Informacje

Pracownicy fizyczni są najbardziej poszukiwani  / autor: pixabay.com/pl
Pracownicy fizyczni są najbardziej poszukiwani / autor: pixabay.com/pl

Niedobór pracowników będzie stałym wyzwaniem dla firm

Grażyna Raszkowska

Grażyna Raszkowska

dziennikarka

  • 23 lipca 2019
  • 17:07
  • 2
  • Tagi: bezrobocie biznes GUS rynek pracy
  • Powiększ tekst

Z nadwyżki kadrowej przeszliśmy do kadrowych niedoborów – i w tym modelu, według ekspertów rynku pracy możemy przez długie lata funkcjonować.

Według danych GUS liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w czerwcu 877,1 tys. wobec 906,0 tys. osób miesiąc wcześniej.Do tej sytuacji odniosła się Bożena Borys-Szopa, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Dane GUS potwierdzają nasze wcześniejsze przewidywania. Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła na koniec czerwca br. 5,3 proc. To o 0,1 pkt. proc. mniej niż w maju br. i o 0,5 pkt. proc. mniej niż w czerwcu ubiegłego roku. To bardzo dobra wiadomość - oceniła Bożena Borys-Szopa.

To najniższe wskazania od początku lat 90. ubiegłego wieku.

Minister zwróciła także uwagę na poprawiającą się sytuację dotyczącą osób bezrobotnych:

Co ważne, zmniejszył się odsetek osób długotrwale bezrobotnych, dotychczas niepracujących, oraz absolwentów - zaznaczyła minister rodziny.

Do zjawiska niedoborów kadrowych powinniśmy się przyzwyczajać,bo głównym powodem są tu czynniki demograficzne. Dla firm oznacza to, że stale będą musiały skupiać uwagę na tym, by pozyskiwać pracowników, a to oczywiście wiąże się dla nich często z poważnymi kosztami.

Firmy wydają często setki tysięcy złotych na kampanie informacyjne czy rekrutacyjne – ponoszą te koszty nie po to, aby sprzedać swój produkt, ale aby poinformować, że tworzone są u nich atrakcyjne warunki pracy – zwraca uwagę Andrzej Kubisiak, ekspert rynku pracy z Polskiego Instytutu Ekonomicznego w programie Wywiad Gospodarczy w Telewizji WPolsce.

Trzeba przy tym pamiętać, że w Polsce funkcjonuje wiele lokalnych rynków pracy.

Mamy cały czas dwa światy – gdy pojedziemy w regiony Polski, gdzie nie ma aż tak dużo zakładów pracy czy uprzemysłowienia - jeden pracodawca może narzucać warunki i standardy – i to od niego zależy, jak wygląda oferta pracy. A w wielkim mieście zobaczymy w tym samym czasie : bilbordy, ogłoszenia, ulotki informujące o poszukiwaniach pracowników i dołączoną listę benefitów, którą pracownicy mogą otrzymać – dodaje ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Inne dane mówią, że powoli normuje się jednak sytuacja na polskim rynku pracy, bo chociaż np. płace w dalszym ciągu rosną, to wolniej - dynamika wzrostu płac wynosi teraz ponad pięć proc., wcześniej było to ponad 7 proc.

Zatrudnienie też cały czas rośnie, ale nie tak szybko – ten wzrost to  2,8 proc. W tym wypadku na duży popyt ze strony pracodawców nakładają się trudności ze znajdowaniem pracowników i zatrudnienie po prostu nie jest w stanie przyspieszyć, mimo tworzonych przez firmy nowych miejsc pracy.

Warto też zawsze zwracać uwagę na kwestie aktywności zawodowej – to wskaźnik ok. 70 proc, w przypadku osób w wieku produkcyjnym, o jest wyraźnie poniżej średniej unijnej. Nie zmienia to jednak faktu, że pod koniec roku odnotowaliśmy najwyższy poziom aktywności zawodowej w Polsce. W liczbach bezwzględnych oznacza to 16,5 mln. pracujących Polaków – podkreśla Andrzej Kubisiak w programie „Wywiad Gospodarczy” w Telewizji WPolsce.

Warto też pamiętać, że rynek pracownika nie wszędzie dociera z równym nasileniem. Sytuacja zależy w dużej mierze od branży i od regionu – na mapie polski są takie ośrodki, gdzie naprawdę ciężko o pracowników: głównie aglomeracje miejskie – tam jest najwięcej nieobsadzonych miejsce pracy.

Jeśli spojrzymy na branże, to mniej więcej 2/3 wakatów – a w Polsce jest ich teraz 140 tys. – kumuluje się w czterech branżach: przemysł, budowlanka, handel i logistyka. To one najbardziej odczuwają niedobory kadrowe i to tam poszukiwani są pracownicy: niewykwalifikowani do prac podstawowych oraz absolwenci szkół zawodowych i technicznych – komentuje ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

To o nich najbardziej zabiegają dziś pracodawcy, chociaż ofert nie brakuje również dla specjalistów. Te niedobory byłyby zdecydowanie większe, gdyby nie Ukraińcy na polskim rynku pracy, którzy wyrównują w znaczący sposób brak ludzi do pracy.

Wracając do podanej dziś przez GUS stopy bezrobocia - według prognoz ministerstwa rodziny w najbliższych miesiącach powinna ona utrzymać się na zbliżonym poziomie, co wynika ze wzrostu aktywności gospodarczej podmiotów w branżach zależnych od warunków pogodowych.

Spodziewamy się, że w okresie letnim, a więc szczytu prac sezonowych, wskaźnik utrzyma się na poziomie 5,3 proc., z możliwym spadkiem we wrześniu do 5,2 proc. To oznaczałoby natomiast, mimo wyhamowania dynamiki spadku bezrobocia, rekordowo niską stopę bezrobocia w historii gospodarki rynkowej” - podkreśliła szefowa MRPiPS.

Dodała, że zgodnie z szacunkami resortu stopa bezrobocia w końcu roku może wynieść 5,5 proc.

Komentarze