald Trump gospodarka Katar polityka USA Zjednoczone Emiraty Arabskie
  • Powiększ tekst

Prezydent USA Donald Trump przeprowadził w niedzielę rozmowy telefoniczne z przywódcami Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru, by omówić "obawy związane z trwającym sporem" między Katarem a sąsiadami w regionie - poinformował Biały Dom.

Trump rozmawiał z królem Arabii Saudyjskiej Salmanem, szejkiem Abu Zabi (największego z siedmiu emiratów wchodzących w skład ZEA) szejkiem Chalifą ibn Zajedem an-Nahajanem oraz emirem Kataru szejkiem Tamimem ibn Hamadem as-Sanim.

"(Trump) podkreślił, jak ważne jest powstrzymanie finansowania terroryzmu i zdyskredytowanie ekstremistycznej ideologii. Prezydent mówił również, że jedność w regionie jest kluczowa dla realizacji wyznaczonych na szczycie w Rijadzie celów: pokonania terroryzmu i promowania regionalnej stabilności" - podkreślił Biały Dom w komunikacie.

Na szczyt w Rijadzie złożyły się trzy spotkania w dniach 20-21 maja z okazji pierwszej wizyty zagranicznej Trumpa w Arabii Saudyjskiej z udziałem amerykańskiego prezydenta oraz przywódców łącznie 55 krajów arabskich i muzułmańskich.

Wcześniej w poniedziałek Arabia Saudyjska, ZEA, Egipt i Bahrajn, które domagają się od Kataru spełnienia 13 żądań, poinformowały w poniedziałek, że na prośbę mediującego w sporze Kuwejtu wydłużyły termin na spełnienie tych postulatów o 48 godzin, czyli do nocy z wtorku na środę.

Arabia Saudyjska 5 czerwca zerwała stosunki dyplomatyczne z Katarem, oskarżając go o wspieranie terroryzmu oraz nadmierne zbliżenie z Iranem. W ślad za Rijadem poszły Egipt, Bahrajn i ZEA. Kraje te zablokowały połączenia lotnicze, morskie i lądowe z emiratem, zarzucając mu wspieranie terroryzmu.

23 czerwca te cztery państwa przedstawiły 13 żądań, od których spełnienia uzależniły ewentualne zakończenie bojkotu. Są to m.in.: zamknięcie telewizji Al-Dżazira, rozluźnienie relacji z Iranem, zamknięcie tureckiej bazy wojskowej w Katarze, wydanie wszystkich wskazanych terrorystów znajdujących się na katarskim terytorium oraz zerwanie przez Katar kontaktów z terrorystycznymi i ideologicznymi organizacjami takimi jak Bractwo Muzułmańskie, Państwo Islamskie, Al-Kaida, Hezbollah i Dżabhat Fatah al-Szam.

Katarskie władze uznały te żądania za "niedorzeczne". PAP/ as/

Komentarze