Informacje

euro / autor: Pixabay
euro / autor: Pixabay

Na wprowadzeniu euro najwięcej skorzystały Niemcy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 26 lutego 2019
  • 12:16
  • 0
  • Tagi: CEP euro finanse strefa euro UE waluta
  • Powiększ tekst

Po 20 latach, od wprowadzenia euro, zyskiem z tej operacji mogą pochwalić się jedynie 3 kraje – piszą w swoim raporcie analitycy think tanku Centre for European Policy (CEP). Eksperci CEP przeanalizowali sytuację 8 krajów z 19 spośród strefy euro, a z ich analizy wynika, że najbardziej skorzystały na tym Niemcy.

W raporcie czytamy, że między 1999 r. a 2017 r. Niemcy zyskały dzięki wprowadzeniu wspólnej europejskiej waluty 1,9 bln euro, a na jednego mieszkańca przypada 23 tys. euro. Drugim krajem, który można zaliczyć do wspomnianej trójki, jest Holandia, której korzyści związane z wprowadzeniem euro szacują na 346 mld euro i 21 tys. euro na mieszkańca. Ostatnim jest Grecja, która – jak twierdzą analitycy CEP – dzięki korzyściom osiągniętym w pierwszych latach od momentu wprowadzenia euro (do roku 2011, kiedy to zaczął się kryzys w tym kraju), zyskała w sumie 2 mld euro i 190 euro na mieszkańca.

Centre for European Policy / autor: Źródło: Centre for European Policy
Centre for European Policy / autor: Źródło: Centre for European Policy

Pozostałe kraje (5 spośród 8 analizowanych gospodarek), według ekspertów CEP, straciły miliardy. Najwięcej Włochy (4,3 bln euro i ponad 73 tys. na mieszkańca) i Francja (ok. 3,6 bln euro i ok. 56 tys. euro na mieszkańca); następna na minusie jest Portugalia (424 mld euro i 40,6 tys. euro na mieszkańca); na minusie jest także Belgia (69 mld euro i ok. 6,4 tys. euro na mieszkańca) oraz Hiszpania (224 mld euro i ponad 5 tys. euro na mieszkańca). W sumie, gdyby zliczyć straty tych krajów, związane z wprowadzeniem wspólnej waluty europejskiej, wartość ta sięgnęłaby kwoty przekraczającej 8,6 bln euro. Natomiast łączny bilans strat w tych 8 krajach, z tytułu wprowadzenia euro, sięgnął 6,4 bln euro.

Komentarze