Informacje

SYSTEM HIMARS / autor: PAP/Piotr Nowak
SYSTEM HIMARS / autor: PAP/Piotr Nowak

HIMARS to dopiero początek

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 11 lutego 2019
  • 21:16
  • 6
  • Tagi: artyleria Błaszczak HIMARS Homar MON Morawiecki obronność rakiety wojsko wyrzutnie rakiet zakup
  • Powiększ tekst

Umowa na zakup dywizjonu artylerii rakietowej HIMARS, którą podpiszemy w środę, z całą pewnością nie będzie ostatnią umową, którą podpiszemy w tym roku - poinformował w programie „Gość Wiadomości” w TVP minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak

W niedzielę szef MON wraz z premierem Mateuszem Morawieckim zapowiedzieli, że umowa na zakup dywizjonu samobieżnej artylerii rakietowej HIMARS zostanie podpisana w środę. Cena za 20 wyrzutni z amunicją, kupowanych w ramach programu Homar, to 414 mln dolarów.

Błaszczak ocenił w TVP, że zakup systemu HIMARS jest „przełomem” pod względem możliwości bojowych polskiego wojska. „To mobilne zestawy rakietowe, których zasięg wynosi do 300 km, a więc w przypadku konfliktu sięgają na tyły przeciwnika - to jest niezwykle użyteczna broń, skuteczna, jeśli chodzi o odstraszanie - nam zależy na tym, żeby odstraszać przeciwnika” - mówił szef MON.

Cieszę się również z tego, że kupujemy tę broń za dobrą cenę. Pierwotna cena, która została przyjęta przez kongres USA, to była cena maksymalna i wynosiła 655 mln dolarów, a kupiliśmy dywizjon HIMARS za 414 mln dolarów - dodał.

Pytany o dalsze plany dozbrajania armii, szef MON podkreślił, że resort stawia na rozwój broni artyleryjskiej i przypomniał ostatnie zakupy, w tym m.in. zestawy obrony powietrznej Patriot, moździerze, drony, śmigłowce Black Hawk dla wojsk specjalnych, ciężarówki i pistolety Vis; zaznaczył, że obecnie trwa przetarg związany z kupnem śmigłowców dla marynarki wojennej.

Z całą pewnością umowa, którą podpiszemy pojutrze nie będzie ostatnią w tym roku - poinformował Błaszczak.

Szef MON pytany, gdzie będą stacjonowały HIMARS-y odpowiedział, że jego priorytetem jest skoncentrowanie „sił i środków” na wschodzie Polski. „Wschód Polski został przez rząd koalicji PO-PSL odsłonięty. W 2011 r. rozwiązano 1. Warszawską Dywizję Zmechanizowaną im. Tadeusza Kościuszki, która operowała na wschodzie Polski. Ja powołałem nową dywizję z siedzibą w Siedlcach - ta dywizja jest formowana, zależy mi, żeby najnowocześniejszy sprzęt trafiał przede wszystkim na wschód od Wisły, bo tam jest potrzeba operacyjna” - mówił Błaszczak.

Szef MON stwierdził też, że obecnie resort zajmuje się „zaszłościami” po rządach koalicji PO-PSL. „Szacujemy, że ponad 10 mld zł w ciągu tych 8 lat nie wydano z pieniędzy znaczonych, bo to są pieniądze, które są w budżecie państwa co roku” - mówił Błaszczak.

Te pieniądze rozpływały się. Ówcześni politycy rządzący koalicji PO-PSL mówili, że budżetu nie stać na zapewnienie bezpieczeństwa Polsce i Polakom - powiedział szef MON.

Program artylerii rakietowej dalekiego zasięgu Homar to jeden z priorytetów planu modernizacji technicznej polskiego wojska. Zapotrzebowanie na tego typu uzbrojenie szacowano na 160 wyrzutni.

Zakup został przeprowadzony w formule Foreing Military Sales czyli poprzez zawarcie umowy pomiędzy rządami Rzeczypospolitej Polskiej i USA. Zapowiedziana na środę umowa dotyczy dostawy pierwszego dywizjonu, w skład którego wejdzie 18 wyrzutni bojowych i dwie wyrzutnie do szkolenia M-142 Himars wraz zapasem amunicji rakietowej GMLRS i ATACMS oraz szkolnej LCRR. Dostarczone zostaną także pojazdy dowodzenia, wozy amunicyjne i ciągniki ewakuacyjne. Umowa obejmuje również wsparcie logistyczne, szkoleniowe i techniczne. Pierwszy dywizjon systemu zostanie pozyskany w konfiguracji maksymalnie zbliżonej do znajdujących się na wyposażeniu USA. Dostawy elementów systemu będą realizowane do 2023 roku.

Zadaniem wieloprowadnicowych wyrzutni Homar będzie wsparcie ogniowe poprzez wykonywanie głębokie uderzenia amunicją rakietową precyzyjnego rażenia, naprowadzaną za pomocą systemów nawigacji inercyjnej i satelitarnej. Amunicja stosowana w wyrzutniach HIMARS pozwala prowadzić ogień w obszarze działań taktycznych, tj. do 70 km, oraz w obszarze działań operacyjnych - do 300 km.

System Himars będzie służył do rażenia wybranych celów, takich jak kluczowe obiekty o znaczeniu militarnym, elementy logistyczne i dowodzenia, elementy ugrupowania bojowego pododdziałów przeciwlotniczych oraz artylerii naziemnej. To kolejny element, po wprowadzeniu samobieżnych armatohaubic Krab i moździerzy samobieżnych Rak, modernizacji Wojsk Rakietowych i Artylerii.

PAP, mw

Komentarze