Informacje

Dostawy ropy naftowej z mniejszą wydajnością

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 2 lipca 2019
  • 14:31
  • 0
  • Tagi: biznes gospodarka Przyjaźn ropa surowce
  • Powiększ tekst

Dostawy ropy naftowej do Polski rurociągiem „Przyjaźń” od początku lipca odbywają się trzema nitkami magistrali. Tłoczenie surowca w pierwszej połowie tego miesiąca będzie odbywać się ze zmniejszoną wydajnością, w drugiej połowie można spodziewać się jej zwiększenia - podał we wtorek PERN.

Spółka informowała wcześniej, że po wykryciu w kwietniu zanieczyszczonej ropy naftowej w rurociągu „Przyjaźń”, zgodnie z deklaracjami strony rosyjskiej, magistrala uzyska pełną przepustowość trzema nitkami od 1 lipca.

Jak poinformował we wtorek PERN, „dostawy ropy naftowej do bazy Adamowo poprzez rurociąg +Przyjaźń+ od początku lipca odbywają się trzema nitkami”.

Zgodnie z nominacjami przekazanymi PERN przez firmę Transnieft, tłoczenie surowca w pierwszej połowie lipca będzie odbywać się ze zmniejszona wydajnością. W drugiej połowie lipca możemy spodziewać się zwiększonej wydajności” - wyjaśniła spółka w komunikacie.

PERN po wykryciu podwyższonego stężenia chlorków w rosyjskiej ropie naftowej transportowanej rurociągiem „Przyjaźń”, aby ochronić polski system przesyłowy i instalacje rafineryjne, 24 kwietnia wstrzymał odbiór surowca poprzez bazę w Adamowie przy granicy z Białorusią. PERN informował wtedy, że decyzja została podjęta na podstawie uzgodnień z rafineriami.

Ropa przestała wówczas płynąć Odcinkiem Wschodnim polskiej części rurociągu „Przyjaźń” do rafinerii: w Płocku i Gdańsku oraz dalej, do dwóch rafinerii niemieckich - Leuna i Schwedt. Od tego momentu polskie rafinerie były zaopatrywane z morskich dostaw ropy, zostały też częściowo udostępnione zapasy obowiązkowe.

PERN, na wniosek rafinerii odbierających surowiec, wznowił tłoczenie 9 czerwca. Spółka podawała wtedy, że do końca czerwca będzie trwała pierwsza faza pracy systemu - dostawy ropy naftowej będą realizowane w mniejszym wolumenie - akceptowalnym przez klientów PERN.

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski zapowiedział jeszcze w czerwcu, że oczyszczenie systemu przesyłowego i magazynowego w Polsce z brudnej rosyjskiej ropy zabierze 5-6 miesięcy. Jak przypomniał, pozbywanie się brudnej ropy polega na tym, że rozcieńcza się ją czystym surowcem i doprowadza do takiego poziomu zanieczyszczeń, które są akceptowalne z technologicznego punktu widzenia.

W trakcie kryzysu byliśmy zmuszeni, by w praktyce przetestować funkcjonowanie maksymalnych możliwości przeładunkowych Naftoportu, maksymalne zdolności logistyczne PERN-u. Rafinerie zostały zmobilizowane do technologicznej manipulacji gatunkami ropy, by utrzymać produkcję paliw, która została utrzymana na normalnym poziomie” - tłumaczył wtedy Naimski. „Nie było z tego powodu żadnych perturbacji na rynku paliwowym” - podkreślił jednocześnie pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Jak ocenił, „ten bardzo poważny kryzys został rozwiązany z sukcesem”. „Będą jednak trwały rozmowy - i one się toczą - o odszkodowaniach. Na poziomie technicznym kryzys został rozwiązany, ale na poziomie handlowym i odszkodowań jeszcze rozwiązany nie został” - mówił w czerwcu Naimski.

Według polskich danych, wolumen brudnej ropy naftowej, który znalazł się w naszym kraju, to ok. 1 mln ton; zdaniem Rosjan jest jej mniej, a milion ton to surowiec wymieszany już z czystą ropą.

PERN także w ubiegłym miesiącu - dokładnie 19 czerwca - wykrył skażenie ropy naftowej i na kilkanaście godzin wstrzymał tłoczenie surowca rurociągiem „Przyjaźń”, po czym wznowił dostawy. PERN zaznaczył wówczas, iż zastosował procedurę reagowania w tego typu sytuacjach i postąpił zgodnie z ustaleniami z rafineriami w tym zakresie. Jak podała wtedy spółka, białoruski operator magistrali - Gomeltransneft podał, że incydent był wynikiem „przełączania kolejnych elementów infrastruktury”.

PERN od momentu przywrócenia dostaw ropy do Polski regularnie, częściej niż wynika to z normy GOST, bada dostarczany surowiec. Chodzi o zabezpieczenie sieci PERN i instalacji klientów przed ryzykiem przerobu skażonego surowca” - podkreśliła spółka, informując 20 czerwca o ponownych, czasowych, problemach z brudna ropą. Przypomniała wówczas, że „zgodnie z deklaracjami strony rosyjskiej, od 1 lipca rurociąg +Przyjaźń+ ma być w pełni przepustowy i posiadać możliwość dostarczania czystego surowca poprzez wszystkie trzy nitki”.

SzSz (PAP)

Komentarze