Informacje

Czy Turcy zabijają w Syrii niemiecką bronią ?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 12 października 2019
  • 21:28
  • 1
  • Tagi: biznes finanse handel bronia polityka przemysł zbrojeniowy
  • Powiększ tekst

Niemiecki rząd zabronił eksportu wszelkiej nowej broni do Turcji w związku z turecką inwazją na północno-wschodnią Syrię - poinformował w sobotę szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas, cytowany przez tygodnik „Bild Am Sonntag”.

Ze względu na turecką ofensywę wojskową w północno-wschodniej Syrii rząd federalny nie będzie wydawał nowych pozwoleń na eksport wszelkiego wyposażenia wojskowego, które mogłoby zostać wykorzystane przez Turcję w Syrii” - powiedział Maas.

W 2018 roku Niemcy wyeksportowały do Turcji broń wartą 243 mln euro, co stanowi blisko jedną trzecią całej zeszłorocznej sprzedaży broni - podał „Bild Am Sonntag”.

W czwartek taką decyzję podjęła Norwegia. „Zważywszy, iż sytuacja jest skompilowana i zmienia się szybko, ministerstwo spraw zagranicznych zapobiegawczo nie będzie do odwołania przyjmować nowych wniosków Turcji o licencje na eksport materiałów obronnych i materiałów wielorakiego zastosowanie” - napisała szefowa norweskiej dyplomacji Marie Eriksen Soereide w mailu wysłanym do AFP.

Finlandia, która nie jest członkiem NATO, również zawiesiła dostawy broni do Turcji.

W piątek minister finansów USA Steven Mnuchin poinformował, że prezydent Donald Trump wydał rozporządzenie, na mocy którego Waszyngton może nałożyć „znaczące sankcje” na Turcję w związku z jej inwazją w północno-wschodniej Syrii. Stany Zjednoczone mogą „wykończyć turecką gospodarkę” - ostrzegł Mnuchin. Zastrzegł jednak, że na razie restrykcje te nie zostaną wprowadzone.

»» O tureckiej akcji militarnej czytaj też:

Syria: nasilają się tureckie bombardowania

W północnej Syrii robi się wrzący kocioł

USA grożą sankcjami Turcji

Turcja grozi USA odwetem

Turcja rozpoczęła w środę operację militarną w północno-wschodniej Syrii, wymierzoną w kurdyjskie milicje o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), które Ankara uważa za terrorystów; są one jednak wspierane przez Zachód i stanowią główny trzon syryjskich sił SDF, które odegrały decydującą rolę w pokonaniu IS w Syrii i kontrolują obecnie większość północnych terenów kraju.

Ofensywa ruszyła po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzji o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii. Kurdowie określili ją jako „cios w plecy”.

Ankara zamierza utworzyć wzdłuż swojej granicy z Syrią „strefę bezpieczeństwa” wolną od bojówek kurdyjskich. Ma ona również być wykorzystana do osiedlenia syryjskich uchodźców przebywających obecnie w Turcji.

PAP, SzSz, sek

Komentarze