Informacje

Zwolnienia pracowników  / autor: pixabay.com/pl
Zwolnienia pracowników / autor: pixabay.com/pl

Zwolnienia w bankach nieuniknione, ale z ludzką twarzą

Grażyna Raszkowska

Grażyna Raszkowska

dziennikarka

  • 12 lipca 2019
  • 17:09
  • 2
  • Tagi: banki biznes finanse outplacement pracownicy
  • Powiększ tekst

Nawet w czasach, gdy brakuje pracowników są osoby, które właśnie pracę tracą, albo już od dłuższego czasu bezskutecznie jej szukają. Zdarza się to na wszystkich stanowiskach i we wszystkich branżach – ale obecnie sporo zwolnień zapowiada bankowość i sektor finansowy.

Nie oznacza to jednak, że instytucje te pozostawiają pracowników bez wsparcia – prawie zawsze przygotowują wyjścia awaryjne i programy pomocowe. Na pewno robi tak lider polskiej bankowości PKO Bank Polski, ale specjalistyczne usługi zamawia teraz wiele instytucji.

„Właśnie sektor bankowy i szerzej finansowy jest w tej chwili bardzo aktywny pod względem korzystania z usług outplacementowych. A obecny rynek pracownika sprzyja wdrażaniu programów pomocy zwalnianym przejść przez ten trudny proces – mówi Agnieszka Krzemień, manager usług outplacementu w ManpowerGroup.”

I dodaje, że z jej praktyki wynika, że prawie nikt nie jest przygotowany na taką naglą sytuację, a im dłużej ktoś pracował w jednej firmie bez zakłóceń tym trudniej się odnajduje.

Dlatego pomoc specjalistów od rynku pracy, ale też osób z doświadczeniem psychologicznym i menedżerskim bardzo się przydaje. ManpowerGroup oferuje usługi outplacementu zarówno indywidualnego jak i grupowego, oparte na metodologii i materiałach Right Management.

Wśród naszych konsultantów są między innymi eksperci rynku pracy, którzy rekomendują efektywne strategie w dotarciu do rynku, przygotowują do procesów rekrutacyjnych, dają wskazówki, w jaki sposób szybko i skutecznie znaleźć pracę i negocjować wynagrodzenie, pomagają zbudować długoterminowy plan rozwoju, a także po prostu napisać skuteczne cv czy zaistnieć w mediach społecznościowych – dodaje Agnieszka Krzemień.

Z usług korzystają głównie zagrożeni zwolnieniami menedżerowie średniego szczebla, specjaliści z różnych obszarów bankowości, analitycy, sprzedawcy bankowi i to bez względu na rodzaj i poziom stanowiska.

Procesy zwalniania najczęściej nie przebiegają gwałtownie, ale stopniowo: część pracowników w okresie wypowiedzenia pozostaje w firmie, a te osoby, których zwolnienia nie objęły też chcą mieć pewność, że ich pracodawca zadba o nich, gdyby znaleźli się w podobnej sytuacji – wyjaśnia ekspertka ManpowerGroup.

Podkreśla też, że właśnie w czasach rynku pracownika, firmy w tym instytucje bankowe i finansowe bardzo chcą zachować wizerunek dobrego pracodawcy. To, czy dana firma ma dobrą opinię ma znaczenie przy rekrutacjach.

Sytuacja na polskim rynku bankowym wygląda tak, że kilka banków już prowadzi albo zapowiedziało zwolnienia grupowe, inne realizują redukcje systemowe od kilku lat i nadal będą to robić, poza tym kolejne fuzje nie są wykluczone, a jeśli fuzje to i restrukturyzacja zatrudnienia.

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego za zeszły rok wynika, że na polskim rynku liczba zatrudnionych zmniejszyła się o 1,8 tysiąca osób, a wszystkich pracujących było na koniec 2018 - 162,6 tys.

W bieżącym roku, biorąc pod uwagę zwolnienia grupowe w bankach, wynikające w głównej mierze z fuzji, ale też ze względu na rozwój bankowości elektronicznej, należy spodziewać się większych zwolnień.

Wpływ na sytuację pracowników mogą też mieć mniejsze zyski netto całego sektora bankowego – według Narodowego Banku Polskiego zysk netto wyniósł w pierwszych pięciu miesiącach tego roku 5,85 mld zł, co oznacza, że zmniejszył się o 8,9 proc. w stosunku do roku poprzedniego.

Nawet lider rynku PKO BP, który w pierwszym kwartale tego roku odnotował duży zysk netto (862 mln zł – co oznacza wzrost rok do roku o 13,9 proc. ) – nie uniknie zwalniania ludzi.

Portal wGospodarce.pl zapytał jak się z nimi rozstaje i czy prowadzi pod tym względem specjalne programy?

Uzyskaliśmy wypowiedź, że PKO Bank Polski na bieżąco dostosowuje zatrudnienie do aktualnych potrzeb biznesowych i planów rozwojowych.

Związane jest to z wdrażaniem nowych technologii i zmian organizacyjnych. W tym z centralizacją funkcji i  procesów oraz dostosowywaniem liczby pracowników do zadań poszczególnych jednostek organizacyjnych Banku bez względu na ich lokalizację w kraju. Oznacza to zarówno tworzenie nowych stanowisk, jak i ich przekształcanie lub przemieszczanie. W niektórych przypadkach może wiązać się z redukcją etatów. PKO Bank Polski podejmuje działania, aby minimalizować liczbę pracowników objętych zwolnieniami. Jednym z nich jest oferowanie pracy na innym stanowisku. Pracownik może też wziąć udział w rekrutacji wewnętrznej. Jeśli zmiana stanowiska wymaga dodatkowych kompetencji Bank zapewnia szkolenia niezbędne do realizacji zadań, co sprzyja rozwojowi zawodowemu w nowych obszarach działania.

W sytuacji, gdy pracownik nie jest zainteresowany przedłużeniem zatrudnienia, zostaje on objęty jednym z pakietów osłonowych. Przewidują one m.in. odprawy pieniężne, refundację kosztów szkoleń ułatwiających zmianę zawodu lub dostosowanie kwalifikacji do potrzeb lokalnego rynku pracy.

Jednocześnie oferujemy zwalnianym pracownikom wsparcie w podjęciu starań o nową pracę m.in. pomagamy w napisaniu takich dokumentów jak cv, list motywacyjny czy w przygotowaniu się do rozmowy kwalifikacyjnej – podaje PKO BP

Takie działania prowadzone są także u innych pracodawców bankowych.

Bardzo liczy się możliwość udziału zwalnianych pracowników w wewnętrznych rekrutacjach, a więc szansa na pozostanie w firmie, a także możliwość uzyskania nowych kwalifikacji i przebranżowienie, po to by móc dalej pracować – podkreśla Agnieszka Krzemień, menager usług outplacementu w ManpowerGroup.

Bankowość zwalnia nie tylko u nas. Najbardziej spektakularne redukcje będą w bankowości u naszych zachodnich sąsiadów. W Deutsche Bank pracę może stracić nawet 18 tys. osób – z tym, że proces ten będzie rozłożony na trzy lata do 2022 roku. Z ponad 91 tysięcy pracowników ma wówczas pracować już tylko 74 tysiące.

Komentarze