Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Nowoczesny sprzęt USA dla Polski

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 3 września 2019
  • 14:07
  • 0
  • Tagi: armia armia USA gospodarka Polska USA wojsko
  • Powiększ tekst

MON wystąpiło do USA o przygotowanie oferty przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin i pięciu samolotów transportowych Hercules, resort podpisał też umowy z Polską Grupą Zbrojeniową na dostawę sprzętu dla Wojsk Lądowych i WOT.

W podpisaniu zapytania ofertowego do amerykańskiej Agencji ds. Współpracy Obronnej oraz umów zwartych przez Inspektorat Uzbrojenia z PGZ wziął udział minister obrony Mariusz Błaszczak, który przyjechał do Kielc by wziąć udział w Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego.

Polska chce kupić 60 wyrzutni i 180 przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin z pakietem szkoleniowym i logistycznym. Szef MON podkreślił, że broń przeznaczona dla WOT, nie ma zastąpić pocisków Spike.

Dowódca WOT gen. dyw. Wiesław Kukuła podkreślił, że Javelin to rozwiązanie wpisujące się w koncepcję lekkiej piechoty rozwijaną w WOT.”Zaczynamy budować system walki przeciwpancernej z prawdziwego zdarzenia” - powiedział Kukuła PAP. Dodał, że „jest w nim miejsce na wiele rozwiązań”.

Ale podstawowym przeciwpancernym pociskiem kierowanym powinien być pocisk takiej klasy jak Javelin - pocisk klasy +wystrzel i zapomnij+, relatywnie łatwy w szkoleniu, który umożliwia bardzo tanie i powszechne utrzymanie nawyków wśród żołnierzy, nie tylko OT, ale także żołnierzy rezerwy” - powiedział gen. Kukuła.

Zaznaczył, że Spike jest bardziej zaawansowanym rozwiązaniem, które pozwala na bardziej precyzyjne strzelanie na znacznie większe odległości, które w modelu walki lekkiej piechoty jest przewidziane „na poziomie brygady i być może batalionu”, podczas gdy uzbrojeniem na poziomie kompanii i plutonu ma być pocisk taki jak FGM-148 Javelin.

Zależy nam na tym, aby zdywersyfikować środki przeciwpancerne i aby każdy szczebel miał środki najlepiej odpowiadające jego potrzebom” - dodał dowódca WOT. Podkreślił, że Javelin pozwala prowadzić walkę na małych odległościach. „Potrzebujemy dziś broni, którą będziemy operować na dystansie do 500 metrów, nie 4 km” - podkreślił dowódca WOT.

Dodał, że zapytanie dotyczy najnowocześniejszej obecnie wersji F, która pozwala niszczyć nie tylko cele opancerzone, ale też umocnienia, a także razić „siłę żywą” i ma trafić do trzech brygad OT, ale docelowa i zamawiana w większej liczbie ma być opracowywana wersja G - ma ona trafić na rynek za dwa-trzy lata. Jak powiedział Kukuła, przy wyborze Javelina dla WOT kierowano się masą - najmniejszą w swojej kategorii - i kształtem wyrzutni, którą żołnierze WOT będą zwykle nie przewozić, lecz przenosić na plecach.

Zapytanie ofertowe dotyczy też pięciu samolotów transportowych C-130 Hercules z nadwyżek amerykańskiego sprzętu wojskowego objętych programem Defense Excess Articles. Szef MON podkreślił, że chodzi o maszyny młodsze niż używane obecnie przez polskie Siły Powietrzne, zaznaczył, że na zgodę na przekazanie samolotów Polsce wydał już Kongres USA.

Sprzęt kupowany od spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej to 16 mobilnych radarów Bystra dla zestawów przeciwlotniczych krótkiego zasięgu, dwa wozy dowodzenia na platformie KTO Rosomak dla nowo formowanej 18. Dywizji Zmechanizowanej oraz gogle noktowizyjne, noktowizory strzeleckie, lornetki noktowizyjne i celowniki termalne. Sprzęt optoelektroniczny trafi do Wojsk Lądowych i WOT.

Wiceprezes PGZ Sebastian Chwałek powiedział, że zwarte umowy na ponad 700 mln zł „to dowód na to, że PGZ, firmy wchodzące w jej skład, są najwyższej jakości komponentem przygotowanym do modernizacji polskiej armii”, a zamówienia potwierdzają zdolności techniczne Grupy.

Szef MON wziął też udział w prezentacji prototypu nowego pływającego bojowego wozu piechoty Borsuk. Pojazd, opracowany przez konsorcjum z Hutą Stalowa Wola na czele, ma zastąpić wozy BWP-1.

Jest to pojazd, który był dawno oczekiwany przez Wojsko Polskie. Zależy nam na tym, żeby zastąpić wysłużone bojowe wozy piechoty, nowoczesnym sprzętem. Tym większa nasza satysfakcja, że ten sprzęt stanowi konstrukcję polską” - powiedział Błaszczak. Dodał, że pojazd „jest sprawdzony jeśli chodzi o możliwości techniczne” i „spełnia wszystkie wymagania Wojska Polskiego”. Zwrócił uwagę, że opancerzony, zdolny pokonywać przeszkody wodne gąsienicowy wóz jest wyposażony w bezzałogową wieżę zintegrowaną z wyrzutniami pocisków Spike.

Prezes HSW Wola Bartłomiej Zając przypomniał, że Borsuk powstał w ramach konsorcjum złożonego ze spółek PGZ i podmiotów prywatnych.

Najważniejszą cechą tego produktu jest to, że jest on polski. To jest produkt, który został opracowany przez polskich inżynierów. Prawa własności do tego wyrobu zostają po stronie polskiej. Jest to wyrób, który - na dzień dzisiejszy - przeszedł podstawowe badania. Zaraz po targach wchodzimy w badania zakładowe tego wyrobu. Trwają ostatnie uzgodnienia co do zakresu tych badań” - dodał Zając.

MSPO odbywa się po raz 27., w tegorocznej edycji targów uczestniczy ponad 600 firm z 31 państw, z tego 65 z USA, które prezentują podczas wydarzenia wystawę narodową. Targi odwiedza także przedstawiciele resortów obrony i sił zbrojnych blisko 40 krajów.

PAP/ as/

Komentarze